Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Spowiedź z całego roku...

Obraz
... czyli wszystkie blogowe "naj" od 1 stycznia do 31 grudnia 2014 roku

artykuł z NAJwiększą liczbą odsłon - [293 Czytelników] - "Nie żyje się po nic"artykuł z NAJmniejszą liczbą odsłon - [18 Czytelników] - "Stacja XII - śmierć"artykuł z NAJwiększą liczbą komentarzy - "Ale po co mi to?"

Twierdzisz, ze nie potrafisz się modlić? Nie ważne! Módl się!

Obraz
Poproszona o modlitwę zawsze staram się przyjąć prośbę i ją spełnić. Nie odmawiam. Nikt przecież nie wymaga ode mnie odmawiania godzinnych litanii etc. prosi tylko o westchnienie "przy okazji" w jego sprawie do Boga. Kiedyś jednak, gdy z kolei ja prosiłam o modlitwę, usłyszałam, iż ów osoba ma problem z modlitwą i z wiarą w jej skuteczność i nie wie, czy jest odpowiednia do tego, aby ją prosić o wsparcie duchowe. Było to już jakiś czas temu, ale dziś naszła mnie w związku z tą sytuacją pewna myśl.

A nade wszystko przyobleczcie się w ŚWIĘTOŚĆ!

Obraz
„Chrystus bowiem przyszedł właśnie po to na ziemię, by rodzinę, która wskutek obyczajów pogańskich stoczyła się w przepaść moralnego upadku, podźwignąć, podnieść, udoskonalić. W tym celu uświęcił ją przez ustanowienie Sakramentu małżeństwa i pragnie, by rodzina była świętą,  by świętymi byli jej członkowie, świętym jej życie” [Sługa Boży Kardynał August Hlond] Święta Rodzina. Czy nasze rodziny są święte? Czy dążymy nawzajem do uświęcania siebie nawzajem w rodzinach, do życzliwego upominania się i kultywowania religijnych tradycji w naszych Domach? To właśnie świętość Kardynał August Hlond stawiał na piedestale wartości rodzinnych. Do tej świętości namawiał i mobilizował pary dopiero wchodzące na drogę małżeństwa, ale także te, które tą drogą kroczą od dawna. Tej świętości wymagał zarówno od rodziców, jak i od dzieci. To Dom ma -  w myśl nauczania Prymasa - być tym miejscem, z którego wyrasta wzajemna miłość członków rodziny do siebie, a także miłość do Boga. Wiara kultywowana wśród cz…

News dnia!

Obraz
Leżę sobie dzisiaj grzecznie w łóżku, odsypiając wczorajszą świąteczną, wigilijną, pasterkową, radosną noc aż tu nagle telefon. W słuchawce odzywa się znajomy głos i wręcz krzyczy do mnie "Ty, a słyszałaś już nowinę?". Lekko zaspana mówię (domyślając się, o co może chodzić), "ale że co?". W odpowiedzi uzyskałam "Chrystus się narodził! Kilka godzin temu, dziś w nocy!". News dnia... news roku. Właściwie to news życia, bo każde Boże Narodzenie nie jest tylko i wyłącznie wspomnieniem, nie jest tylko i wyłącznie pamiątką i powtórką z roku poprzedniego. Każde jest inne, każde na swój sposób wyjątkowe, każdego roku na nowo w nas rodzi się Chrystus. Nie wiem, czy w przyszłym roku dane będzie mi, by dla mnie ponownie Bóg stał się człowiekiem, ale wiem, że w tym roku narodził się dla mnie. I dla Ciebie też! 

Wigilijne życzenia

Obraz
Bożej Dziecinie otwórzmy serca i bramy Niech wkroczy w dusze i w polskie życie. Tym najbiedniejszym, którzy Bożą Dziecinę w stajence witali, tym głodnym, tym bezdomnym, tym bezrobotnym i nieszczęśliwym, tym chorym i złamanym niech przyniesie pociechę i ratunek.
Ludzi dobrej woli niech obdarza pokojem obfitym i niech ich apostolstwem swoim natchnie, aby to, co szlachetne, rosło i zwyciężało.

W rodzinach niech utwierdza jedność, obyczaj święty i ukochanie dziecka. Niech od narodu odwraca bezbożnictwo, wyuzdanie, rzeź niewiniątek. Swój Kościół niech wzbogaca w łaski uświęcenia i niech potęguje jego nadprzyrodzone posłannictwo.

To Betlejem, nie Bizancjum

Obraz
W pewnym człowieku narodził się Chrystus, ale ów człowiek nie słyszał anielskich harf ani śpiewu pasterzy, ani nie przyniósł Chrystusowi w darze swojego bogactwa na podobieństwo Trzech Mędrców, nie miał złota i mirry, ani nie uważał się za mędrca. Ofiarował Mu natomiast swoją samotność, swoje cierpienia, swoje grzechy, swoją biedę, swoje upadki. Po prostu wszystko co posiadał. Powiedział: Ty zawsze polujesz na człowieka, Panie! Upodobałeś sobie mnie, chociaż nie wiem dlaczego… Tak narodził się Chrystus w pewnym człowieku. Czy to nie tak, że na myśl o przyjściu Boga przychodzą nam do głowy lukrowane wizerunki Boga na chmurce w otoczeniu aniołków grających na trąbkach, harfach i cytrze, śpiewających "Hallelujah" ze Shreka i w ogóle och i ach? A może wręcz przeciwnie, uważamy, że Bóg to tak ważna osobistość, że lepiej nie podchodzić, bo nie jesteśmy godni. Bo się Bozia na nas pogniewa jeśli nie będziemy należycie ubrani, bo nie mamy odpowiedniego podarunku dla Boga. A tak napra…

Lubisz dostawać prezenty?

Obraz
Przez cały Adwent towarzyszy nam Maryja Niepokalanie Poczęta. Co to właściwie oznacza? Oficjalne stwierdzenie doktryny brzmi „Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia, na podstawie szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego”. Podsumowując Niepokalane Poczęcie jest to dogmat wiary, że Maria została zachowana od grzechu pierworodnego, że Maria nie miała grzesznej natury, i była bezgrzeszna. Co zrobiła Maryja, że Bóg obdarzył ją tak wielką łaską? Właśnie w tym "problem", że nic.


Mogli zawrócić, ale nie chcieli, bo mieli wiarę...

Obraz
On dodaje mocy zmęczonemu
i pomnaża siły omdlałego.
Chłopcy się męczą i nużą,
chwieją się słabnąc młodzieńcy
 [Iz 40, 25-31]
Początki czegokolwiek są zawsze miłe. Gdy coś pierwszy raz oglądamy, zwiedzamy lub robimy zwykle podchodzimy do tego z niebywałym entuzjazmem i zaangażowaniem. Z czasem jednak ów entuzjazm opada, a do życia wkrada się rutyna. Zwykle wówczas pojawia się też znużenie, brak sił, zniechęcenie i chęć rezygnacji. Tak dzieje się też w naszym życiu duchowym. Często na początku odczuwamy radość z modlitwy, Bóg daje nam odczuć płynącą z niej energię i siłę. Czasami zsyła na nas rzeczywiste, realne i namacalne łaski i cuda, aby nas rozkręcić, zachęcić do modlitwy, ale po jakimś czasie nagle to odbiera. Po jakimś czasie modlitwa zaczyna nas nudzić, nie dostrzegamy płynących z niej korzyści, nie czujemy relacji z Bogiem, w zasadzie wydaje się wtedy, że modlitwa jest bez sensu i lepiej ten czas poświęcić na coś innego.


Życie nie musi być "instant"

Obraz
Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy, bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka, ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. [ 2 P 3, 8-14 ] Cały Adwent upływa nam w atmosferze oczekiwania. Czy jest ono radosne, czy też nie to drugorzędna kwestia. Wątpliwościom nie podlega natomiast, iż jest, a może raczej powinno, być to oczekiwanie cierpliwe. Bóg przyjdzie do nas znienacka, jak czytamy w dzisiejszej liturgii Słowa - niczym nocny złodziej. W innym miejscu w Piśmie Świętym odnajdziemy też zdanie, iż nie znamy dnia ani godziny, kiedy Pan przyjdzie na ziemię. Czekanie jest trudne, zwłaszcza w obecnych nam czasach "kultury instant". Nie ma lekko zwłaszcza wtedy, gdy o coś uporczywie prosimy, a Pan zwleka ze spełnieniem naszej prośby.

Nie od razu Kraków zbudowano, czyli co ma wspólnego przemysł budowlany z Pismem Świętym?

Obraz
Adwent to czas nieustannego oczekiwania. Ten motyw towarzyszy nam każdego roku od pierwszej niedzieli tego okresu liturgicznego. Adwent to jednak nie tylko bezczynne siedzenie i patrzenie na zegarek. Tak naprawdę adwentem jest każdy dzień naszego życia, bo codziennie powinniśmy wyczekiwać przyjścia Boga, ale też codziennie powinniśmy być na Jego przyjście przygotowani.


Przez najbliższy Rok Liturgiczny ściśle towarzyszyć nam będą, każdego dnia, prawdy ewangeliczne. Szczególnie będę starała się uwydatnić to w okresie Adwentu, aby niejako wprowadzić siebie i Ciebie do tajemnicy poznawania i rozważania Ewangelii oraz do wyrobienia w sobie nawyku jej regularnego czytania.