Wielki Czwartek.

Ostatnia Wieczerza. Tak zwykło się mówić o wieczerzy, którą Chrystus spożył ze swoimi uczniami dzień przed swoją śmiercią. Ja jednak nazwałabym ją Wieczerzą Początku. Tak jak nasz (niedługo) święty Jan Paweł II mawiał o swoim domu, Wadowicach, iż tam wszystko się zaczęło, tak mam ochotę powiedzieć, że nasze życie jako chrześcijan zaczęło się tam, w Wieczerniku. Jezus w Wielki Czwartek dwa tysiące lat temu ustanowił sakrament Eucharystii i Kapłaństwa. 



Sakrament Eucharystii. Jeden z filarów naszej wiary. Chrystus przemienił wino w swoją Krew, a chleb w swoje Ciało. Na tegorocznych rekolekcjach wielkopostnych usłyszałam piękną parafrazę tej niezwykłej Tajemnicy z Wieczernika. Na każdej Mszy słyszymy słowa konsekracji. Kapłan, powtarzając za Jezusem, swoimi rękoma, oddając Jemu moc uświęcenia Hostii przemienia ją w Ciało Boga. Wymawia słowa "błogosławił, łamał i rozdawał uczniom...". Postawmy w imię tego chleba siebie samych. Chrystus codziennie bierze mnie, błogosławi moje życie, wszystko, co robię, gdzie idę, łamie najgłębsze i najbardziej niedostępne skały w moim sercu. Czasem człowieka trzeba złamać, aby pękło w nim to, co nie pozwala okazać miłości na wzór Chrystusa innym. Wreszcie rozdał uczniom...nas też Chrystus posyła. Sednem konsekracji zarówno chleba w Ciało jak i nas jest pójście do innych i głoszenie im wieści o Bogu, który jest największą Miłością. Chrystus posyła nas do ludzi, abyśmy spełniali swoją apostolską misję. On daje nam siły i środki, od nas wymaga tylko odważnego kroku do przodu. Aby taki uczynić musimy Chrystusa Eucharystycznego uczynić centrum naszego życia. Warto zanurzyć się w tajemnicy Białej Hostii. Warto dziękować Bogu za ustanowienie tego najważniejszego z sakramentów. To Eucharystia napędza nasze życie, dodaje nam siły, wigoru, odwagi, dodaje nam wiary i miłości do Boga i ludzi. 


Wielki Czwartek jest też doskonałym dniem, aby podziękować swoim kapłanom za to, że są. Bez nich nie byłoby Eucharystii. Bez ich posługi nie moglibyśmy przyjmować Ciała Chrystusa do swojego serca. To kapłani są tymi, którzy niosą Chrystusa Eucharystycznego do naszych domów, rodzin, do naszych kościołów, kaplic, do naszych serc...To oni wskazują nam właściwe drogi. To oni są pośrednikami Boga, który przebacza nam grzechy. To oni wreszcie są zwykłymi ludźmi żyjącymi obok nas, którzy po prostu odpowiedzieli na wezwanie Boga w odpowiedniej dla nich chwili. Zatem dziękuję Wam wszystkim razem, którzy czujecie, że te słowa są kierowane do Was i każdemu z osobna, za dar wiary przekazywany od pierwszych kroków w Kościele, od Chrztu Św. poprzez Pierwszą Komunię Świętą, Bierzmowanie, przez tak liczne spowiedzi święte, tak ważne słowa, które pomagają mi rozumieć w co wierzę i kochać Boga z dnia na dzień coraz bardziej. Szczególnie, za przyjaźń, za to, że zawsze jesteście gotowi wesprzeć słowem, radą, czy nawet ramieniem, w które potrzeba się czasem wypłakać, za dar modlitwy na każdy dzień, po prostu, za to, że odpowiedzieliście Bogu "tak" na Jego wezwanie i jesteście.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch