Prosto, na zakończenie wakacji i nowy rok szkolny.

"Fejsbuczek" aż huczy od żali na temat kończących się wakacji. Pewnie, że żal. Do późnego wstawania można się przyzwyczaić. Od widoku książek i zeszytów można się odzwyczaić. Wszystko racja, ale jak po pracy przychodzi czas na odpoczynek, tak po odpoczynku musi przyjść czas na pracę. Pan Bóg stworzył Świat w sześć dni, siódmego zaś odpoczywał. Ale zanim mógł odpocząć musiał najpierw podjąć pracę. Tak jest też z nam. Fajnie jest odpoczywać, siedzieć w domu i niczym się nie przejmować, ale póki co musimy przyjąć na barki to co jest nam dane, bo nie wydaje mi się, żeby zapowiadała się jakaś radykalna zmiana w systemie oświaty, która zapowiadałaby, jak to dziś biskup Fortuniak mówił w Górce Duchownej, 10 miesięcy wakacji i 2 miesiące szkoły ;)

Właśnie. Dziś w Górce Duchownej. Od lat drugi dzień góreckiego odpustu jest dniem, w którym szczególnie Matce Boskiej Pocieszenia zawierzają się uczniowie, nauczyciele, pedagodzy... To dzień, w którym tam, przed obliczem Matki, ale przede wszystkim Bogu polecamy kolejne 10 miesięcy pracy. Oddajemy się w Jego ręce z nadzieją na to, iż ześle na nasze umysły Ducha Świętego. Warto rok szkolny rozpocząć nie pierwszym dzwonkiem w szkole, ale dzwonem Kościelnym, świadczącym o obecności Chrystusa w naszym życiu. Bóg jest naszym Ojcem, kocha nas i Jemu też zależy na tym, żeby każdy uczeń, każdy młody człowiek "wyszedł na ludzi". Polecając się Jego opiece mam świadomość, że chociaż nie raz pewnie potknę się w drodze, to gdy tylko Go zawołam zjawi się i pomoże mi wstać.

Nie mów, że nie masz możliwości. Jeśli wydaje Ci się, że jej nie ma to ją stwórz! Jeśli nie ma w Twojej parafii lub w parafii, na terenie której znajduje się Twoja szkoła, Mszy Świętej na rozpoczęcie roku szkolnego idź, do proboszcza, katechety, zapytaj czy mógłby takową Ofiarę spełnić. Zacznij rok szkolny z Bogiem, a wszystko będzie łatwiejsze.


Tato, dziękując za cudownie spędzony wakacyjny czas, za poznanych ludzi, niezwykłe wspomnienia, niezapomniane chwile, proszę o światłość Ducha Świętego, aby towarzyszyła mi nie tylko przez kolejne 10 miesięcy nauki, ale, aby ogarniała mnie cały czas, abym nauką, pracą, trudem i pokonywaniem samej siebie, swoich uczniowskich słabości, robiła to z myślą o Tobie i na Twoją chwałę.

Komentarze

  1. Bardzo mądrze napisane :)
    Pozdrawiam i życze sukcesów :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę powodzenia w nauce ;)Bardzo mi się spodobało to o czym napisałaś i w zupełności się z Tobą zgadzam, ja łączę się poprzez modlitwę z wszystkimi uczniami, bo jajeszcze przez miesiąc teoretycznie odpoczywam, bo w praktyce mam dużo pracy, ale od października znów zacznie się ciężka harówka. Pozdrawiam i jeszcze raz powodzenia!
    P.S. Zapraszam do siebie! ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło