Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

Król jest tylko jeden!

Obraz
Końcówka listopada. Pogoda bywa wtedy różna. Pierwszy raz od 2007 roku nie będę w tym dniu w poznańskiej Archikatedrze. Sentyment i wzruszenie chwyta za gardło na samą myśl o święcie Chrystusa Króla Wszechświata. Dokładnie rok temu w tym dniu wraz z około dwudziestoma młodymi, wspaniałymi ludźmi, składałam właśnie tam - na Ostrowie Tumskim w Poznaniu - na ręce biskupa przyrzeczenie "przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie" wypowiadając swoje "Gotów!". Piękna uroczystość, zapadająca w pamięci do końca życia. Otrzymując Odznakę i Legitymację członka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży czuje się cos niezwykłego. Działanie i obecność Ducha Świętego podczas uroczystego odśpiewywania "Hej do apelu..." - hymnu KSM, są niezwykle namacalne. Dziś, po upływie nieco ponad 365 dni wspominam ten dzień ze łzą w oku. "Chrystusa Króla" - Święto patronalne Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i Akcji Katolickiej.

O świętości w trzech aktach.

Obraz
AKT I Nie jest lekko być prorokiem we własnym kraju
Koniec października. Renomowane liceum w jednym z niewielkich miast. "Każdy, kto będzie miał na sobie w środę halloweenowy strój, będzie zwolniony z odpytywania w tym dniu". Nie uznaję Halloween. Irytuje mnie wkraczająca z buciorami w nasze otoczenie "kultura dyni". Myślę więc, co zrobić? Jak pogodzić własne przekonania z tym co narzuca współczesny świat? SMS do znajomego (i znanego Wam-czytelnikom) Księdza (link), próba szukania rady, ratunku...kompromisu? Po długich dylematach i przemyśleniach telefon, chwila rozmowy, pomysł, wsparcie i tak - to jest to. Wczoraj do szkoły fakt, ubrałam się na czarno, ale miałam ze sobą, krążący po Internecie, znak przekreślonej dyni - wyraz tego, iż mówię NIE Halloween. Nie było lekko. Pojawiały się komentarze godzące w moje przekonania, wiarę, w mnie samą, bo przecież moje życie to moja wiara. Nie było to przyjemne, gdy kumple, z którymi na co dzień siedzisz prawie w jednej ławc…