Patron młodego powołania.

Żył prawie 500 lat temu. Można powiedzieć o nim "młody - gniewny", gdyż mając 17 lat sprzeciwił się woli rodziców, aby był uczonym, a w przyszłości przejął po ojcu miano kasztelana zakroczymskiego. Postanowił spełnić swoją wolę wstąpienia do zakonu. Dnia 10 sierpnia 1567 r., w niedzielę rano po Mszy św., ubrany w ubogie szaty, by nie zwracać na siebie uwagi, zdecydował się na ucieczkę Zostawił list, w którym tłumaczy się przed swym bratem Pawłem i nauczycielem Janem Bilińskim dlaczego podjął taką decyzję oraz prosił o pożegnanie w jego imieniu rodziców. Udał się w podróż, spotykając wielu ludzi. Nie miał milionów na koncie, ba, nie miał nawet własnego transportu. Zaufał ludziom, a przede wszystkim zaufał Bogu. Dążył do Rzymu za głosem swego powołania, który był silniejszy niż ewentualne przeciwności i problemy. W głowie świtała mu jedna myśl - zostać zakonnikiem, wstąpić do Towarzystwa Jezusowego.
 
O kim mowa?
 
Patron dzieci, młodzieży, ministrantów, a przede wszystkim jeden z patronów naszej Ojczyzny, którą jest Rzeczpospolita Polska. Stanisław Kostka - wzór dla współczesnej młodzieży. Wzór nie tylko dla tych, którzy stoją przed drogowskazem z napisem KAPŁAŃSTWO. Wzór wszystkich, którzy mają przed sobą trudne wybory, a boją się trudności, opinii innych. Wreszcie wzór dla tych, którzy nie do końca ufają Bogu, którzy być może nie potrafią całkowicie oddać się Jego woli i pójść za Jego głosem.
 
 
 
W XX wieku wspomnienie św. Stanisława w Kościele obchodzono w listopadzie. Prymas Polski August Kardynał Hlond ustanowił dzień 15 listopada Dniem Młodzieży. W swoim orędziu na ten Dzień, w roku 1927 pisał do młodzieży męskiej: "Przystrójcie w pieśni i barwy to swoje święto, tę serdeczną uroczystość naszego ruchu. Do przeglądu niech staną wszystkie zastępy! Niech się przed Narodem okaże wasza rosnąca potęga, nie kupiona pieniądzem. Niech się objawi powaga waszych hufców, nie polegająca na strojnych mundurach, lecz na szlachetności celów, na szerokości dążeń, na dostojności środków. Niech zabłyśnie wzniosłość waszych ideałów, nie obniżonych służalczością, nie sponiewieranych żadną konspiracją, nie ścieśnionych do przejściowych zamierzeń politycznych.".
 
 
Dziś święty Stanisław jest też patronem niezmiernie bliskiego memu sercu Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, które także przez w/w Prymasa zostało związane w szeregi. Stasiu, nasz kolega, rówieśnik, a jednocześnie taki daleki... bo któż z nas byłby zdolny aż tak poświęcić się dla powołania, dla Chrystusa? Warto się dziś zastanowić nad tym, co pozostałoby po mnie, młodym człowieku, gdyby Pan zabrał mnie dziś z tego świata. Czy też mówiono, by o mnie w taki sposób jak o Staszku Kostce 500 lat po jego śmierci? Może wpatrując się we wzór swojego patrona młodych lat zacznę żyć tak jak on - nazywany Bożym Szaleńcem, odważnie, wiernie, dojrzale?
 
Święty Stanisławie Kostko - módl się za nami.
 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło