Nie żyje się po nic.

Wielu z nas doskonale zna cytat zaczerpnięty z nauczania świętego Jana Pawła II, brzmiący, iż "nie żyje, nie kocha, nie umiera się na próbę". Postanowiłam dziś go nieco zmodyfikować i stwierdzić, iż "nie żyje się po nic". Nawet jeżeli sytuacja wydaje się na tyle beznadziejna, że masz wrażenie, iż życie jest totalnie bez sensu, że lepiej byłoby, gdybyś się nie urodził lub byś zniknął z tego świata to wiedz, że nigdy nie będzie na tyle źle, by nie było już szans na odbicie się od dna. Jakkolwiek głęboko by się ono znajdowało.


Życie, jakiekolwiek, by nie było, nigdy nie jest bezcelowe. Autorka Regina Brett w swojej książce zatytułowanej "Jesteś cudem" napisała, iż "Twój los się nie wypełni, dopóki Bóg tak nie postanowi. Jeśli wciąż żyjesz to jest po temu jakiś powód". Każde życie ma sens. Zarówno życie małego dziecka, które dopiero uczy się chodzić jak życie młodzieńca, który właśnie stracił swoją pierwszą miłość, czy życie schorowanej babci, która podziwia świat z perspektywy okna znajdującego się przy łóżku, w którym musi spędzać dni. Życie to niesamowity dar. Życie to prezent od Boga dany człowiekowi. Jest to zarówno prezent dla rodziców dziecka, których Bóg obdarza potomstwem jak i prezent dla samej osoby powołanej do życia.Nie można więc odbierać prezentu komuś, kto nie może się nawet wypowiedzieć na temat swojej osoby. Nie można odbierać komuś jego prezentu, do którego my nie mamy prawa. Zatem nie można dziecku poczętemu w kobiecym łonie odebrać życia, bo najzwyczajniej w świecie prawo do tego życia ma tylko ów powołany do niego mały człowiek i Bóg, który te życie w niego tchnął.


Każde życie ma sens. Twoje też. Nie ważne w jakim punkcie życia jesteś, czy masz lat kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt "dopóki chodzisz po tym świecie, jesteś na nim potrzebny" (R. Brett "Jesteś cudem").  Możesz wiele znaczyć w świecie jeśli tylko ruszysz się z miejsca, w którym jesteś teraz. Jeśli przestaniesz tkwić w nostalgii wyrażanej słowami "moje życie nie ma sensu, jestem niepotrzebny na tym świecie, lepiej, gdyby mnie nie było". Czy widzisz, że w tym wszystkim patrzysz na to tylko ze swojej perspektywy? W życiu nie warto być egoistą. Gdy dostrzeżemy wokół siebie drugiego człowieka znajdziemy też w sobie i w nim sens swojego życia. R. Brett w cytowanej przeze mnie książce napisała także, że "przyszliśmy na świat, żeby żyć dla innych". To właśnie w oczach naszych bliskich, naszych przyjaciół, czy w oczach zwykłych przechodniów, do których się uśmiechamy, dostrzec można sens naszego życia. Jeśli wydaje Ci się, że jesteś samotnym człowiekiem, bez rodziny, pracy i pomysłu na życie, że Twoje istnienie na tym świecie jest bezsensowne i bez celu spróbuj uśmiechnąć się do nieznajomego na ulicy, powiedzieć kobiecie w tramwaju, że ładnie dziś wygląda, pomóc sąsiadowi malować płot, czy sąsiadce nieść torby z zakupami. Ich wdzięczność tchnie w Ciebie więcej energii niż jakiekolwiek inne "dopalacze". Ich uśmiech, ciepłe słowo dziękczynienia sprawią, że odkryjesz piękno swojego życia.


Jeśli w ogóle pojawiłeś się na tym świecie to pamiętaj, iż nie mogła być to kwestia przypadku. Żadne życie nie jest kwestią przypadku. Życie pochodzi od Boga, który jest naszym Ojcem, a On nie popełnia pomyłek, błędów, ani nie działa przypadkowo. Dlatego nie można lekceważyć żadnego życia, żadnej osoby. Niezależnie od tego, co udało się ów osobie osiągnąć, jest ona człowiekiem, takim samym jak Ty i ja i należy jej się stosowne zachowanie wobec niej. Godność osoby ludzkiej jest pierwszym i pierwotnym prawem, który należy się każdemu. Każdy jest godny nazywać się człowiekiem. Ty także. Twoje życie ma sens, tak samo jak sens ma życie żebraka mieszkającego pod mostem. Wystarczy każdego dnia patrzeć na swoje życie z perspektywy ludzi, którzy żyją obok Ciebie. Czy jesteś im potrzebny? Jak wiele dla nich robisz i znaczysz? Jak wiele znaczysz dla Boga, że postanowił dać Ci ten prezent, którym jest życie? 

"Sekret nie polega na odnalezieniu Boga w chwili obecnej. Jeśli to zrobisz, przekonasz się, że sekret życia to żaden sekret."
(R. Brett "Jesteś cudem")

Komentarze

  1. Niby oczywiste prawdy,ale trzeba je przypominać ludziom samotnym i zagubionym. Tak, żyjesz, bo Ktoś cię kocha i zechciał żebyś istniał. Pomyśl, ile świat by stracił, gdyby cię nie było. Świat byłby uboższy bez ciebie. Naprawdę. Bez Ciebie również, Angeliko:) Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło. Dziękuję. Bez Ciebie świat też byłby ubogi. Musimy codziennie przypominać sobie o tym, że życie zostało nam podarowane i jest niejako naszym zadaniem do wypełnienia. Jednocześnie nie zapominając, że życie każdego człowieka to ogromna wartość, a to, co ktoś ze swoim życiem uczynił to już konsekwencje jego wyborów i decyzji.

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch