Stacja VI - Weronika.

Droga Krzyżowa Chrystusa miała swój szlak właściwie przez środek miasta. Jezus mijał na niej wielu ludzi, młodych, starych, kobiety, mężczyzn... Wśród nich spotykamy Weronikę. Weronika jest zupełnym przeciwieństwem Szymona. Ona decyduje się na gest pomocy bez przymusu. Jest to gest miłosierdzia, ale także gest heroiczny. Mogła przecież za to zginąć...

A jednak. Miłość jaką miała w sobie do drugiego człowieka pozwoliła jej przedostać się przez strażników i podejść do Chrystusa. Podejść, aby mu pomóc, aby w tych ostatnich chwilach przed śmiercią poczuł, że nie wszyscy się odwrócili. Weronika ociera mu twarz, aby po ludzku dać mu chwilę wytchnienia. Jego twarz była już wtedy mocno skrwawiona. A kiedy ja bezinteresownie pomogłem drugiemu człowiekowi? Kiedy odważyłem się stanąć w obronie wiary bez względu na to, jakie cierpienie mogło mnie po tym czekać? Czy potrafię otrzeć twarz nawet tym, których świat odrzuca, potępia, skazuje na śmierć?


Weronika nie była jak inni na Drodze Krzyżowej. Nie pozostała bierna, ale wierna. Pomogła skazanemu, odrzuconemu przez społeczeństwo. Pomogła temu, któremu pomagać się nie powinno. Ty też masz w życiu chwile, aby okazać innym miłosierdzie. Ile razy nie miałeś odwagi przyznać się do Boga? Ile razy mijałeś osobę będącą w potrzebie i nie okazałeś mu pomocy? Weronika uczy nas bezinteresowności. Uczy nas także dawania świadectwa, stawania odważnego w imię Chrystusa. Stacja Szósta pojawia się na Drodze Krzyżowej z jeszcze jednego powodu. Przystając przy niej zastanów się proszę, czy dziś mogłaby ona nosić Twoje imię? Jak wiele musisz jeszcze w swoim życiu zmienić, aby być jak Weronika? Jak wiele Miłości Ci jeszcze brakuje? 

Weronika nie wystraszyła się konsekwencji. Z odwagą stanęła , aby dać świadectwo swojej wiary. Chryste, któremu przypadkowa kobieta przez chwilę ulżyła w cierpieniu, naucz mnie okazywać miłosierdzie wobec innych i wiernie służyć Twej Miłości. Zmiłuj się nade mną i nad całym światem.





Stacja V
Stacja IV

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch