Pani, która idziesz z pośpiechem, módl się za nami

Przepięknie na ostatni dzień maja przypada święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Przepięknie przypada ono w tym roku w oktawie święta Najświętszej Krwi i Ciała Chrystusa.
 
Maryja przychodząca do Elżbiety. Pokonała wiele kilometrów, aby odwiedzić swoją kuzynkę. Uczyniła tak, bo chciała podzielić z nią radość otrzymania od Boga daru macierzyństwa. Nie zważając na to, iż sama jest w stanie błogosławionym, nie zważając na trudy i przeciwności, a przecież wtedy nie było rowerów, samochodów i superszybkich samolotów... Idealnie ujął to papież Franciszek w homilii wygłoszonej w dniu Pierwszej Komunii, której udzielił w niedzielę 16 dzieci. Powiedział on wówczas, iż Maryja „Nie czekała. Nie powiedziała: «Jestem w ciąży, muszę o siebie dbać. Moja kuzynka ma przyjaciółki, które na pewno jej pomogą». Poczuła potrzebę i szybko do niej poszła." Wskazuje on na niezwykłą pokorę i skromność Maryi, która mimo tego, iż wiedziała, że urodzi prawdziwego i osobowego Boga nie uniosła się dumą i pychą tylko pospieszyła, aby pomóc swojej krewnej. Tak samo Maryja spieszy do nas w każdej potrzebie. Tak samo nie unosi się dumą, nie nakazuje nam oddawać jej hołdu, choć naturalnie tak czynimy przez szacunek do niej - Matki Bożej i naszej Matki. Przez całe życie wskazywała na Syna i jednocześnie przez cały czas jest naszą orędowniczką. Nigdy nie mówi nam, że jest zmęczona, nie odmawia pomocy choć proszą ją o nią rzesze ludzi z całego świata.
 
 
 

Miesiąc maj się kończy, ale nie kończy się orędownictwo Maryi. Nie kończy się jej matczyna miłość ku nam i nie kończy się jej codzienna pomoc swoim potrzebującym dzieciom.
 
Niezmiernie spodobało mi się stwierdzenie papieża Franciszka, iż do litanii loretańskiej powinno zostać dołączone jeszcze jedno wezwanie. PANI, KTÓRA IDZIESZ Z POŚPIECHEM (do swoich dzieci przyp. red.) - MÓDL SIĘ ZA NAMI.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch