Nie od razu Kraków zbudowano, czyli co ma wspólnego przemysł budowlany z Pismem Świętym?

Adwent to czas nieustannego oczekiwania. Ten motyw towarzyszy nam każdego roku od pierwszej niedzieli tego okresu liturgicznego. Adwent to jednak nie tylko bezczynne siedzenie i patrzenie na zegarek. Tak naprawdę adwentem jest każdy dzień naszego życia, bo codziennie powinniśmy wyczekiwać przyjścia Boga, ale też codziennie powinniśmy być na Jego przyjście przygotowani.



Przez najbliższy Rok Liturgiczny ściśle towarzyszyć nam będą, każdego dnia, prawdy ewangeliczne. Szczególnie będę starała się uwydatnić to w okresie Adwentu, aby niejako wprowadzić siebie i Ciebie do tajemnicy poznawania i rozważania Ewangelii oraz do wyrobienia w sobie nawyku jej regularnego czytania.


Dzisiejsza Dobra Nowina jest jednym z najbardziej znanych fragmentów Ewangelii. Adwent wprawdzie dopiero się zaczyna i każdy z nas ma jeszcze czas na to, aby się obudzić i nie przespać tego okresu. Ale dziś jesteśmy pouczani, iż nie warto spać zbyt długo, bo, jak zwykło się mówić "nie od razu Kraków zbudowano". Po to Bóg daje nam czas, po to zostaliśmy powołani do życia i konkretnych zadań, aby zdążyć zbudować swój dom na skale. Tym domem ma być moja i Twoja wiara, moje sumienie i Twoje sumienie, moja i Twoja duchowość. 


4 tygodnie Adwentu to dobry zalążek do tego, aby zdążyć na czas zbudować choćby fundament swojego domu na skale. Ryzyko późniejszego, czy może nawet za późnego, przebudzenia wiąże się z tym, że dom zbudowany naprędce, tydzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, gdzie w natłoku obowiązków na kilka minut zamieniamy kolejkę w sklepie na kolejkę do konfesjonału, by za chwilę znów wrócić do tej pierwszej, dom zbudowany na piasku, będącym nietrwałym gruntem, może runąć.

Buduj swój dom na skale. Buduj na pewnym gruncie podwaliny swojej wiary. Jak? Nie ma lepszego materiału budowlanego niż sakrament pokuty i pojednania (regularnie, nie na dwa dni przed świętem, czy uroczystością), Eucharystia i Ewangelia. Czytam Ewangelię, czyli dokładam kolejne mocne, trwałe cegły zaprawione porządnym betonem, pod mury mojego domu - domu, w którym ma mieszkać Bóg. Tak! Bóg! To nie dom, w którym masz zamknąć się sam ze swoją wiarą. Dom zbudowany na skale, którą jest Chrystus, będzie wystawiany na próby. W innym miejscu w Ewangelii Chrystus ostrzega nas, że będą nam urągać z Jego powodu, ale nie będzie to miało na nas negatywnego wpływu. Żadne burze, deszcze i wichry nie zniszczą domu zbudowanego na skale.


Twój dom, który od dziś, 4 grudnia, piątego dnia Adwentu 2014 roku, będziesz budował na silnym fundamencie, ma być domem otwartym na Boga i bliźniego. Nie możesz zamykać się w nim przed światem. Wiary nie można przeżywać indywidualnie, wiarą trzeba się dzielić. Ponadto masz mocny fundament, który budujesz z Najlepszym Fachowcem więc nie musisz się bać niebezpieczeństw z zewnątrz. Bóg ochroni Cię przed nimi ponieważ Cię kocha i sam Ci to obiecał. Wystarczy, ze obudzisz się odpowiednio wcześniej, choćby dziś. Jasne. Możesz spać nadal. Wybór należy do Ciebie. Ale miej na uwadze fakt, iż zwlekanie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Komentarze

  1. wow, ale ciekawy artykuł :) Nie sądziłem, że jest to w tak dużym stopniu powiązane :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło