Każdy wschód słońca...

Znana piosenka oazowa głosi, że wschody słońca głoszą Boga. Zawiera też prośbę, aby wierni nie przespali kolejnego świtu. Nie jest to jednak zwykła religijna pioseneczka doskonała do odśpiewywania na oazach, pielgrzymkach i rekolekcjach dla dzieci i młodzieży. Najlepiej przekonać się o tym na własne oczy i odczuć percepcją własnej duszy i ciała.



"Podpuszczona" zachętami znajomych, będąc ostatnio na wakacjach nad morzem postanowiłam spełnić swoje wielkie marzenie, odkładane z roku na rok podczas pobytu nad Bałtykiem, mianowicie poranną pobudkę i spacer na plażę w celu podziwiania wschodu słońca. I choć o 4:45 niekoniecznie byłam pełna wigoru i energii do wstawania i nie maszerowałam na brzeg z dziarską miną, a raczej na mojej twarzy malowało się zmęczenie, niedospanie i chęć dorwania tych, którym obiecałam zdjęcia wschodu słońca, to kiedy już dotarłam na miejsce wszystko zupełnie się zmieniło.

O 5:10 byłam na plaży tylko ja i mewy, co idealnie sprzyjało oddaniu tej chwili Bogu. Przeczytałam przeznaczone mi na ten dzień fragmenty Pisma Świętego i... zabrałam się za robienie zdjęć w myśl obietnicy danej tym, którzy zostali w domu, z dala od Pomorza. Nuciłam sobie wspomnianą we wstępie piosenkę i zaczęłam zastanawiać się, co faktycznie jest takiego we wschodach słońca. Pokusiłam się nawet o stwierdzenie, iż są one piękniejsze od zachodów. Spróbuję w prosty sposób wyjaśnić, jak doszłam do takiego wniosku, a za podstawę posłuży mi tekst w/w "oazówki".


Wschody słońca naprawdę zapowiadają Boga. Ale nie chodzi tu tylko o te piękne cuda natury, które najlepiej podziwiać na bezludnej wyspie. Każdy z nas przeżywa w swoim życiu wiele wschodów słońca. Każdy dzień się nim rozpoczyna. Jeśli czytasz ten wpis to znak, że przeżyłeś dziś kolejny swój wschód. Może go nie widziałeś, ale Bóg zaprojektował go specjalnie dla Ciebie. Bywa czasem, że w ciągu dnia dane nam jest przeżyć kilka wschodów. Wschody są jak wzloty, jak ciche westchnienia Boga, który mówi - obudź się, otwórz oczy i spójrz na życie, które tworzy się, dzieje się wokół Ciebie. Codziennie na nowo. Wschody słońca zapowiadają Boga, bo są codziennym dowodem miłości Boga do człowieka. Aby coś mogło żyć, potrzebne jest mu słońce. Zarówno zwierzętom, roślinom jak i nam, ludziom. Gdyby nas Bóg nie kochał, gdyby nie chciał naszego życia, nie dawałby nam każdego dnia tak cudownych wschodów słońca. 

Wschody słońca są piękne, bo pozwalają zastanowić się nad swoim życiem. Pozwalają przemyśleć, po co Bóg pozwolił mi się dziś znów obudzić, jakie jest moje zadanie na dzisiaj, aby jeszcze bardziej Mu się przypodobać, aby jeszcze bardziej zasłużyć sobie na Niebo. We wschodach słońca ukryta jest miłość Boga. Sama nie należę do rannych ptaszków i raczej częściej spałabym do południa niż zrywała się z łóżka skoro świt, ale z tego wakacyjnego doświadczenia wyciągam wniosek, że warto, chociażby po to, aby z innej perspektywy odczuć, że Bóg jest blisko. 


Jeśli jutro znów się obudzisz, pierwszym, co uczynisz rano, niech będzie dziękczynienie Bogu za ten właśnie dar, dar przebudzenia, dar życia. Nie narzekaj, że budzik znowu dzwoni za wcześnie, nie mów, że jeszcze 5 minut. Ciesz się wschodem słońca, który Pan stworzył dla Ciebie i Tobie go podarował, bo nigdy nie wiesz, ile wschodów jeszcze zobaczysz. Nie prześpij kolejnego poranka. Nie prześpij okazji do wzlotu, do otwarcia oczu i do wschodu słońca w Twoim sercu. Podziękuj Bogu za kolejny dzień, wstań i wykorzystaj dar, który otrzymałeś z samego rana. Przecież to takie miłe otrzymywać prezenty...

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło