Renesans czyli odrodzenie.

Jakiś czas temu jedna z obserwowanych przeze mnie stron na Facebooku rzuciła na swoją Tablicę pytanie - "czym jest dla ciebie adwent?" Od tego czasu zastanawiałam się trochę nad tą kwestią i nad sensowną odpowiedzią na to pytanie. Czym jest adwent sam w sobie raczej wiem, słyszałam o tym nie raz z ust wielu kapłanów i rekolekcjonistów, czytałam o tym w artykułach, książkach, ale czym jest adwent dla mnie samej?


Analizę rozpoczęłam od sedna sprawy, czyli tego, na co przygotowuje adwent. Odpowiedź jest chyba jasna - narodziny Chrystusa, Zbawiciela, Króla Wszechświata. To jest mój punkt zaczepienia. Na początku adwentu poszłam do spowiedzi, aby jak najlepiej wejść w ten czas... Właśnie, ale czas czego? Dla mnie adwent to czas przygotowania, powolnego odradzania się, które będzie miało swój moment kulminacyjny w Wigilię Bożego Narodzenia. Nie jest to już samo oczekiwanie na przyjście Nowego. Jest to swego rodzaju renesans. To chyba dobre słowo na określenie mojego adwentu. Odradzam się, zrzucam starą skórę, dawne problemy, zmartwienia. Wchodzę w nowe życie wraz z rodzącym się na nowo Bogiem. Cytując klasyka "dla mnie żyć to Chrystus", a więc ponowne odradzanie się Jego we mnie jest ponownym odradzaniem się mnie samej. Adwent to dla mnie pewien rodzaj ewolucji...może nieco przyspieszonej, bo trwającej zaledwie 4 tygodnie, ale intensywnej i (daj Boże!) owocnej. U jego początku z dorosłego, wyzwolonego, a może nawet samowolnego motyla znów przemieniłam się w larwę, owinęłam się w kokon i czekam na idealny moment, aby się wykluć i móc zacząć żyć pełniej i piękniej. Skąd nawiązanie do Renesansu? Renesans w sztuce i literaturze to powrót do wzorców klasycznych, pierwotnych, obecnych i aktywnych u podstaw istnienia. Dla mnie adwent jest właśnie powrotem do mojego pierwotnego wzorca, będącego podstawą mojego życia. Adwent to odrodzenie, renesans mojego życia, mojej wiary, mojej relacji z Bogiem, powrót do Wzoru, który jest Szablonem Pierwotnym, z którego każde inne się wywodzą.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch