Wiara a rozum. ( I )

Przez najbliższy czas będę publikowała tutaj we fragmentach esej, napisany przeze mnie na tegoroczną Olimpiadę Filozoficzną. Nosi on tytuł "Jak współczesna filozofia rozpatruje klasyczny konflikt w relacji między wiarą a rozumem?". Myślę, że warto pochylić się nad tematem wiary w adwencie, tym bardziej w Roku Wiary. Osobiście zabierając się za tworzenie eseju nie miałam na myśli Olimpiady. Po prostu spodobał mi się temat. Nie wiedziałam czy podołam zadaniu na czas, ale wiedziałam, że jeśli nie na OF to kiedyś i tak go napiszę. No i jest, jednak w terminie. Duch Święty czuwa. Zapraszam do lektury.

Jednocześnie dziękuję wszystkim, dzięki którym ten esej w ogóle powstał. Księdzu Łukaszowi Przewieślikowi za pożyczone książki i mobilizowanie mnie do pisania słowami "czekam na esej"; Pani profesor Małgorzacie Ptaszyńskiej za językową i merytoryczną opiekę nad pracą; Księdzu Romualdowi Turbańskiemu, Księdzu Mikołajowi Konarskiemu, a także kl. Mietkowi Duszy i kl. Maciejowi Koczajowi za wyrażoną chęć poszukiwania potrzebnych mi lektur; wszystkim, wszystkim, wszystkim, którzy otoczyli mnie na czas pisania modlitwą; wszystkim, którzy mówili "będzie dobrze", "dasz radę" nawet wtedy, gdy na tydzień przed oddaniem pracy miałam napisane tylko dwie strony i przede wszystkim (chyba od nich powinnam zacząć  moim domownikom, oraz mojemu Ukochanemu Łukaszowi, którzy dzielnie znosili to, że nie miałam na nic czasu, bo musiałam siedzieć nad czytaniem książek, a później nad pisaniem eseju. Bez Was nie byłoby tych osiemnastu zadrukowanych kartek.

"Wiara i rozum są jak dwa skrzydła,
na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy"

Powszechnie uznaje się, iż wiara i rozum to zestawienie dwóch, pozornie sprzecznych wartości. Wiara bowiem przyjmuje rzeczy stricte duchowo, rozum przy pomocy ich analizy. Udowodnione jednak zostało, że zarówno pierwsze, jak i drugie nie mogą istnieć bez siebie.  Tam, gdzie rozum zakłada jakąś hipotezę, już widać wpływ wiary, która skłania człowieka do dalszego poszukiwania. Skłania do myślenia, że dotychczasowe odkrycie to nie wszystko. Tak jak wiara pomaga zrozumieć, tak rozum pomaga uwierzyć. Zachowują one charakter komplementarny. Tego właśnie postaram się dowieść w mojej pracy.

 
Pytanie o wzajemność między ratio a credo towarzyszy człowiekowi odkąd istnieje religia zwana chrześcijaństwem. Jest ono punktem wyjścia do refleksji na temat prób poznania prawdy o otaczającej nas Rzeczywistości.
 
O tym, że wiara nie może istnieć bez rozumu doskonale wiedzieli już uczniowie Jezusa Chrystusa. Aby ludy pogańskie mogły poznać Boga, najpierw musiał im się On objawić, a później Objawionego Boga Apostołowie przedstawiali kolejnym mieszkańcom starożytnych miast, którzy jeszcze Go nie spotkali. Aby im go przybliżyć, powoływali się zatem na widoczne dowody działania Boga, cuda czynione przez Jezusa i Słowo Boże. Niewidzialne przymioty Boga, wiekuista potęga i bóstwo stają się bowiem widzialne w Jego dziełach. Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek mógł w Niego nie tylko uwierzyć, ale i Go poznać.
 
            Błogosławiony Jan Paweł II - papież swoją Encyklikę "Fides et ratio" rozpoczął od stwierdzenia, iż „wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Wiara nie sprzeciwia się rozumowi. Pobudza go bowiem do czynienia własnymi siłami rzeczy większych, do których człowiek został stworzony. Papież w swoim dziele uświadamia czytelnika, iż wiara nie ma na celu uciszania rozumu, lecz zlikwidowanie przeświadczenia, iż powinien zajmować się tylko sprawami przyziemnymi.Jan Paweł II przekazuje, iż zadaniem człowieka jest stawianie sobie pytań o Boga i dążenie, także rozumowe, do Prawdy. Papież Benedykt XVI kontemplując omawianą przeze mnie „Encyklikę” swojego poprzednika pisze, że wiara bez rozumu ginie, a rozum bez wiary narażony jest na wyjałowienie. Nie pozostawia on wątpliwości, że przekonaniom religijnym przysługuje cecha racjonalności. Papież znajduje potwierdzenie tej pewności w argumentacji filozoficznej Johna Rawlsa i Jurgena Habermasa, którzy głoszą możliwość weryfikowania systemów religijnych na gruncie historycznego doświadczenia, tj. na drodze wcielania w Życie prawd religijnych. Napisał on także, we własnej encyklice zatytułowanej „Miłość w prawdzie”, iż „tylko dzięki miłości, oświeconej rozumem i wiarą, można osiągnąć cele rozwoju zgodne z wartościami ludzkimi i budujące człowieczeństwo" Dla zrozumienia człowieka i jego przeznaczenia niemożliwe jest oddzielenie wiary od rozumu ani rozumu od wiary. Rozum bez wiary, twierdzi Benedykt XVI, skazany jest na zagubienie w iluzji własnej wszechmocy, zaś wiara bez rozumu skazana jest na wyobcowanie z realnego życia społeczeństwa osób. Człowiek musi zatem czym prędzej zrozumieć, że jego życie nie ma sensu, bez któregoś z obu tych elementów – rozumu i wiary. Dzieje się tak dlatego, że wiara oświeca rozum, czyli formuje rozum tak, aby widzieć świat i człowieka z perspektywy transcendentnego obiektywizmu, by nie zamykać się w intelektualnym subiektywizmie.
 
CDN...

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch