Jałmużna - 3 kroki ku Wiecznemu Szczęściu.

Przyszła pora na krok trzeci, ostatni, mający nas, mnie i Ciebie, prowadzić w czasie tego Wielkiego Postu do oczyszczenia, do nawrócenia i do Boga.

 
 
Powszechnie kojarzy się ona z ofiarą pieniężną na rzecz biednych, potrzebujących, składaną zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu. Ja chciałabym dziś wskazać dziś na to, że jałmużna to nie tylko pieniądze, ba, można ofiarować jałmużnę wcale nie mając pieniędzy. Inna z definicji tego słowa, tym razem znaleziona na stronie zatytułowanej Teologia Moralna. Według twórców strony jałmużna jest jedną z dróg, poprzez które przyczyniamy się do czynienia tak, aby rzeczy materialne obróciły się na korzyść wszystkich ludzi. Przez jałmużnę rozumiemy pomoc materialną potrzebującym, wsparcie, które wykracza poza to, co jesteśmy winni na podstawie sprawiedliwości. Jest ona, zatem w sposób istotny aktem miłości bliźniego.
 
 
Owszem i ta definicja, poprzez wskazanie na materialność pomocy nie zadowala mnie do końca, ale znajduję w niej słowo, albo ściślej słowa, klucze. Akt miłości bliźniego, istotny akt miłości bliźniego. To chyba najważniejsze, co powinniśmy wiedzieć o jałmużnie. W skrócie można by powiedzieć, że jałmużna jest miłością. Nie jest to miłość łatwa, wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, z ofiarą, poświęceniem, ale na pewno jest to miłość na miarę miłości Chrystusa, miłości Boga. Jałmużna może być konkretnym wsparciem finansowym, ale jałmużną może być też mój czas poświęcony drugiej osobie, która właśnie tego potrzebuje, w momencie, kiedy może nie mam ochoty z nią porozmawiać. Jałmużna to akt poświęcenia się na rzecz drugiej osoby. Jałmużna może być modlitwą za sąsiada, z którym od dawna żyję na stopie wojennej, może być udzieleniem pomocy w nauce koledze, czy koleżance, z którą nie codziennie dobrze się dogaduję, może to być wysłuchanie po raz dwudziesty tej samej historii opowiadanej przez babcię, która choruje na chorobę Alzheimera i nie pamięta, że już o tym nam mówiła. Z jałmużną wcale nie jest tak, że znów Kościół woła od nas pieniądze, że księża znów chcą, abyśmy wrzucali "na tacę". Ci właśnie księża chcą, byśmy zauważyli drugiego człowieka w naszym życiu. To jest właśnie jałmużna, poświęcenie swojego czasu, swojej wiedzy, swojego dobra jakie mam w sobie, tak, też materialnego, ale jeśli go nie masz, nikt Cię nie przekreśla, ofiarowanie tego wszystkiego osobie, która właśnie tego w danej chwili potrzebuje.
 
 
W tym miejscu chciałabym zwrócić uwagę na inny fragment Pisma Świętego, może mniej znany, z Księgi Tobiasza, kierujący do nas prosty, ale dobitny przekaz.
Przez wszystkie dni twojego życia spełniaj uczynki miłosierne i nie chodź drogami nieprawości, ponieważ ci, którzy właściwie postępują, doznają powodzenia we wszystkich swych czynach. A wszystkim, którzy postępują sprawiedliwie, dawaj jałmużnę z majętności swojej i niech oko twoje nie będzie skąpe w czynieniu jałmużny! Nie odwracaj twarzy od żadnego biedaka, a nie odwróci się od ciebie oblicze Boga. Jak ci tylko starczy, według twojej zasobności dawaj z niej jałmużnę! Będziesz miał mało - daj mniej, ale nie wzbraniaj się dawać jałmużny nawet z niewielkiej własności! Tak zaskarbisz sobie wielkie dobra na dzień potrzebny, ponieważ jałmużna wybawia od śmierci i nie pozwala wejść do ciemności. Jałmużna bowiem jest wspaniałym darem dla tych, którzy ją dają przed obliczem Najwyższego. 
Będziesz miał mało - dawaj mało. Nie musisz mieć stu tysięcy złotych, wystarczy, że masz w sobie miłość, miłość do Boga i do drugiego człowieka. Miłość to najpiękniejsze, co mamy w sobie i czym możemy dzielić się z innymi. Niech ona będzie naszą jałmużną, wspartą postem i modlitwą. Niech te uczynki pokutne prowadzą Cię przez ten Wielki Post i przez całe życie, abym mogła spotkać się z Tobą kiedyś w Niebie przed obliczem naszego Taty. Abyśmy mogli podziękować mu za tak doskonałe mapy życia jakie zawarł w Piśmie Świętym, żeby nas doprowadzić ku Wiecznemu Szczęściu. Chciejmy być szczęśliwi, chciejmy żyć wiecznie i dzielić się miłością. I prośmy Boga, aby codziennie nam w tym pomagał. 
 


Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch