Dzieło sztuki.

Kim jestem? To filozoficzne, egzystencjalne pytanie bardzo często rodzi się w ludzkich głowach. Co składa się na istotę mojej osoby? Czym się wyraża mój charakter, moje postępowanie, moje życie? Kim jestem w oczach bliskich? Kim jestem dla ludzi, których spotykam pierwszy raz w swoim życiu? Wreszcie, kim jestem dla Boga? I kim Bóg jest dla mnie? Podwyższenie Krzyża Świętego. To właśnie dziś Chrystus w dobitny sposób, niemalże bez słów, właściwie samym swym spojrzeniem mówi nam, kim jesteśmy, jakie jest nasze miejsce w świecie, jakie jest nasze miejsce w dziele stworzenia, kim jesteśmy dla Boga i kim powinniśmy być dla ludzi.
 
 
Krzyż. Można spotkać różne krzyże, drewniane, metalowe, miedziane, złote, srebrne, kolorowe, małe, duże... Ale jest jeden Krzyż, który w każdym miejscu na świecie jest taki sam. To ten Krzyż, z którego Bóg mówi do mnie i do Ciebie - kocham Cię. Tak bardzo Cię miłuję, że jestem gotów oddać za Ciebie życie. Rozpostarte ręce Chrystusa na Krzyżu są niejako obrazem, Bóg przemawia za ich pośrednictwem mówiąc: "Widzisz moje rozciągnięte ręce? O! Właśnie tak bardzo Cię kocham!". Tymi dłońmi rozciągniętymi na drewnianej belce Chrystus chce objąć wszystkich, za których oddał życie. On chce nas przytulić, przygarnąć do siebie, powiedzieć, że nie musimy się już bać, uświadomić, że dla naszego dobra i naszego zbawienia zrobił wszystko, co tylko było w Jego możliwościach - zginął męczeńską śmiercią za życie wszystkich ludzi.

Ten jeden Krzyż, który jest taki sam na całym świecie to Krzyż, który Bóg odciska na naszych duszach i sercach w dniu włączenia do wspólnoty chrześcijańskiej. Podczas chrztu Chrystus zmywa z nas nasze winy, a na sercu kładzie Krzyż, ten sam, na którym zawisnął z miłości do nas. Jak wielka musiała być to miłość, że Bóg był w stanie wydać swojego Syna (!) na pohańbienie i śmierć. Bóg tak bardzo pragnie byśmy dostali się do Nieba, że posunął się aż tak daleko, aby nam to umożliwić. Czy doceniasz tę łaskę w swoim życiu? Czy kiedykolwiek podziękowałeś Bogu za Jego śmierć na Krzyżu?
 
 
Tak często w naszym życiu brakuje szacunku do Krzyża. Nosimy go na swoich piersiach, na sercach, symbolizują, iż należymy do Chrystusa, że to On mieszka w naszych sercach, że On jest panem naszego życia, że On ukochał nas nieposkromioną miłością, za którą jesteśmy mu wdzięczni. A jednocześnie cały czas grzeszymy. Cały czas upadamy. Zapominamy o cierpieniu, które za nasze upadki musiał ponieść Bóg. Nie czujemy respektu w swoim zachowaniu mimo, iż na ścianie wisi Krzyż. Mimo tego, że Chrystus ze spuszczoną głową patrzy na nas i na to, co robimy ze swoim życiem, ciągle udajemy, że tego Krzyża nie widzimy. Dzisiejsze święto ma na celu przypomnienie nam istoty Krzyża. Krzyż wiszący na ścianie w pokoju, biurze, klasie, na łańcuszku zawieszonym na szyi to nie ozdoba. To nie dzieło sztuki w znaczeniu stricte artystycznym, choć dziełem sztuki jest samo w sobie. Jest to sztuka kochania, sztuka miłości, która jest miłością bezgraniczną. Takim dziełem sztuki mamy się stać my sami wpatrując się w ukrzyżowanego Chrystusa. Krzyż nie jest ozdobą, ale wyznaniem naszej wiary. Jeśli widzę u kogoś krzyżyk na szyi, pierwszym, co przychodzi mi do głowy jest myśl, iż ta osoba oddała swoje życie Bogu, poświęciła się Najwyższej Miłości. 

 
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego ma nam uświadomić, że Krzyż Chrystusa to nie symbol pohańbienia, ale symbol wiernej, ogromnej, gorejącej miłości Boga do człowieka. Bóg za Ciebie poniósł śmierć na Krzyżu. Ten Krzyż, który wisi nad drzwiami Twojego pokoju, domu, biura to dzieło sztuki cenniejsze od złota, srebra, wszystkich diamentów świata, wszystkich obrazów Van Gogha, Picasso, czy symfonii Beethovena i utworów Mozarta. Tylko Krzyż jest wzorem prawdziwej miłości. Tylko poprzez wpatrywanie się w Krzyż można nauczyć się jak kochać siebie, jak kochać drugiego człowieka i jak kochać Boga. W Krzyżu zawarta jest tajemnica miłości wiernej, szlachetnej, miłości bezgranicznej, czystej, prawdziwej. Nauka płynąca z Krzyża to nauka miłości. Tylko dzięki niej możemy osiągnąć zbawienie.

Komentarze

Przeczytaj również

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Bezwstyd czyli co?