Miłość do Boga na ziemi da Ci Niebo ze świętymi.

Jakie jest największe przykazanie? Które z przykazań jest najważniejsze, bez którego nie można żyć w zgodzie z Bogiem i wiarą? Chciałoby się powiedzieć, że wypełnianie wszystkich przykazań warunkuje zbawienie i prowadzi nas ku Niebu, jednak Chrystus w dzisiejszej Ewangelii, po usłyszeniu owego pytania odpowiada jasno. Najważniejsza jest miłość skierowana ku Bogu. Od niej bierze swój początek całe Prawo. Wszystko zaczyna się od miłości. Wszystkie prawa są równie ważne, ale nie byłoby ich i niemożliwym byłoby ich wypełnianie bez miłości. 



Spróbujmy dziś, przy okazji rozważania tego Słowa Bożego, zagłębić się w tajemnicę Przykazań Bożych. Wszyscy, a na pewno znaczna większość, wiedzą, że pochodzą od Boga, że nasz Ojciec przekazał je Mojżeszowi na dwóch kamiennych tablicach, że ich ilość jest równa dziesiątce, stąd również zamienna nazwa Przykazań - Dekalog. Jak owe prawa, jedno po drugim, mają się do wypełniania Przykazania Miłości? 

Na pierwszy rzut weźmy drugie z Przykazań, o których mówi dzisiejsza Dobra Nowina. Miłować bliźniego jak siebie samego. Rozkładając owo prawo na czynniki pierwsze można wyodrębnić z niego dwa rodzaje miłości. Pierwszym jest miłość do własnej osoby, akceptacja siebie, akceptacja tego, że mam zarówno wady i zalety, że nie jestem idealny, że jestem grzeszny i popełniam błędy. Miłość do własnej osoby ma swoje głębokie korzenie w miłości do Boga. Bóg stworzył mnie i Ciebie na swoje podobieństwo, stąd też jako Jego umiłowane i najukochańsze dziecko nie mogę mieć żadnych kompleksów. Jestem odzwierciedleniem Boga i do takiego mojego wizerunku powinienem dążyć i wcale nie chodzi tu o wygląd zewnętrzny, bo przecież nie wiemy jak wygląda nasz Ojciec w Niebie. Musimy kochać siebie przez umiłowanie Boga w naszych sercach i duszach. Odnaleźć pierwiastek Boski we wnętrzu siebie, pielęgnować go i dzielić się nim z innymi. Nie będzie to możliwe jednak bez wypełniania przykazania Miłości do Boga, z całego serca, sił i umysłu. W tym miejscu pojawia się też druga część drugiego przykazania z dzisiejszej Ewangelii - miłość bliźniego. Ujawnia się tu, można by nazwać, system naczyń połączonych. Jezus bowiem wskazuje, iż bliźniego trzeba kochać jak siebie, a siebie możemy pokochać tylko wówczas, gdy miłujemy Boga. Wracamy zatem do punktu wyjścia dzisiejszych rozmyślań nad Pismem Świętym. Żadne prawo nie może być wykonywane bez pierwotnego umiłowania Boga.


Do Przykazania Miłości odwołują się wszystkie pozostałe prawa Dekalogu. Bogów cudzych nie będzie poszukiwał ten, kto znajduje miłość w jedynym Ojcu, Wodzu i Zbawicielu. Jeśli się kogoś kocha to się go szanuje. Jeśli kochamy Boga, szanujemy Jego Imię, odnosimy się do Niego z należytą czcią. Wszystko jednak warunkuje miłość. Miłość do Boga jest także warunkiem, dla którego uczęszczamy na Msze Święte, celebrujemy święta i uroczystości. W nich jest obecny miłosierny Bóg, który mieszka w naszych sercach. Z miłości do Boga przychodzę na Eucharystię. Warto odkryć w sobie tę zależność. Znacznie ułatwia ona w życiu codziennym funkcjonowanie według przykazań i wiary, bo gdy robi się coś z miłości, a nie z przymusu, to z reguły jest łatwiej i przyjemniej. 

Kolejne prawa Dekalogu odwołują się do miłości siebie i bliźniego. Jak wspomniałam wcześniej miłość ta ma jednak głębokie oparcie w miłości do Boga. Nie można czcić rodziców, a tym bardziej nie kraść, czy zabijać nie kochając ludzi. Z tego stwierdzenia dochodzimy ponownie do punktu wyjściowego, którym jest teza, iż nie można niczego czynić z miłością, jeśli się pierwotnie tej miłości nie skupi na Bogu. On jest pierwszy przed wszystkimi innymi sprawami na świecie i poza nim. Posłużę się w tym momencie dość znanym frazesem, iż jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne w życiu jest na właściwym sobie miejscu. W taki sposób można by przeanalizować każde z Przykazań Bożych, począwszy od pierwszego na dziesiątym skończywszy i przy każdym znaleźlibyśmy potwierdzenie tezy postawionej na początku tego artykułu. 


Warto zatem skumulować całą swoją miłość w miłości do Boga. Jemu oddać wszystko to, co jest dobre i złe. Bóg wie, co z tym uczynić. On wie, jak odpowiednio rozdzielić nasze siły i dostępne środki, abyśmy mogli żyć w zgodzie z Dekalogiem. Należy, wsłuchując i wczytując się w dzisiejszą Mateuszową Ewangelię, uświadomić sobie, że Przykazanie Miłości człowieka wobec Boga jest naprawdę pierwszym z przykazań, naczelnym, stojącym ponad wszystkimi innymi prawami. Inne przykazania są tylko skonkretyzowaniem tego najważniejszego Prawa. Bóg daje nam prawo, daje nam możliwość kochania siebie, umiłowania Go do granic naszych ludzkich możliwości. W zamian za to my otrzymujemy łaskę przekazywania miłości otrzymanej od Niego bliźnim, a przez to możliwość ciągłego życia w łasce uświęcającej. Kochajmy Boga, stawiajmy Jego na pierwszym miejscu hierarchii potrzeb i obowiązków swojego życia, a wszystko inne będzie układało się zgodnie z Bożym planem naszej drogi Zbawienia.

Komentarze

  1. Skupiłaś się w swojej notce na tej "ludzkiej" stronie zagadnienia. Czyli na przykazaniu jako przykazaniu - co człowiek powinien robić. Myślę, że w tej kwestii zawsze warto też pamiętać o miłości Boga, która jest pierwotna względem jakichkolwiek przykazań. Ona jest punktem wyjścia. Bóg najpierw kocha, a potem formułuje swoje oczekiwania względem nas. Dlatego też pozwoliłem sobie "ukraść" pierwszy obrazek, jaki tutaj wstawiłaś. On bardzo dobrze przekazuje to, o czym z kolei napisałem u siebie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skupiłam się na aspekcie "ludzkim", bo własnie taki był zamiar tego artykułu. Chciałam ukazać to z naszej, ludzkiej strony, tak, aby mogły z tych słów skorzystać także osoby, które z różnych przyczyn są od Boga nieco dalej niż ja i Ty.

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch