W oczekiwaniu na Prezent.

"Rozumiejcie chwilę obecną: teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. (...)  przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień (...) przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa (...)" 
"(...) Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. (...) Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.”

Rozpoczynamy Adwent. Czas oczekiwania. Żyjąc w dobie konsumpcjonizmu trudno jest na chwilę przystanąć, zwłaszcza jeśli ta chwila ma trwać aż cztery tygodnie. Współczesny świat, technologie, przyzwyczajają nas do życia tu i teraz, w posiadaniu wszystkiego czego pragniemy natychmiast, tak zwane instant. Technologia cyfrowa rozwinęła i rozwija się do takiego stopnia, że już potrafimy wykonywać wiele czynności na raz jak czytanie gazet, odbieranie telefonów, maili i oglądanie zdjęć na Facebooku jednocześnie w celu zaoszczędzenia czasu. A tu Adwent. I Bóg każe nam na siebie czekać. Prosi abyśmy byli cierpliwi i czuwali.
No i zonk. Bo ja nie mam czasu czekać, bo mi się spieszy, do pracy, do szkoły, do zarządzania firmą, grupą, na fitness, na zakupy. Ale warto czekać, warto się zatrzymać, warto dać Mu szansę, by znów zagościć w naszym życiu.
 
 
Nie wiemy kiedy On przyjdzie. Znamy datę Świąt Bożego Narodzenia, wiemy kiedy skończy się liturgiczny adwent. Ale to czekanie ma sens trochę głębszy. Nie chodzi tu tylko o adwent, który rozpoczyna się pierwszą niedzielą grudnia, a kończy wraz z dniem 24 grudnia. Chodzi o adwent naszego życia. Nie wiemy kiedy On przyjdzie po nas. Przyjdzie na końcu czasów, ale ileż już tych końców ludzie przewidywali i...nadal trwamy. Nadal trwamy w oczekiwaniu... w oczekiwaniu ad venire - na przyjście Mesjasza. Chrystus mówi nam dziś, u progu tego czasu oczekiwania, że właśnie TERAZ nadeszła dla mnie i dla Ciebie godzina, aby się obudzić, powstać ze snu. On daje nam szansę. Daje nam prezent. Jest to najlepszy świąteczny prezent jaki możemy otrzymać. Jednak, aby go otworzyć, aby zajrzeć do środka i móc czerpać z niego radość trzeba na niego jeszcze trochę poczekać. W tym oczekiwaniu musimy przygotować się na ujrzenie zawartości tegoż prezentu. Przygotowaniem jest owe przyobleczenie zbroi światła. Adwent to fajny czas pozwalający nam przygotować swoje serca na ponowne przyjęcie w swoje progi, w progi swojego życia Chrystusa. Zacznij od spowiedzi, weź udział w rekolekcjach, pójdź na roraty. Możliwości masz bez liku. Od Ciebie tylko zależy, czy zechcesz przyjąć prezent i czy pozwolisz Jemu, aby przygotował Cię na jego otwarcie.
 

 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch