Czas na życie

"Ojcostwo jest posłannictwem i nakłada święte obowiązki (...). Macierzyństwo pojęte jest jako powołanie, pełnia życia i chluba (...). Rodzina chrześcijańska jest przybytkiem wiary, szkołą cnoty, strażnicą obywatelskich uczuć, świątynią miłości i ofiary."
[August Kardynał Hlond - Sługa Boży

Życie jest cudem. Temat mielony chyba z każdej możliwej strony. Spotyka zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników i chyba trudno określić, których jest więcej.A jednak można by napisać sto książek poświęconych pięknu życia i kolejne sto, w których zwolennicy śmierci przedkładaliby swoje argumenty nad argumenty zwolenników życia, a ciągle niejako się ten temat nie wyczerpuje. Sługa Boży Kardynał August Hlond był wielkim zwolennikiem życia. Często stawał w obronie nienarodzonych dzieci. Zdumiewające są jego słowa wypowiadane w tym temacie, będące aktualne także, a może nawet bardziej, w dzisiejszych czasach. Dlaczego piszę o życiu dziś, w drugiej połowie marca 2015 roku? 


25 marca to bowiem dzień, w którym w Kościele Katolickim upamiętniamy moment, w którym Maryja dowiedziała się od Archanioła Gabriela, iż zostanie Matką Syna Bożego. Z ludzkiego punktu widzenia patrząc na całą tę sytuację, Maryja po pierwsze, nie powinna się w ogóle na manewr zaproponowany jej przez Boga zgodzić. Ba! Racjonalnie rzecz ujmując nie powinna nawet w niego uwierzyć. A jednak zaufała.

Kluczem do życiowego sukcesu jest zaufanie. "Czas na życie" to hasło poznańskiego Marszu dla Życia, który rusza w swoją trasę już 17 maja, a o którym więcej przeczytać możecie, na bieżąco, na www.marszdlazycia.pl. Czy dzisiaj, w całym naszym zabieganiu, zamotaniu i działaniu na pełnych obrotach niemalże 24/7 mamy jeszcze czas na życie?! Idea Marszu dla Życia wprawdzie kręci się głównie wokół nienarodzonych dzieci, których życie jest w jakikolwiek sposób zagrożone i istnieje prawdopodobieństwo, że te dzieci staną się ofiarami aborcji. Ale hasło "Czas na życie" niesie za sobą jeszcze jedno przesłanie.


– W opozycji do „życia na czas” pragniemy odejść od biegu dzisiejszego świata sterowanego pieniądzem i dążeniem do kariery. Chcemy zatrzymać się nad ceną życia, które ma swój początek wraz z poczęciem i koniec przez naturalną śmierć – tłumaczy hasło Marzena Kasprzak, koordynator tegorocznego Marszu dla Życia. – Pragniemy zwrócić uwagę na konieczność podejmowania działań w celu ochrony życia właśnie teraz – nie jutro, nie za tydzień, kiedy może już być na to za późno – dodaje.
Musimy w życiu znaleźć czas na życie. Paradoks? Skądże!!! Usiądź przez chwilę i zastanów się, czy możesz nazwać swoje życie, jako życie w pełni? Takie na 100%? Ile czynności, które wykonujemy na co dzień charakteryzują nas od A do Z, a ile jest tylko czynnościami mechanicznymi, albo takimi, które pozwalają nam przetrwać? Życie nie powinno ograniczać się do chęci przetrwania. Jesteśmy stworzeni po coś, ale tym czymś na pewno nie jest pogoń za swoim życiem, tylko odnalezienie czasu na to życie. Bo czy nie wydaje Wam się, że częściej gonimy za życiem, niż faktycznie w tym życiu uczestniczymy?

Jak przestać gonić za życiem, a zacząć w nim uczestniczyć? Prostą i niebanalną radę odnajdujemy w dzisiejszej Liturgii Słowa. Maryja. Ona pokazuje nam, jak żyć pełnią życia. Złota rada? Ufaj. Jezu ufam Tobie. Nie ma chyba na świecie piękniejszej modlitwy, bogatszego aktu miłości i wiary. Ufam. Ty działaj. Maryja też się bała. Bała się tak samo, jak wiele młodych dziewczyn, które, często niespodziewanie, dowiadują się, że zostaną matkami. Była przerażona tym, co powie jej przyszły mąż. Przeżywała dokładnie takie same rozterki, jak wiele współczesnych kobiet. Podobnież Józef, który pierwotnie chciał oddalić ją od siebie, bo uznał, że Maryja go zdradziła. Sytuacja znajoma, a przykładów każdy z Was mógłby pewnie mnożyć sporo. Ale nie o to chodzi. Z tej historii musimy dziś wyciągnąć jedno. Kluczem do życia w pełni jest pełne zaufanie Bogu. Tak jak Ona zaufała Mu dając nam na świat Syna Bożego, tak my musimy Mu zaufać, aby działy się przez nas i z nami wielkie r

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch