Zło dobrem zwyciężaj.

/.../ Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego.
Słowo Boże wielokrotnie uczy nas miłości. W swoim wpisie na dzień 14 lutego wspominałam o tym, jak często w Piśmie Świętym pojawia się słowo "miłość" i jak często Bóg do tej miłości nas nawołuje i naucza nas, jak kochać swoich bliskich. Dziś nacisk w Słowie Bożym położony został na miłość do nieprzyjaciół, naszych wrogów. Nie na tych, których kochać łatwo, bo tylko odwdzięczamy się im za ich miłość, dobroć względem nas. Dziś Bóg uczy nas miłości, która wymaga od nas więcej niż tylko bycia miłym i uprzejmym. Miłość z dzisiejszej liturgii jest trudna, wymagająca, problematyczna, ale to właśnie ona prowadzi nas do Zbawienia. Jan Paweł II mawiał do nas w swoich kazaniach i przemówieniach "wymagajcie od siebie nawet jeśli inni by od was nie wymagali". To jest właśnie zadanie dla mnie i dla Ciebie Drogi Czytelniku płynące z dzisiejszego Słowa. Wymagać od siebie więcej, kochać nie tylko swoich bliskich, rodzinę, przyjaciół, nie tylko dla nich być życzliwym, ale wbrew wszystkiemu kochać swoich nieprzyjaciół, tych którzy życzą nam źle i nam się sprzeciwiają.

/.../ Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? /.../
Powołaniem chrześcijanina i jego - czyli każdego z nas, mnie i Ciebie, podstawowym zadaniem jest miłość bliźniego. Bliźni to nie tylko nasz przyjaciel, ten który podaje nam rękę wtedy, kiedy tego potrzebujemy. Bliźni to każdy, kto żyje obok mnie, zarówno nauczyciel, który znów wpisał mi uwagę do dziennika, jak i szef, który po raz kolejny kazał zostać po godzinach w pracy.
/.../ Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. /.../
I wreszcie nawiązując do tytułu tego wpisu i po części do kazania, które usłyszałam dziś na Mszy Świętej. "Zło dobrem zwyciężaj" to życiowa dewiza wielkiego błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, ale warto, by była to dewiza życiowa każdego z nas. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest Miłością. Bóg jest dobry, zatem my, podobni do Niego też musimy dążyć do tego, aby być dobrymi. On przebaczył swoim oprawcom wisząc na Krzyżu i wydając swoje ostatnie, agonalne oddechy, a my...? Nie potrafimy często przebaczyć w tak prostych i prymitywnych sprawach. Często słyszę od swojego Opiekuna duchowego, aby przede wszystkim modlić się za tych, którzy może są mi "nie po drodze", którzy wyrządzają mi krzywdy. Aby modlić się o dobre życie dla nich, nie o nawrócenie, nie o zmianę tylko po prostu, w ich intencji, po chrześcijańsku, jak bliźni za bliźniego. Trudne zadanie, ale muszę przyznać, że pomaga wielce w obcowaniu z ludźmi. Pomaga patrzeć na nich z godnością, nie przez pryzmat zła i grzechów jakie popełniają, bo przecież każdy z nas je popełnia. A nasza modlitwa pomaga im dostrzec miłość Boga. Odpowiadać złem na zło jest łatwo, nie wymaga od nas wysiłku, jest to jednak postępowanie instynktowne, wręcz zwierzęce. To zwierzęta...bydlęco i bez zastanowienia, bez namysłu rzucają się na tych, którzy wyrządzają im krzywdę, zło. A przecież my mamy rozum, mamy duszę i serce i potrafimy rozgraniczyć dobro od zła. Potrafimy od siebie wymagać i na zło nie odpowiadać złem tylko dobrem. Przemoc rodzi przemoc, a to nie prowadzi do niczego, a już na pewno nie do Życia Wiecznego.

Zatem zostawiam Was z dwoma przesłaniami, które warto umieścić sobie w widocznym miejscu - przykleić kartkę w portfelu, nad biurkiem lub na lodówce (zależy, gdzie zaglądasz częściej ;-) ). Pierwsze, najważniejsze to zadanie dane nam od Boga brzmiące "świętymi bądźcie", drugie natomiast, to to, będące tytułem dzisiejszej refleksji "zło dobrem zwyciężaj" i wymagajmy od siebie, zmieniając świat na lepszy począwszy od siebie.


* [Kpł 19,1-2.17-18]
* [Mt 5,38-48]

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch