Stacja I - wyrok.

Stanął przed Piłatem. Ten nie znalazł w jego postępowaniu niczego, co mogłoby przyczynić się do wykonania wymierzonej kary. Zapytany tłum krzyczał jednak "Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj!". W tym momencie należy się jednak cofnąć chyba kilka godzin wcześniej. 

Getsemani, Chrystus pogrążony w modlitwie, w rozmowie ze swoim Ojcem. On, Syn, oddany Ojcu bez reszty, ufający, po ludzku wystraszony tym, co Go czeka, ale ze swej natury Boskiej wierny i gotowy do poświęcenia. Getsemani to cisza, modlitwa, wiara, myśli i słowa unoszące się nad Oliwnym Ogrodem. A za plecami Chrystusa Judasz. To on wydał Go na śmierć. Nie Piłat, nie tłum, Judasz. Niegodziwy uczeń, jak śpiewamy w Gorzkich Żalach, który zaprzedał swego Mistrza za 30 monet. 

Ile razy przystając przy tej stacji denerwowałam/denerwowałem się na Judasza? Ile razy mówiłam/mówiłem sobie, że gdyby nie on, Jezus nie musiałby umierać, nie musiałby przechodzić Via Dolorosa, nie musiałby znosić okropnych mąk i bólu? Ile razy mówiłam/em "Jak on tak mógł?! Skazać Boga na śmierć?!". Ale Judasz to nie uczeń sprzed kilku tysięcy lat. Judasz to ja i Ty. Tak! I trzeba abym to sobie uświadomił/a. Ile jest w moim życiu sytuacji, kiedy to ja wybieram pieniądze zamiast Boga? Ile razy kazałam/kazałem Mu już czekać na siebie, na swoją wierność, na swoją miłość? Ile razy to ja skazałem/am Go na śmierć w moim sercu nie idąc na Mszę Świętą, bo praca, bo kolejny kontrakt do podpisania, bo nauka, bo ważny konkurs, bo wakacje, bo... Bóg czeka, Bóg jest cierpliwy. Chrystus po raz kolejny jest skazany na śmierć i musi przejść Drogę Krzyżową za moje grzechy. Po raz kolejny Bóg dostał w twarz, ode mnie, z powodu mojej ignorancji. Ale Chrystus bierze Krzyż z miłości. W tym akcie chce pokazać i mnie i Tobie, że mimo, iż jesteśmy Jego oprawcami On nadal nas kocha i zrobi wszystko, abyśmy i my w końcu zaczęli kochać Jego. 

 
Jezu wydany przeze mnie na śmierć - wybacz mi, że tak często mamona rządzi w moim życiu.Naucz mnie bardziej kochać Ciebie niż rzeczy materialne i budować sobie dom w Niebie, a nie skupiać się na bogactwach tego świata. Zmiłuj się Panie nade mną i nad całym światem.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch