Temu znaku sprzeciwiać się będą...

W tydzień po doniesieniach z Jasnej Góry przychodzi mi do głowy kilka myśli, którymi chcę się z Wami podzielić.

Co raz więcej ostatnimi czasu można dostrzec takich ''akcji''. Najpierw obraza Krzyża, Biblii teraz uderzenie w Matkę Kościoła w Polsce. Aż się chce zapytać ''co z tą Polską?''. W jakim kraju żyjemy? Jaki kraj tworzymy, my, jego obywatele? Jaki to kraj, w którym, przy ustroju demokratycznym, jeden z liderów partii politycznej zaczyna nagonkę na księży i na Kościoł Katolicki? Co to za kraj, gdzie ze szkół wycofuje się lekcje historii? Naród bez historii jest jak naród bez tożsamości. Naród bez historii nie istnieje! Nie chcę podejmować na tym blogu tematów stricte politycznych, ale wobec takich zachowań niektórych osób i grup nie można przechodzić obojętnie.

Wiara nasza to wiara naszych ojców, którzy życie oddawali przez szereg lat abyśmy my mogli swobodnie mówić dzisiaj - jestem katolikiem, wierzę. Ale czy aby na pewno swobodnie?
Boję się o to jakie życie, w jakim kraju czeka w przyszłości moje dzieci, a później ich dzieci. Boję się o to, że pan poseł mówiący dziś o tym, że księżom powinno zakazać się noszenia sutanny wkrótce powie, że nie powinno się nosić szkaplerza na szyi i w ogóle to powinno się zamknąć kościoły i zlikwidować wszelkie instytucje kościelne. (Do czego już dąży poprzez chęć likwidacji dotacji dla tych organizacji z budżetu Państwa).

Dlaczego profanacja Krzyża, Biblii, obrazu na Jasnej Górze? Dziś w kazaniu usłyszałam, że to może właśnie dlatego, żebyśmy się obudzili. Żebyśmy nie przyzwalali na zło, ale zło dobrem zwyciężali. Żebyśmy się obudzili drodzy Polacy i spojrzeli z boku na to co dzieje się z naszą Ojczyzną. Może właśnie przez takie sytuacje Bóg chce pokazać nam, że to już nie są żarty, to nie są tylko słowa, ale czyny. Do tej pory mogliśmy myśleć, że ci ludzie są ''mocni w gębie'', ale patrząc na wydarzenia minionego tygodnia... Cały świat nie może się nadziwić, że ktoś w Polsce dopuścił się takiego świętokradztwa. Prasa niemiecka, chińska, amerykańska telewizja... Czy też muszą poznawać Polskę z tej strony i z perspektywy takich zdarzeń kreować sobie wyobrażenie o nas?

Oddajmy się w ręce Boga. Zaufajmy mu, nie róbmy niczego na własną rękę, nie po swojemu, ale po Bożemu. Gdy byłam w Częstochowie dwa miesiące temu nawet na myśl mi nie przyszło, że ktoś będący na czuwaniu mógłby dopuścić się zbeszczeszczenia świętego obrazu. Myślę, że takich samych myśli nie miał żaden z ludzi przebywających w kaplicy na modlitwie tydzień temu. Kościoł to my wszyscy - wspólnota. Z Kościołem nie jest tak, że należę jak mi się podoba, od święta, albo, gdy już muszę... Wszyscy jesteśmy świątynią Boga i musimy o tę świątynię dbać. Tak długo w Polsce będzie trwał silny Kościół Boży jak długo mocna i trwała, zbudowana z twardego materiału, konserwowana będzie świątynia naszych serc i sumień.

 
Mamy czas adwentu. Może warto zastanowić się jaka jest świątynia mojego serca? Czy moje sumienie pozwala mi na spotkanie się z małym-wielkim Bogiem? Czy jest gotowe na przyjście Boga na końcu dziejów? I w końcu, jaka jest moja postawa jako obywatela tego kraju? Czy dokładam wszelkich starań, aby nie zostało splamione dobre imię narodu polskiego?

''Boże coś Polskę przez tak liczne wieki otaczał blaskiem potęgi i chwały, coś ją osłaniał tarczą swej opieki od nieszczęść, które przygnębić ją miały, przed Twe ołtarze zanosim błaganie Ojczyznę wolną (...)* Panie"

*Uzupełnić według własnej woli

Komentarze

  1. Powiem Ci szczerze, że również się nad tym zastanawiałam. O profanacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej dowiedziałam się przypadkiem i byłam wstrząśnięta. Ja bym dodała do tego strony, które pojawiły się do "lubienia" na fb, obrażające osobę bł. Jana Pawła II, nie wiem czy natknęłaś się na te strony, ale treści, które ze sobą niesie są co najmniej niepokojące.
    W maju miałam okazję wybrać się do Warszawy, z partią zupełnie przeciwną moim poglądom, dlaczego z nimi pojechałam jest w tej chwili nieważne, aczkolwiek ich wypowiedzi dały mi wiele do myślenia, wiem że nie powinno się dopuścić tej partii do rządzenia, bo z Polską, państwem z katolickimi korzeniami, o które walczyli nasi dziadkowie, może być naprawdę źle. Mam takie same niepokojące myśli jak Ty i tak samo zastanawiam się co będzie za x lat.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch