Zwykli niezwykli ludzie.

Podobny wpis już był, ale patrząc na to co dzieje się na świecie, a zwłaszcza w naszym ukochanym kraju...
 
Jak łatwo jest kogoś zdeptać, skrytykować? Uznać, że się do czegoś kompletnie nie nadaje. Współcześnie "modnym" jest kopanie Kościoła i księży. A przecież to też ludzie, ludzie którzy mają swoje problemy, mają gorsze dni, mogą zachorować, mieć przysłowiowego doła. "A bo Ty się zadajesz z 'czarnymi'." - ja się pytam, no i co z tego? Szczerze wolę "zadawać się" z kapłanami niż włóczyć się po ulicach z jakimś szemranym towarzystwem, po barach, z których to wyjść nic nie pamiętam... Z kim przystajesz takim się stajesz i nie chodzi tu od razu o pójście do zakonu czy seminarium. Jeśli ktoś umiłował Boga to oczywistym jest, że szuka znajomych wśród ludzi, którzy miłują Go podobnie jak on. Jakże często media pokazują nam jednego, czy drugiego kapłana lub siostrę zakonną, którzy właśnie mieli "doła", upadli. A kto widział ostatnio, w którejś z popularnych stacji telewizyjnych fajnego księdza, który pomaga swoim parafianom, pracuje z młodzieżą i widać, iż bije od niego Chrystusem? Niektórzy powiedzą, że takich nie ma. Ja takich znam i chętnie Cię z nimi poznam.
 
Dziś dzień życia konsekrowanego. Dziś pewnie też w mediach na całym świecie przeczytamy lub usłyszymy o kapłanach i siostrach, którzy upadli. Ale proszę Ciebie i siebie zarazem. Nie krytykujmy, weźmy do ręki różaniec i pomódlmy się za nich. Za wszystkich kapłanów, siostry zakonne, diakonów, kleryków... Nie tylko za tych, którzy upadają, a przede wszystkim za tych, którzy mają się dobrze, aby nie upadli.
 
Wszystkim znajomym kapłanom, siostrom zakonnym, diakonom i klerykom z serca płynące Szczęść Boże!

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch