Wiara a rozum ( III )

Po adwencie i Świętach pora na kontynujację publikacji eseju. Część trzecia (nie ostatnia) Wszystkim czytelnikom życzę miłej lektury... :)


"Wiara i rozum są jak dwa skrzydła,
na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy"

                 Ojciec Święty nawiązuje do uogólnionego pojmowania wspomnianej sentencji. Wypowiada się więc o wierze katolickiej jako „głębszym poziomie” poznania albo poznaniem „pełnego znaczenia” badanych zjawisk – w zestawieniu z niepełnym poznaniem rozumowym. Zestawiając twierdzenia papieża, z argumentami wysnutymi przez biologa Dawkinsa, biolog konstruuje tezę, że pojęcie „poznanie” jest jednakowe z pojęciem „poznanie rozumowe”. Żadne działanie pozarozumowe z definicji nie może mieć charakteru wiedzo-twórczego. Można tu wprowadzić termin quasi-poznania, którym w tym przypadku będzie wiara. Jak stwierdził w swojej pracy „Relacje między wiedzą a wiarą u Jana Pawła II i Richarda Dawkinsa”. Jakub Idźkowski, quasi-poznanie nie stwarza wiedzy tylko fantazję, bajki przesądy i stereotypy. Dawkins przyrównał wiarę w Boga do nieprzemyślanej i naiwnej wiary dzieci, które, nie znając świata, ufają dorosłym we wszystko co mówią. Tak zaklasyfikowane twierdzenia wiary nie tylko nie zwiększają wiedzy, ale utrudniają autentyczne poznanie. Dawkins podkreśla na przykład odrębne odbieranie tajemnic wiary z perspektywy wierzących i ateistów. W postrzeganiu osoby wierzącej tajemnica musi pozostać nieprzenikniona i stanowi przedmiot zadziwienia i czci. Według niewierzącego nie ma powodu, dla którego tajemnice wiary nie miałyby być poddane badaniu racjonalnemu.


                 Racjonalizm bywa postrzegany, w dzisiejszym świecie, jako antyreligijny. Racjonalizm nie jest krytyczny wobec wszelkich aspektów religii, tylko wobec jej elementów dogmatycznych i irracjonalnych. Dla współczesnego człowieka racjonalność, logika, rozum mają ogromne znaczenie. Myśl pozytywistyczna wywarła wielki wpływ na jego mentalność. Zarzut nieracjonalności jest silnym argumentem w niemal każdej dyskusji. Władysław Witwicki założył, że u ludzi niewykształconych wiara religijna oparta jest o sądy. Niewykształcony – według Witwickiego – nie zastanawia się nad logiką dogmatyki, przyjmuje informacje religijne jako wiedzę pewną. Nie tyle wierzy, co wie, jest przekonany, pewny, że jest tak jak mówi ksiądz, rabin, czy pastor. Witwicki uważa, że nie ma potrzeby badać wiary ludzi prostych, gdyż krytycznego myślenia i poddawania wątpliwości człowiek uczy się w miarę zgłębiania wiedzy, zdobywania wykształcenia. Wierzący nie chce myśleć o sprzecznościach między wierzeniami religijnymi, a wiedzą świecką . Stara się traktować je jak sądy. Pomaga mu w tym estetyczny wymiar religii. Witwicki pisze: „życie religijne osób oświeconych jest pod istotnym względem podobne do przeżyć estetycznych”.Według Władysława Witwickiego wiara religijna ma niewiele wspólnego z racjonalnością. U ludzi niewykształconych jest to zespół sądów nie różniących się od wiedzy świeckiej – doświadczonej czy w inny sposób zweryfikowanej. Człowiek prosty nie zauważa sprzeczności między tymi dwoma rodzajami wiedzy. Dla inteligentnych i wykształconych (nazywanych przez Witwickiego ludźmi oświeconymi) religia jest systemem przypuszczeń, supozycji, które w odpowiednich warunkach tłumią sprzeczne z nimi sądy i zajmują ich miejsce.

                Wczytując się w poglądy biologa Dawkinsa można dojść do wniosku, iż wiara religijna jest wynikiem ubocznym ewolucji czy też pasożytem utrzymującym się na własnościach człowieka mających pierwotnie odmienne, ewolucyjne znaczenie. Dawkins podjął się omówienia wiary w perspektywie biologicznej ewolucji człowieka poświęcając temu tematowi cały rozdział swojej książki. Ewolucjonizm jednak nie jest dziś jednym zwartym kierunkiem myśli, lecz wielością teorii. Ta wielość wypływa z różnych sposobów wyjaśniania mechanizmów ewolucji, a także z różnych filozofii stanowiących punkt odniesienia. Papież wyróżnia interpretacje materialistyczne, redukcjonistyczne oraz spirytualistyczne Te teorie, które uważają, że duch jest wytworem materii ożywionej czy też prostym epifenomenem tej materii, są nie do pogodzenia z chrześcijańską nauką o człowieku. Podobnie do Dawkinsa uczynił to Bogdan Lisiak pisząc, iż jednym z bodźców kształtujących oblicze dzisiejszej kultury i cywilizacji są niewątpliwie nauki przyrodnicze. Wespół z nieustannie rozwijającą się techniką dokonały one nie tylko gruntownego przeobrażenia naszego stylu życia, lecz także zmieniły nasze myślenie o otaczającym nas świecie i o nas samych, ty samym także o wierze i jej pojmowaniu.



CDN...

 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło