Chleba naszego powszedniego...

15 sierpnia. Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W mojej parafii od lat, z racji zwania tegoż święta dniem Matki Boskiej Zielnej, jest to także dzień dziękczynienia za doroczne plony. Dzień, w którym kościół pachnie kwiatami, zbożem, ziołami, na ołtarzu leży chleb, a przed nim stoją piękne dożynkowe wieńce. Plon, który zstąpił z Nieba... 
 
Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. 
(Ewangelia wg św. Mateusza).
Ziarnem rzuconym na ziemię, dającym plon obfity jest Słowo Boże. Ziemią żyzną nasze serca otwarte na Niego. Karmię się Chlebem, Ciałem Boga żywego, obecnym w Eucharystii. Ten Chleb to biała Hostia na znak Tego ofiarowanego w Wieczerniku, ten Chleb to Ewangelia, Homilia. Ten Chleb to wiara każdego z nas. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj... Tymi słowy modlimy się przecież modlitwą Pańską. Prosimy Boga o ten powszedni Chleb. O Słowo Boże, Hostię, aby nigdy nie zabrakło nam Go w naszym życiu. Plon można rozumieć także w sensie dosłownym. Chleb, pieczywo to taki podstawowy element śniadań, kolacji. Kto z nas spożywając go myśli o tych wszystkich, którzy nad nim pracowali? O rolniku, który zasiał ziarno, później zebrał plon. O młynarzu, który z ziarna oddzielonego od plew zrobił mąkę. Wreszcie o piekarzu, który z mąki zrobił chleb. Również do tego nawiązują słowa modlitwy Ojcze Nasz. Proszę Boga, aby w moim życiu nie zabrakło wiary, ale też chleba w rozumieniu tego podstawowego elementu posiłku. Chleb wystarczy. Ten Chleb, którym jest Słowo Boże i każdy okruch z tego, nad którym tylu ludzi wylało krople potu. Niech ziemia nasza stanie się Ołtarzem, a chleb Komunią dla spragnionych Ciebie...

Spójrz na chleb, może na nie skoszone jeszcze łany zboża. Czy mam szacunek do chleba?
Czy mam szacunek do ludzi, dzięki którym mogę go spożywać?
Czy karmię się Słowem Bożym, jak Chlebem?
Czy biała Hostia jest dla mnie tak niezbędna, jak kromka chleba na śniadanie?

facebog.deon.pl
 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch