Wieczór przygotowania.

Rok temu Wielkoczwartkowe słowo było pierwszym wpisem na tym blogu. Od tego wieczoru, po liturgii rozpoczynającej Triduum Sacrum wszystko się zaczęło. Dziś siadam przed monitorem laptopa, aby ponownie nakreślić kilka słów o tym pięknym dniu...

I znów mamy Święte Triduum. Warto sobie dziś przypomnieć o wydarzeniach sprzed dwóch tysiąca lat. Wielki Czwartek jest dniem, w którym ze szczególną uwagą spoglądamy na Chrystusa ukrytego w białej Hostii. Czy jeszcze pamiętam, podczas codziennej lub coniedzielnej Mszy Świętej, że na ołtarzu dokonuje się ta sama ofiara, jaką Chrystus spełnił 2000 lat temu w Wieczerniku? Dziś pójdę do kościoła. I znów będzie moment przemienienia i znów usłyszę słowa "Bierzcie i jedzcie... bierzcie i pijcie..." Czy jeszcze pamiętam, jak uczono mnie przed przyjęciem Pierwszej Komunii Świętej, że w tych słowach przez usta kapłana szczególnie przemawia Chrystus? Tak! To jest ten sam Chrystus, który dzisiejszego wieczoru podczas modlitwy w Ogrójcu będzie prosił Ojca o oddalenie kielicha.
Dwa tysiące lat temu Chrystus chcał przygotować ostatnią Wieczerzą swoich uczniów na wydarzenia Wielkiego Piątku i Zmartwychwstania. Dziś chce na nie przygotować nas. Przyjdźmy do Stołu Miłosierdzia i pozwólmy Bogu przemawiać do nas i dla nas przemieniać chleb i wino w Ciało i Krew.



W Wielki Czwartek szczególnie też zwracamy uwagę na naszych kapłanów. Bliższych, dalszych, proboszczów, wikarych, znajomych... Także na tych, którzy dopiero są na drodze do bycia niezwykłymi narzędziami w rękach Pana. Nie byłoby kapłanów bez Eucharystii, ale nie byłoby Eucharystii bez kapłanów. Jezus nakazał swoim uczniom "czynić to na Jego pamiątkę". Nasi kapłani są kolejnymi pokoleniami uczniów Pana. Wielokrotnie prosimy ich o modlitwę, pomoc, wsparcie... Ale pamiętajmy także nieustannie o modlitwie za nich. Oni też, a może przede wszystkim jej potrzebują. Podziękujmy dzisiaj swoim kapłanom za ich posługę i gotowość w każdej chwili. Niech oprócz życzeń pojawi się to magiczne słowo - dziękuję, a za tymi słowami idzie gorliwa modlitwa o świętość powołań naszych kochanych księży.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch