Niewidzialna, ale namacalna?

Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna. To jedna z głównych prawd wiary zawierająca się w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Łaska. Każdy z nas Jej doświadcza, ale nie każdy to zauważa i nie każdy w Nią wierzy. Jak zatem jest z ową Łaską? Bóg stawia przed nami w życiu różnych ludzi, prowokuje różne wydarzenia. Każde z nich jest Łaską, bo każde pochodzi od Boga. Ale trudno uwierzyć, że może Nią być wypadek samochodowy, śmierć kogoś bliskiego, choroba, czy utrata dorobku życia. A jednak Ona jest, a dostrzegamy ją często dopiero z perspektywy czasu, kiedy wcześniej zdążyliśmy już nakrzyczeć na Boga jaki to jest niesprawiedliwy, że tamten ma, a ja nie, że tamtemu dał, a mi zabrał etc.


Główną Łaską jaką otrzymujemy od Boga jest Łaska uświęcająca, będąca efektem sakramentu pokuty i pojednania. I tu znów możemy mieć wiele wątpliwości, bo jeśli podczas spowiedzi poczuliśmy się zranieni, bo kapłan siedzący w konfesjonale nie okazał nam tyle empatii, ile byśmy od niego oczekiwali, czy też potraktował nas wręcz z ignorancją, to jak tu wierzyć, że się otrzymało Łaskę, że na powrót można w Niej i z Nią żyć? Ale kapłan to tylko człowiek, instrument w rękach Boga. Jego ignorancja wobec nas to tylko jego ludzki odruch. Odruchem Boga, który przez ów kapłana przemawia jest obdarowanie nas Łaską. Jeśli słyszysz w konfesjonale "Bóg odpuścił Tobie grzechy" to wiedz, że On naprawdę to zrobił. Nie ważne, co powiedział Ci ksiądz. Ważne, że Bóg Ci przebaczył. To jest istotą spowiedzi świętej, obecność i Łaska Boga. Nauka to sprawa drugorzędna. Fakt, że często idąc do konfesjonału oczekujemy też pouczenia, jakiejś konkretnej rady, cytując klasyk "Jak żyć?". Ale odpowiedź na te pytanie zawarte zostało ponad 2000 lat temu w Ewangelii. Jeśli nie uzyskałeś jej podczas spowiedzi, chwyć Biblię do ręki i czytaj, dopóty, dopóki nie uspokoi się Twoje serce i nie powie "dzięki Ci Boże, tego szukałem". Bóg sam powiedział o tej Łasce tak, w słowach skierowanych do świętej siostry Faustyny Kowalskiej:
Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja krew i woda, która wyszła z serca Mojego, i uszlachetnia twą duszę. Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski. Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy. Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia. Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic. Strumienie Mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych. [Dzienniczek, nr 1602]


Są w naszym życiu jednak jeszcze inne Łaski, którymi obdarowuje nas Bóg. Taką Łaską może być spotkanie z drugim człowiekiem i to niekoniecznie przyjacielem. Jak odebrać jako Łaskę spotkanie z kimś, kogo obecności nie możemy znieść? Może Bóg pragnie nam przez to przypomnieć, że mamy kochać zarówno przyjaciół jak i nieprzyjaciół? Prawdopodobnie na tej płaszczyźnie relacji międzyludzkich nie dzieje się u Ciebie dobrze i Bóg chce Cię umocnić w dobrym, chce abyś wyćwiczył się w spokoju i cierpliwości. To także Łaska, bo Łaska do dar od Boga. Jeśli nie pasuje Ci czyjaś obecność, ale musisz, z różnych powodów, ją znieść, po prostu pomódl się za tego człowieka o dobro dla niego. Być może to jest powód, dla którego właśnie w tej chwili Pan Bóg skierował tę osobę w Twoje otoczenie. Może ten człowiek właśnie teraz potrzebuje Twojej modlitwy. Jaka z tego Łaska dla Ciebie? Nauka, aby w trudach i przeciwnościach nie odwracać się od Boga i wyznawanych przez siebie wartości, ale jeszcze usilniej trwać przy Nim, bo tylko z Nim można osiągnąć zwycięstwo.


Sam Bóg mówi do nas na kartach Pisma Świętego, iż niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdziemy, wystarczy nam Jego Łaski. Bóg kocha nas zbyt mocno, aby cokolwiek co dzieje się w naszym życiu miało nam zaszkodzić, jeśli tylko zechcemy żyć wybierając Jego i dostrzegając w Nim sens życia. Wydaje się, że Łaska jest niewidzialna, ale osobiście uważam, że można ją zarówno zauważyć, jak i dotknąć. Dla mnie Łaska Boga to możliwość otwarcia oczu o poranku, powitania nowego dnia, to możliwość spotkania się ze znajomymi na uczelni, także możliwość nauki na studiach wyższych. Łaska Boża to fakt, że zmieniają się pory roku i świat przez to nie jest nudny i monotonny. To także możliwość uczestnictwa we Mszy Świętej i przyjmowanie Sakramentów. Łaską jest dla mnie to, że Bóg zechciał mnie stworzyć i zamieszkać w moim sercu, że On mnie kocha i nigdy nie przestanie i to, że robi to bezinteresownie. Łaskę można dostrzec i można jej dotknąć tylko trzeba chcieć to uczynić. Łaska jest wreszcie niezależna od ludzi, niezależna od tego jacy są i jaki jest ich stosunek do nas. Ona pochodzi od Boga i to On tylko decyduje o tym, czy nas nią obdarzy. Wystarczy Ci Jego Łaski, tylko się na Nią otwórz i w Nią uwierz. Uwierz, że to dar od Boga, tylko i wyłącznie od Niego.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch