Bóg w plecaku.

Okres wakacyjny w pełni, dla niektórych właściwy czas wypoczynku dopiero się zacznie. Wakacje służą jednak nie tylko wylegiwaniu się na słońcu, kąpielach w morzu, czy spacerach po górskich ścieżkach. W czasie wakacji mamy więcej chwil dla siebie, możemy zadbać o swój wygląd, rozpocząć dawno obiecane sobie treningi biegu, czy jazdy na rowerze. Ale ten okres jest też idealny dla poświęcenia kilku minut na kontemplację Boga.



Zabierz Boga na wakacje - to hasło towarzyszy mi od dobrych trzech lat, kiedy to każdy lipiec rozpoczynam rekolekcjami. Ale hasło to nie sprowadza się tylko do jednorazowego w ciągu całego okresu wypoczynku, wypadu na kilka dni w zaciszne miejsce, by wraz z innymi katolikami kontemplować Boga. Bóg w plecaku to "akcja", którą proponuję każdemu. Polega ona na dostrzeganiu Boga we wszystkim, co nas otacza, zwłaszcza latem i zwłaszcza na wakacjach, kiedy przyroda, natura jest bliżej nas, a stworzenie jeszcze piękniejsze, gdy wszystko wokół kwitnie i pachnie, jest smaczne i zaprasza do podziwiania. Nie rób sobie wakacji od Boga. Zaproś Go na wakacje ze sobą. 

Ile razy szukałeś wymówki od modlitwy? Ile razy nie miałeś czasu, bo praca, domowe obowiązki, bo jesteś ciągle w biegu i ciągle musisz coś załatwić? Masz urlop? Leżysz bezczynnie na plaży i łapiesz promienie słońca? Chwyć do ręki Pismo Święte i każdego dnia wakacji przeczytaj z niego choćby jedno zdanie. Jedno zdanie, które przybliży Cię do Boga. A może spacerujesz górskim szlakiem, słuchasz śpiewu ptaków i oglądasz piękno przyrody? Zachwycając się wschodem lub zachodem słońca nie skupiaj się na samym wizualnym pięknie tego, co masz przed oczami. Zauważ w tym Stwórcę i podziękuj Mu za cudowne widoki, które cieszą Twoje źrenice. Zamiast obgadywać tę panią w sandałkach, która nieodpowiednio przygotowała się do wędrówki, komentować poczynania polityków, czy lamentować na rosnące ceny paliw odłóż to wszystko, weź do ręki różaniec i przy dźwięku górskiego potoku oddaj to wszystko, co widzisz Jemu. To On sprawił, że możesz teraz wdychać świeże górskie powietrze i oglądać te wszystkie urodzaje matki ziemi. To dzięki Niemu przy spiekocie dnia na plaży możesz wziąć orzeźwiającą kąpiel w falach morskich. Bóg jest Ojcem wszystkiego stworzenia. Nic nie wzięło się z niczego. 


Miej Boga w plecaku, na każdej wędrówce, wycieczce, wakacyjnym wyjeździe. Nie rób sobie wakacji od Boga, zwłaszcza, kiedy czas Twojej pracy jest już czasem, w którym sloganowo mówiąc, nie masz kiedy się do Niego zwrócić, albo zwracasz się dopiero, gdy jest już za późno. Bóg na wakacjach to najlepszy kompan Twojej podróży. Nie zostawiaj Go w domu. Nigdy nie będziesz miał tyle czasu na kontemplację Słowa Bożego niż w czasie urlopu. Wykorzystaj to.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch