Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

Doświadczenie świętości.

Obraz
W tak niezwykłym czasie i dniu grzechem byłoby nie wspomnieć i tu o naszym wielkim Świętym, kolejnym polskim orędownikiem u Boga - Janie Pawle II. Nie będę przytaczała biografii Papieża, gdyż każdy zna ją w mniejszym lub większym stopniu sam doskonale. Przygotowując się do przeżywania dzisiejszej uroczystości Kanonizacji zastanawiałam się, co ja, mająca zaledwie 10 lat, gdy umierał nasz Ojciec Święty, mogę powiedzieć na jego temat, czy go właściwie pamiętam i co pamiętam.

Chrystus zmartwychwstał!

Obraz
Dzisiejszej nocy dokonał się wielki cud. Prawdopodobnie największy z cudów, które Bóg mógł dokonać za pośrednictwem Chrystusa. Tej nocy Chrystus pokonał śmierć. Zdeptał Szatana, rozjaśnił ciemności grobu swoim blaskiem, blaskiem chwały życia. Dzisiejsza noc uświadamia nam, że nie musimy obawiać się śmierci. Dla Boga nie ma bowiem nic niemożliwego. On nie pozwoli nam pozostać w grobie. Odkąd Chrystus pokonał śmierć, nie ma ona żadnej mocy nad życiem, które pochodzi od Boga.

Wielka Sobota.

Obraz
Pan Jezus został złożony wczoraj w grobie. Dziś jest dzień, kiedy ze szczególną czcią adorujemy Go w postaci Najświętszego Sakramentu. Lubię Wielką Sobotę. Lubię zanurzyć się w spotkaniu sam na sam z Nim, w Jego Miłości, Jego ramionach, które obejmują mnie, gdy wpatruję się w monstrancję. Uwielbiam kiedy spotykają się nasze spojrzenia. Wielka Sobota jest okazją do intymnego spotkania z Bogiem.

Wielki Piątek

Obraz
Wspominamy ten dzień w każdy piątek roku. Szczególnie w każdy piątek Wielkiego Postu uczęszczając w nabożeństwach Drogi Krzyżowej. Dziś jednak przeszywa nas on do szpiku kości. Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Wielki Piątek. Dziś w Kościele nie odprawia się Mszy Świętej. Dziś wpatruję się w Krzyż jeszcze czulej i z jeszcze większą miłością i wiernością niż na co dzień.

Wielki Czwartek.

Obraz
Ostatnia Wieczerza. Tak zwykło się mówić o wieczerzy, którą Chrystus spożył ze swoimi uczniami dzień przed swoją śmiercią. Ja jednak nazwałabym ją Wieczerzą Początku. Tak jak nasz (niedługo) święty Jan Paweł II mawiał o swoim domu, Wadowicach, iż tam wszystko się zaczęło, tak mam ochotę powiedzieć, że nasze życie jako chrześcijan zaczęło się tam, w Wieczerniku. Jezus w Wielki Czwartek dwa tysiące lat temu ustanowił sakrament Eucharystii i Kapłaństwa. 

Stacja XIV - grób.

Obraz
Złożyli Jego Ciało w grobie. Ciało każdego z nas kiedyś tam spocznie. Ale dziś wiemy już, że dla Niego grób był tylko pewnym etapem. Jego Ciało spędziło tam tylko 3 dni. Tyle dni Bóg potrzebował, aby na nowo odbudować Świątynię, jeszcze trwalszą, jeszcze mocniejszą.
Grób nie jest końcem naszej drogi. Grób jest etapem przejściowym na tej drodze, swego rodzaju poczekalnią. Ba. Grób nie jest w żadnym stopniu przydatny zmarłemu. Grób potrzebny jest nam, osobom, które pozostają na ziemi, które jeszcze muszą pielgrzymować, jeszcze muszą się starać. Jest potrzebny nam żeby wypełnić pustkę po utracie najbliższych. Ale czy aby sam grób jako przedmiot nie przesłania nam właściwej istoty? Czy nader mocno nie skupiam uwagi na grobie aniżeli na człowieku, który przecież żyje, ale już w obecności Żywego Boga? Czy ów grób nie powoduje, że zapominam o tym, że śmierć to tylko przejście z życia doczesnego do życia wiecznego? "A przecież nie cały umieram, to, co we mnie niezniszczalne, trwa."

Stacja XIII - Ciało.

Obraz
Zdjęli Jego Ciało z Krzyża. Umęczone, skrwawione, zniesławione Ciało. Matka mogła wreszcie przytulić swego Syna, a raczej to, co pozostawili po Nim okrutni żołnierze. Chciała mu ulżyć, ale nie mogła już nic zrobić. Jej Syn był martwy, a jej pozostała tylko Jego skóra i kości. Maryja jednak i teraz się nie załamuje. Przecież Bóg obiecał jej wieczną chwałę, szczęście, to nie może się tak skończyć...
Maryja nie traci nadziei. Wprawdzie ma w swoich ramionach Ciało Jezusa, wprawdzie Jego dusza jest już w Niebie, a Korpus pozostaje martwy, ale Ona nadal wiernie kocha i ufa. Ufa, bo poznała obietnicę życia wiecznego i nie odwróciła się od niej. Z pewnością przeżywała żal, trwogę, smutek. Przecież umarł jej jedyny (!) Syn. Ale nie zwątpiła, ani w Boga, ani w Jego dane słowa. A jak my zachowujemy się, gdy tracimy kogoś bliskiego? Czy potrafimy tak jak Maryja pozostawiać wiernym? Czy nie na daremno wylewamy łzy nad tymi, których nie ma już na tym świecie jak zwykło się mówić? Przecież na każde…

Stacja XII - śmierć.

Obraz
"Eloi, Eloi lema sabachthani" - zawołał Jezus do swego Ojca po czym wyzionął Ducha. Skonał na oczach tylu ludzi. Skonał na oczach swojej Matki, która towarzyszyła Mu w wędrówce aż do tej ostatniej, tragicznej chwili. Umarł. Nie żyje. Jezus Chrystus, Bóg - Człowiek został zabity. Zasłona Przybytku się rozdarła, mrok ogarnął ziemię.
Z prawd ewangelicznych wiemy, że oprócz Maryi pod Krzyżem był także święty Jan. On jako jedyny z uczniów Chrystusa pozostał przy nim, nie zaparł się w obawie o swoje życie. Zarówno Jan jak i Maryja zaufali Bogu do końca, nawet wtedy, gdy ich Mistrz, Nauczyciel, a dla Maryi jedyny i ukochany Syn umierał na Krzyżu. A ja? Ile razy zaparłem się Krzyża? Czy Idę wiernie za Krzyżem aż do samego końca? Czy z obawy o wyśmianie, wyrzucenie z pewnej grupy społecznej, własne poniżenie nie odwróciłem się kiedyś od Niego? Jak to jest z moim wiernym trwaniem do końca? Czy jestem wytrwały w dążeniu do bycia lepszym człowiekiem, wypełnianiu przykazań, spełniania d…

Stacja XI - gwoździe.

Obraz
Najpierw doprowadzili do Jego totalnego wykończenia psychicznego i fizycznego. Poniżyli, upodlili słowem i czynem, biciem, wyzywaniem, popychaniem, krzykiem. Odarli z szat, ale tego było im mało. Więc przybili Boga do Krzyża. Ze stacji na stację wypełniają się słowa proroków, głoszące śmierć Chrystusa w imię zbawienia człowieka.Chrystus jednak nie uląkł się ani na chwilę. Mimo upadków, mimo cierpienia, bólu, załamania. Mimo braku sił fizycznych szedł dalej, aż do stacji XI, kiedy to musiał znieść jeszcze jeden ból.
Wbili gwoździe w jego ręce i nogi. Przebili bok. Poili go octem. Ale to nie gwoździe trzymały Go na Krzyżu. W jednej z pieśni śpiewamy "to nie gwoździe Cię przybiły lecz mój grzech" i jest to sens Drogi Krzyżowej. Po co Chrystus wziął Krzyż na ramiona? Po co znosił męki, a na końcu pozwolił przybić się do Krzyża? Gwoździe, które Go trzymały to grzechy moje i Twoje. To moje i Twoje słabości, problemy, które nie pozwoliłyby nam wejść do Królestwa Niebieskiego, gd…

Stacja X - szaty.

Obraz
Odarli Go z ubrania. Podzielili los o Jego szaty. Stoi obnażony. Bóg jest nagi. Oni się z niego śmieją, a my jesteśmy oburzeni, zniesmaczeni. Poniżony do reszty. Upodlony. Zszargano jego godność cielesną, ale Chrystus nie pozwolił odebrać sobie godności ludzkiej i boskiej. Dla nich była to chwila, aby się wyżyć, aby spełnić swoje bestialskie żądze, dać upust negatywnym emocjom.
Patrząc na nagiego Chrystusa oburzam się jak Go potraktowano. Chwilę później jednak karmię się pornografią w sieci, zdjęciami, filmami, które nie powinny ujrzeć światła dziennego i których nie powinny ujrzeć nasze oczy. Denerwuję się na żołnierzy, bo przecież to Bóg. Ale Jego godność jako w pełni człowieka nie była inną godnością niż godność każdego z nas, mnie i Ciebie. Jego nie wolno było upodlić, ale poniżanie osób, które żyją obok mnie w realnym życiu jest w porządku? Obrażanie innych, uwłaczanie ich godności jako ludzi i jako Dzieci Bożych nie budzi we mnie obrzydzenia? Jezusa nikt nie bronił. Wszyscy Go wy…