Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2012

Ojcze nasz...

Obraz
Dzień Ojca, dzień wszystkich tatusiów, tych, których dzieci dopiero co się narodziły i tych, którzy już spoglądają na swoje dzieci góry. Tak, to nadal są tatusiowie. Oni nigdy nie utracą tej rangi. Spoglądający z Góry... to też Jego święto. Chociaż Bóg ma swoje święto każdego poranka, kiedy modlimy się do Niego po otwarciu oczu, a także każdego wieczoru, gdy z uwielbieniem Jego na ustach kładziemy się spać. Ilu pamiętało w tym dniu o tym najwspanialszym Ojcu? O tym, że On tym ojcem jest? Przecież sam nas nauczył modlić się do siebie słowami modlitwy "Ojcze nasz". Chciał nam przez to przekazać, że jest tak jak nasi tatusiowie tu na ziemi. Że możemy na niego liczyć, że on jest i pocieszeniem, ostoją spokoju, ale i mocną, surową ręką, gdy trzeba. To on, tak jak nasi tatusiowie mówi do nas, gdy jest nam źle, tylko w ciszy, w modlitwie, nie łam się, głowa do góry. Jakże wspaniały z Niego ojciec, gdy wybacza nam winy, kiedy klęczymy ze skruchą w konfesjonale. Po raz kolejny te sa…

Oddział z duszą.

Obraz
Niedawno redakcja serwisu SERVITUS Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej ogłosiła konkurs pt. "Co tam, jak tam w Oddziale/Kole?". Polegał on na napisaniu krótkiego tekstu na podany temat, opisującego wyjątkowość swojego Oddziału KSM, coś co może przyciągnąć innych. Nieskromnie powiem, iż pozwoliłam sobie ów artykuł popełnić zdobywając przy tym drugie wyróżnienie. Chciałabym podzielić się z Wami napisanym przeze mnie tekstem, a przede wszystkim pokazać Wam co według mnie w naszym Oddziale powinno zwrócić uwagę innych.
Gdy 8 lat temu proboszcz postanowił założyć w parafii oddział KSM, nikt nie miał pojęcia o tym czym właściwie KSM jest. Na pierwsze spotkania przybywały tłumy młodzieży, przede wszystkim z ciekawości, ponieważ było to dla nich coś nowego. Z czasem pozostali ci, którzy zrozumieli ideę Stowarzyszenia i chcieli żyć z nią w zgodzie.
Nasz Oddział jest oddziałem stosunkowo młodym, gdyż od oficjalnego zarejestrowania nas wśród innych oddziałów K…

Moja wiara...

Obraz
"Gdyby wiara Twa była wielka jak gorczycy ziarnko..."
Rycerz Pana. A co to w ogóle znaczy? Niejeden słownik podałby definicję typu : człowiek bijący się o wiarę... Coś w tym jest, ale pierwszy rok w nowej szkole, nowym otoczeniu dał mi perspektywy na znacznie szersze rozpatrywanie definicji tego określenia. Po wkroczeniu w środowisko, w którym więcej ludzi mnie otaczających to niewierzący, lub tzw. "nie praktykujący" (chociaż tego określenia kompletnie umysłem nie ogarniam) moja wiara uległa znacznemu pogłębieniu. Na przekór tym wszystkim, którzy pod wpływem środowiska, w jakim się znaleźli, odwracają się od Boga, ja staram się ciągle być bliżej Niego. Swoją bliskość z Kościołem zawdzięczam już od najmłodszych lat, mojej, nieżyjącej już babci, rodzicom, siostrze. Nie mogę zgodzić się z ludźmi, którzy mówią, że człowieka 15-17 letniego (uściślając ucznia gimnazjum-liceum) nie można nawrócić, nie można w nim rozpalić iskry wiary. Ktoś powiedział mi, że jeśli w dzieciń…