Halo? Bóg mówi!

Zastanawiałeś/aś się kiedyś jakby to było, gdyby pewnego razu zadzwonił telefon, a po odebraniu słuchawki usłyszał/a byś  - Halo? Tutaj Twój ojciec - Bóg. Mogę z Tobą porozmawiać? Nierealne prawda? Trochę irracjonalna historia, która przecież nie ma prawa się wydarzyć, bo w Niebie nie ma telefonów, a Bóg nie jest osobą samą w sobie, która ot tak może do nas zadzwonić. A jednak nie jest to tak do końca niemożliwe. Bóg każdego dnia próbuje się do nas "dodzwonić", próbuje do nas napisać na Facebooku, na Twitterze, próbuje złapać nas na chwilę, by z nami pogadać, jak na przyjaciela przystało.


Bóg pisze listy. Listy Boga są dostępne dla każdego. Nie pisze On ich do wybranych osób, pisze je do mnie i do Ciebie tak samo bez względu na to, czy jesteś aktorem, strażakiem, sklepikarzem, tragarzem, kobietą, mężczyzną, dzieckiem, czy dorosłym. Listów od Boga jest tak wiele, że zostały one zamknięte w jednej pięknej księdze, którą wierni (i ci mniej wierni także) nazywają Biblią. Biblia jest zbiorem wszystkich listów Boga do ludzi, jakie poprzez Jej natchnionych autorów były spisywane ponad 2000 lat temu. Zadziwiającym jest fakt, że ów listy Boga pisane ówcześnie są nadal aktualne teraz.


Ile razy prosisz Boga w modlitwach o jakiś znak, o pomoc, radę, tchnienie, o jakiś impuls w wiadomej Ci sprawie? Czy na swojej modlitwie nie zarzucasz Boga słowami, prośbami, oklepanymi wierszykami zwanymi paciorkami, tak, że po 15, 20...30 minutach, kiedy już odmówisz wszystkie litanie, nowenny i wezwania do wszystkich świętych Bożych najczęściej kładziesz się spać, by rano przed wyjściem z domu powtórzyć czynność z dnia poprzedniego? Modlitwa to rozmowa. Modlitwa to dar od Boga, dany nam od Niego czas, aby się spotkać, aby najzwyczajniej w świecie pogadać. Gdy spotykam się z przyjacielem chcę mu opowiedzieć o wszystkim, co się u mnie dzieje, ale on chce tego samego, dlatego daję mu czas na jego zwierzenia. Dlaczego nasze spotkanie i rozmowa z Bogiem miałyby wyglądać inaczej? Czy jedyną barierą ku temu jest fakt, że Bóg jest postacią niewidzialną naszym oczom? W powieści "Mały Książę", którą znają chyba wszyscy zostało napisane bardzo ważne zdanie - "Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Dlatego spotykając się z Bogiem na modlitwie - rozmowie musimy pozwolić mu mówić. Jak Bóg może się do nas "dodzwonić" jeśli nasz telefon jest ciągle wyłączony? Jak może dotrzeć do naszego serca, jeśli jest ono zamknięte na Boże Słowo? Jak dopuścić Boga, aby zaczął do nas mówić? Rada jest jedna - czytać Pismo Święte. Nie tylko od święta, nie tylko wysłuchując Go w Niedzielę na Mszy Świętej. Czytać choćby po jednym zdaniu każdego wieczora. Z początku może być trudno, ale z czasem wchodzi to w nawyk.


Łatwo mówić? Wcale nie tak łatwo. Niedawno ja sama nie stosowałam tak do końca tej praktyki. Polecił mi ją mój Kierownik Duchowy. Miałam...mam czasem problem z pamiętaniem o modlitwie, ze spełnianiem przyjacielskiego obowiązku częstej rozmowy z Bogiem. Moja modlitwa wyglądała jak ta opisana wyżej - tak zwana klepanka wierszyków, litanii i innych oracji bez dopuszczenia do głosu Pana Boga. Z dnia na dzień zauważam jak wszystko zmienia się pod wpływem czytania przeze mnie Biblii. Nie ma konkretnej rady na to jak Ją czytać. Można przeczytać rozdział po rozdziale, od deski do deski nie omijając żadnego słowa, można czytać pojedyncze zdania, wersety, przypowieści "na wyrywki". Ja stosuję drugą metodę i najwspanialsze jest w tym, że wybierając losowe fragmenty Pisma Świętego, otwierając Biblię na przypadkowych stronach okazuje się nagle, że za sprawą Ducha Świętego wcale nie były one przypadkowe. Najczęściej odnajduję dokładnie takie fragmenty, takie słowa, jakich akurat w danej chwili potrzebuję. 
Biblii nie trzeba się bać. Biblię trzeba czytać. Trzeba otworzyć Bogu drzwi do swego serca, pozwolić mu być naszym przyjacielem i pozwolić mu mówić.

Komentarze

  1. Po przeczytaniu pierwszych zdań Twojego wpisu przypomniała mi się piosenka Łony "Rozmowa z Bogiem", gdzie Bóg żali się Łonie, że ludzie nie kroczą jego ścieżką ;) Jedna z nowoczesnych piosenek, która jest i zabawna i lekka, ale jednak ma bardzo ważne religijne przesłanie :P Przydałoby się więcej takich, które trafiają do tych, co właśnie za czytaniem czegokolwiek nie przepadają ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch