Dlaczego Monika?

18 maja minął rok odkąd oficjalnie stałam się pełnoletnia i to nie pełnoletnia metryką, ale Duchem. Minął rok od dnia, w którym Duch Święty wprowadził mnie w pełnie tajemnicy życia chrześcijańskiego. Jako patronkę swego życia z racji tego wydarzenia obrałam sobie świętą Monikę. Od tego czasu dostrzegam w swoim życiu wiele "przypadków" związanych z tą świętą. 

Dlaczego Monika? Na decyzję wyboru matki świętego Augustyna na swoją szczególną patronkę wpłynęło wiele czynników. Jednym z nich był fakt, iż imię świętej Moniki nosiła moja świętej pamięci babcia, niezwykle bliska memu sercu osoba, która miała ogromny wpływ na moją wiarę i ma go do dziś mimo, iż mija 3,5 roku od jej odejścia do Domu Ojca. Dlaczego Monika? Bo chciałabym żeby babcia patronowała mi do końca życia, żeby mnie miała w swojej opiece tak, jak troszczyła się o mój rozwój duchowy za dziecka, tak i teraz, gdy wkraczam z dnia na dzień coraz bardziej w dorosłość.

Dużym zaskoczeniem było dla mnie, gdy pewnego razu od swojego Kierownika Duchowego usłyszałam, iż powinnam być jak święta Monika, z uporem trwać w modlitwie w określonych intencjach, tak jak ona dzięki cierpliwości wymodliła u Boga nawrócenie dla swego męża i syna, tak ja mam być wierna modlitwie i wyprosić potrzebne łaski dla siebie i bliskich. Zaskoczenie było tym większe, iż wówczas jeszcze ów kapłan nie wiedział, że św. Monika od roku patronuje szczególnie mojej osobie przez przyjęcie jej imienia w sakramencie bierzmowania. Duch Święty po raz kolejny udowodnił, że działa w moim życiu i życiu ludzi, których spotykam na swojej drodze. Po raz kolejny dał znak swojej obecności. Po raz kolejny wreszcie wskazał mi, ze mam mu ufać i być po prostu wierną. Ale Duch Święty lubi zaskakiwać.




Święta Monika działa niesamowicie w moim życiu. Już kilka dni po otrzymaniu wskazówki od Kierownika Duchowego otrzymałam odpowiedź na swoją prośbę i modlitwę. Odpowiedź była jasna i nie poddawała pod wątpliwość, że to zasługa mojej patronki. Zawsze, kiedy wspominam świętą Monikę mam na uwadze, iż nosząc jej imię muszę żyć tak jak ona. Czym wyróżniała się na tle innych? Przez kilkanaście lat uporczywie nie poddawała się i modliła się o wiarę dla swoich ukochanych, najbliższych jej sercu ludzi. Święta Monika uczy mnie codziennie tego, aby nie rezygnować, aby mimo braku efektów na początku brnąć dalej, aby wytrwać, aby pozostać wiernym Bogu do końca. Bo miłość to wierność wyborowi (św. Augustyn - syn świętej Moniki).

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch