Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

Czy dynia może być święta?

Obraz
Jutro 31 października. Dzień jak co dzień. Nie byłoby w tej dacie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, iż od lat do kultury polskiej stara się wkraść zachodnia moda na Halloween. I tak jak nie mam nic do dyni, choć zupy, ani kompotu z tegoż owocu nie lubię, tak chyba po raz kolejny, trzeba stanąć jasno i wyraźnym znakiem sprzeciwu wobec tzw. "kultury dyni" skupiającej się przede wszystkim wokół celebracji śmierci. Bo jak inaczej można nazwać "zabawy" polegające na przebieraniu się w wizerunki przypominające ludzkie szkielety, wiedźmy, czarownice i inne zombie... Tak wiele istnieje dowodów na to, że te niewinne, wydawać by się mogło, zabawy, mają swoje tragiczne skutki nawet po wielu latach. Ale ja dziś nie o złu, choć także, chciałam pisać, a raczej, w opozycji do propagandy śmierci, chciałabym podkreślić, iż naszym głównym powołaniem jest powołanie do świętości. To do niej zostaliśmy stworzeni, a świętość możemy osiągnąć tylko poprzez propagowanie dobra i podkreśl…

Miłość do Boga na ziemi da Ci Niebo ze świętymi.

Obraz
«Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy». [Mt 22, 34-40] Jakie jest największe przykazanie? Które z przykazań jest najważniejsze, bez którego nie można żyć w zgodzie z Bogiem i wiarą? Chciałoby się powiedzieć, że wypełnianie wszystkich przykazań warunkuje zbawienie i prowadzi nas ku Niebu, jednak Chrystus w dzisiejszej Ewangelii, po usłyszeniu owego pytania odpowiada jasno. Najważniejsza jest miłość skierowana ku Bogu. Od niej bierze swój początek całe Prawo. Wszystko zaczyna się od miłości. Wszystkie prawa są równie ważne, ale nie byłoby ich i niemożliwym byłoby ich wypełnianie bez miłości. 

Zwycięstwo gdy będzie, będzie zwycięstwem błogosławionej Maryi Dziewicy

Obraz
Powszechnie wiadomo, iż miesiąc październik szczególnie poświęcony jest czci Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego. Różaniec to specyficzna modlitwa, bo Maryja zaprosiła ludzi do niej sama, objawiając się trójce dzieci w Fatimie. Większość z katolików potrafi wymienić tajemnice różańcowe, wie jak modlić się na różańcu. Może nie każdemu to wychodzi tak, jak chciałby, aby wychodziło. Często brak nam determinacji, aby codziennie albo chociaż kilka razy w tygodniu wziąć różaniec do ręki i pomodlić się na paciorkach powtarzając 50 razy "Zdrowaś Maryjo...". Różaniec jest modlitwą wymagającą, potrzebującą skupienia, ale też ogromnej wiary, wiary w Boga i wiary w Maryję. Wiemy sporo na temat modlitwy różańcowej, a ile wiemy o samej adresatce naszych modlitw? Jak bardzo znamy Maryję i jak bardzo, albo czy w ogóle, staramy się ją naśladować w swoim życiu, brać z niej przykład?

Zakochałam się w Kardynale.

Obraz
Jakiś czas temu ćwierknęłam na Twitterze o tym, że romansuję z Kardynałem. Mój dobry znajomy uznał, że to dobry materiał na sensację i chętnie kupiłyby go ode mnie pewne rozgłośnie telewizyjne, czy inne media. Więc tak, to prawda. Zakochałam się w Kardynale, ba, w Prymasie Polski i całkiem często spotykamy się na randkach. Uwielbiam, kiedy do mnie mówi, czasami lubię też popatrzeć w jego oczy. Lubię, kiedy przebywamy sam na sam, ja i on, mogę wtedy z jego słów wyciągać dla siebie jak najwięcej, czerpać z nich esencję i energię do życia i działania. I wcale nie mam zamiaru się z tym kryć, ani tym bardziej zachowywać w tajemnicy danych osobowych Prymasa. 

Daj się pokochać...

Obraz
5 października. W kalendarzu liturgicznym dzień ten zarezerwowany jest dla św. siostry Faustyny Kowalskiej, tej samej, której zawdzięczamy wieść o Bożym Miłosierdziu i szczególnych łaskach, które można od Boga otrzymać dzięki ogromnie Jego miłosiernego Serca. Miłość, miłosierdzie, dobroć, bo to o nich dzisiaj pragnę pisać, to uczucia, cechy, których pragnie chyba każdy. Bóg chce nas nimi obdarzać każdego dnia. Kocha nas więc chce dla nas jak najlepiej. Troszczy się o nas, bo jesteśmy Jego dziećmi, każde z osobna jest Jego tak zwanym oczkiem w głowie. Dla Boga nie ma lepszych i gorszych, dla Niego jesteśmy tymi, których sobie upodobał, których stworzył na swoje podobieństwo i których miłuje ponad wszystko.