Nie wiecie kiedy to nastąpi.

Czas. To główny element Adwentu. Czas to oczekiwanie, czas to czuwanie, czas to przemijanie... Czas pokuty. Adwent jest nam dany po to, abyśmy stanęli w prawdzie przed wszystkimi za i przeciw swojego życia, przed wszystkim, co dobre, a co złe dzieje się w naszych sercach. Stąd też przez ojca Ignacego Adwent został nazwany także czasem wejścia w siebie. Trzeba wejść w siebie żeby odnaleźć tam Boga, żeby siebie bliżej poznać i żeby stanąć krytycznie wobec swoich zachowań. Rozpoczynający się dziś nowy Rok Liturgiczny będzie upływał pod hasłem "nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię". Jeśli Adwent jest okresem rozpoczynającym owy rok i jeśli mamy poznać siebie i Boga w sobie to oczywistym wnioskiem płynącym z tej nauki jest fakt, iż nie jest to możliwe inaczej, jak tylko przez czytanie i rozważanie tekstów Słowa Bożego.

"Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie!" [Mk 13, 33-37]
Adwent to czas, w którym musimy czuwać. Nie może być to czas, który spędzimy na bezczynnym oczekiwaniu. W takim przypadku możemy doznać zawodu i zdziwienia, gdy okaże się, że to na co czekaliśmy już przeminęło, że przespaliśmy swoją okazję, swoją szansę.  W czuwaniu również ma nam pomóc Ewangelia. Ta adwentowa celowo skonstruowana jest tak, aby stopniowo wprowadzać nas w atmosferę wydarzenia, którym będzie przyjście Boga pod postacią człowieka na ziemię. Ewangelia ma nas przygotować na to, czego oczekujemy. Musimy zatem zagłębić się w tę Świętą Księgę, aby nie przysnąć i nie przegapić najważniejszego momentu naszego oczekiwania. "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo." Trzeba nam odpowiednio przygotować się do przyjścia Słowa pod postacią człowieka, na ziemię. W Słowie Bożym odnajdziesz to i Tego, na co i na Którego czekasz. Czuwaj. Nie zasypiaj.


Czuwać to trwać. Czuwać to być wiernym. Wierność nie jest łatwa, zwłaszcza dziś, w czasach, kiedy to zewsząd dobiegają nas głosy, że to bez sensu, że lepiej, gdy wszystko jest na próbę, na chwilę, bez zobowiązań, bo to pozwala lepiej cieszyć się życiem. W czasach, kiedy wszystko chcemy mieć już i teraz następuje czas dany nam od Boga, w którym musimy na coś czekać. To dar, który ma nas uwrażliwić na piękno stworzenia. Aby móc się tym pięknem zachwycić trzeba przypatrzeć się jego tworzeniu. Aby móc się zachwycić Nowonarodzonym musimy najpierw cierpliwie oczekiwać tych narodzin, odpowiednio się do nich przygotować. Zrób głęboki wdech i popatrz, czy to nie piękne? Wszystko dookoła biegnie, gdzieś się spieszy, dokądś jest już spóźnione, a Ty, pod kloszem Bożej Opatrzności, jesteś cierpliwy i czuwasz.


Dlaczego Bóg każe nam czuwać i mówi, że nie wiemy, kiedy się spodziewać Jego przyjścia, jeśli data Bożego Narodzenia jest wszystkim doskonale znana? Niezbadane są wyroki Boskie. Nikt z nas nie zna planu Boga na swoje życie. Wprawdzie wiemy, kiedy w kalendarzu liturgicznym obchodzimy święta Bożego Narodzenia, ale nie wiemy, kiedy Pan Bóg zejdzie na ziemię, lub kiedy postanowi wezwać nas do siebie. Adwent to wspaniały czas, który na początku każdego Roku Liturgicznego, w którym możemy sobie przypomnieć, że czuwać musimy przez cały czas. Dlatego przez cały czas powinniśmy trwać w komunii z Bogiem poprzez częstą spowiedź świętą i przyjmowanie Eucharystii. Tylko przy stałym udziale w życiu sakramentalnym możemy zapewnić sobie Życie Wieczne niezależnie od tego, jak, gdzie i kiedy dane nam będzie stanąć oko w oko z Najwyższym. Czuwajmy zatem. Wykorzystajmy jak najlepiej ten czas oczekiwania. Czytajmy Ewangelię i codziennie na nowo przypominajmy sobie i utwierdzajmy się w tym, na Kogo czekamy i dlaczego na Niego czekamy. Czuwajmy, nawracajmy się i wierzmy w Boga i Ewangelię. Marana Tha! Przyjdź Panie Jezu!

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło