Proście a będzie Wam dane.

Zastanawiałeś się kiedyś jakie miejsce w Twoim życiu zajmuje modlitwa? Czym dla Ciebie jest? Czy dzielisz się nią z innymi, czy raczej zachowujesz tę sferę dla siebie, w zaciszu swojego pokoju, gdzie nikt nie widzi, nie słyszy i gdzie w końcu można pobyć z Bogiem sam na sam? Modlitwa bywa dla niektórych z nas swego rodzaju odskocznią od rzeczywistości, ostoją spokoju, chwilą wyciszenia. Bywa, że modlitwa podnosi na duchu, koi serce i pozwala nam przetrwać do następnego poranka. Ważne aby modlitwa nigdy nie schodziła z naszych ust, serc i myśli. Ważne, by stanowiła nieodłączny element naszego życia, byśmy uczynili modlitwę sprawą tak niezbędną, jak oddychanie.
 

Nie każdy jednak ma wystarczająco dużo sił i woli, by podjąć indywidualną modlitwę. Czasami zdarza się, że wydaje nam się, iż nawet modlitwa nie jest w stanie nam pomóc. Warto wtedy zwrócić się o pomoc do kogoś innego. Warto prosić o modlitwę. Wiele osób myśli, że to wstyd lub nadmierne narzucanie się komuś, gdy prosimy o modlitwę w naszej intencji, ale nie ma nic bardziej mylnego! Mnie osobiście bardzo urzeka i cieszy, kiedy ktoś zwraca się do mnie z taką prośbą. Dla mnie jest to dowód na to, że dana osoba mi ufa, ale przede wszystkim, że ufa Bogu i że go szuka.
 
Nie bój się prosić innych o modlitwę. Warto w tym miejscu przypomnieć sobie sytuację sprzed ponad roku, kiedy na Stolicę Piotrową wybierany był nowy papież. Ojciec Święty Franciszek w pierwszych swoich słowach tuż po wyborze skierował do wszystkich ludzi na całym świecie tę właśnie prośbę. Powiedział "Módlcie się za mnie". Każdy z nas potrzebuje modlitewnego wsparcia drugiej osoby. Nie warto być w tym temacie egoistą i uważać, że się da radę samemu, indywidualnie, bez osób trzecich. Niedawno sama powiedziałam zupełnie żartując, a może raczej przekomarzając się, pewnej (sic!) osobie, że obędę się bez jej modlitwy (doskonale wiedząc, że i tak mi jej nie odmówi). Po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że tak właściwie nie jestem w stanie obejść się bez tego wsparcia. Bardzo budujące i motywujące jest, gdy mamy świadomość, że ktoś się za nas modli. W Ewangelii czytamy:
Proś o modlitwę zawsze wtedy, kiedy tego potrzebujesz. Nie wstydź się prosić. To nic złego, że potrzebujesz wsparcia. Nie jesteś gorszym człowiekiem przez to, że ktoś inny ma wesprzeć Cię swoim westchnieniem do Boga.  Sama modlitwa indywidualna Ci nie pomoże. Ona jest dobra, ale tylko na jakiś czas. Nie obędziesz się bez modlitwy innych osób. I nawet gdybyś uważał się za największego indywidualistę na świecie to gdzieś, choćby na drugiej półkuli znajduje się osoba, która modli się za Ciebie ciągle, chociaż o tym wcale nie wiesz lub nie zdajesz sobie z tego sprawy. Pomódl się i Ty za nią. Jeśli uważasz, że powinieneś w jakiś sposób odwdzięczyć się za modlitwę innych osób w Twojej intencji nie możesz ofiarować niczego lepszego jak swojej modlitwy w ich intencjach.
 
I kiedy następnym razem postanowisz poprosić kogoś o modlitwę, ale ciągle będziesz się wahał, zastanawiał, czy to przystoi, czy wypada, albo czy to nie głupia prośba, mówię Ci otwarcie "wal śmiało". Może dla tej osoby będzie to doświadczenie równie nietypowe jak dla Ciebie. Może ją zaskoczysz, zdziwisz, może się zmiesza, ale wiedz, że nie ma piękniejszej prośby niż ta, aby ktoś swoje myśli i serce skierował do Boga w Twojej intencji. Nie bądź skromny. Niech nie będzie Ci głupio. Nie namawiasz nikogo do grzechu. Ba! Wręcz przeciwnie. Taką prośbą możesz przyczynić się do czyjegoś Zbawienia. Nie wstydź się prosić o modlitwę i pamiętaj, że bez modlitwy drugiej osoby się nie obędziesz.
"(...) módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego."

Komentarze

  1. Angelo - proszę Cię o modlitwę. :) Serio. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch