Sancta Hedwig




Jej wspomnienie liturgiczne przypada dokładnie na dzień 16 października. Święta Jadwiga Śląska, za życia żona króla Henryka Brodatego, matka siedmiorga dzieci, w tym syna Henryka Pobożnego. Mieszkała w Trzebnicy (miejscowość "po drodze" z Leszna na Wrocław). Tam też odznaczyła się niezwykłą działalnością, a po śmierci spoczęła w kościele, którego sama była fundatorką. Założyła w Trzebnicy klasztor, do którego wstąpiła jej córka, wybudowała piękny, duży kościół. Po śmierci męża sama przywdziała habit zakonny, wcześniej jednak oboje tworzyli cudowne małżeństwo, z którego nie jedno współczesne mogłoby i powinno brać przykład. Chodziła boso na znak solidarności z biednymi, których nie stać na obuwie. Gdy jako pokutę przy spowiedzi otrzymała nakaz noszenia butów, przywiązała je do sznura i zawiązała dookoła pasa (dość żartobliwie, ale nosić nosiła). Niezwykła kobieta, żona, matka, babcia. Wzór dla wielu pań. Patrona budowanych kościołów. Patronka kaplicy w Lipnie, a tym samym mojej parafii. Rokrocznie w okolicach 16 października wspominamy ją szczególnie. Prywatnie, moja osobista patronka "od chrztu".
Odkąd tylko dowiedziałam się, że przy chrzcie rodzice dali mi jako imię chrzcielne Jadwiga - właśnie od tej naszej świętej patronki, otaczam ją szczególną czcią i szczególnie za jej wstawiennictwem modlę się do Taty.


Właściwie to z tym imieniem chrzcielnym było całkiem zabawnie. Nadano mi je z racji tego, iż Angelika niestety świętym imieniem nie jest, sęk w tym, że czcigodny, ówczesny proboszcz naszej parafii, ksiądz M. Czaplicki ochrzcił mnie wymawiając tylko imię Jadwiga. Dziś myślę, że miał być to znak od Boga, żebym w młodzieńczym, a później dorosłym życiu wpatrywała się szczególnie w wizerunek, postawę i życie świętej Jadwigi Śląskiej, tej która tak odważnie i bezgranicznie zaufała Bogu i już za życia była godna tego, że dziś zwiemy ją świętą. Mam jakieś szczególne przeświadczenie, gdy w czasie mszy w mojej parafii kapłan modli się za jej wystawiennictwem, że modli się do mojej osobistej patronki. Czuję jej obecność w swoim życiu i dziękuje dziś tym, którym Bóg dobrze, bo jakby inaczej, podpowiedział przy wyborze dla mnie tej, która będzie prowadzić mnie przez życie.



Święta Jadwigo wzorze matki, żony, ufającej Panu kobiety - wstawiaj się za mną, za naszą parafią i za wszystkimi, którym patronujesz.

A teraz zastanów się, czy wiesz kim za życia był Twój patron?

Czy postępujesz w swoim życiu według jego cnót 
i starasz się godnie reprezentować jego imię?

Czy Twój patron jest dla Twoim przyjacielem dnia codziennego?

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło