Jestem owcą

Wizja porównywania ludzi do owiec stała się ostatnimi czasy nieco wyświechtana, a może nawet niezrozumiała. Sama spotkałam się z licznymi komentarzami, że przecież, my jesteśmy ludźmi, a owce to zwierzęta, więc jak można czynić takie porównania?!


Dwa dni temu przeżywaliśmy w Kościele Katolickim niedzielę Dobrego Pasterza, czyli Dobrego Boga. Co kryje się pod mianem "dobry" w tym sformułowaniu?

Opiekuńczy - to cecha, która chyba wszystkim przychodzi na myśl jako pierwsza. Dobry pasterz to taki, który otacza swoje owce opieką. Dobry Bóg to taki, który opiekuje się swoimi dziećmi, czyli nami wszystkimi - ludźmi. Gdy dzieje się nam krzywda On jest jak najlepszy lekarz, opatruje rany, zarówno fizyczne, jak i duchowe. Pomaga wstać. Otacza płaszczem Opatrzności Bożej i czuwa.

Troskliwy - dobry pasterz dba o to, aby jego owcom niczego nie brakowało. Dobry Bóg troszczy się o potrzeby swoich dzieci, zabiega o to, aby ludzie mieli wszystko, co w danej chwili jest im potrzebne i niezbędne. Nie pozostawia nigdy swoich dzieci w w potrzebie. Bóg jest jak ten pasterz z biblijnej przypowieści, który poszedł szukać jednej (sic!) zaginionej owcy, która, nam po ludzku zdawać by się mogło, niewiele znaczyła, bo przecież miał jeszcze dziewięćdziesiąt dziewięć innych. Dla Boga najważniejszą osobą jest jednak ta, która odchodzi, ucieka. Jeśli ucieka to znaczy, że coś się tej osobie w Bogu nie spodobało, ale Bóg, dlatego, że jest Dobry, idzie za nią, wyjaśnia, rozmawia i namawia do powrotu pod Jego troskliwe skrzydła.

Odważny - jeśli pasterz jest dobry, powinien być gotowy stanąć w obronie swoich owiec. Jest gotowy do wielu poświęceń tylko dlatego, że kocha swoje owce. To one są dla niego wszystkim, co ma i o co się troszczy, dlatego jest gotowy oddać nawet za nie swoje życie. Taki jest nasz Bóg. Z miłości do Ciebie i mnie jest w stanie zrobić wszystko. Z tej miłości oddał za mnie i za Ciebie swoje życie na Krzyżu. Z odwagą stawia czoła Szatanowi, który próbuje dobrać się do naszych dusz. Z odwagą też walczy o nas z nami samymi, z naszym buntem, zniechęceniem, niewiarą. Nasz Dobry Bóg jest Bogiem odważnie kochającym i odważnie stającym w naszej obronie.

Mądry - aby owcom nie stało się nic złego pasterz musi je odpowiednio zabezpieczyć. Ogrodzenia, ochrona, czujność to wszystko ma na celu uchronienie owiec od licznych niebezpieczeństw. Bóg też nas chroni. Przez cały czas mamy nad sobą rozłożony Boży Parasol. Bóg jest mądry i rozważny. Nie pozwoli, by stała nam się jakakolwiek krzywda. Nie z Jego woli. Daje nam zabezpieczenie w postaci Dekalogu, sakramentów, a wszystko po to, aby nikt niepożądany nie wkradł się do naszego życia i w nim nie namieszał.

Pracowity - nikt nie zasłuży na miano bycia dobrym pasterzem, jeśli całymi dniami będzie leżał na kanapie z założonymi rękoma. Dobry pasterz musi codziennie ciężko pracować, aby jego owcom dobrze się żyło. Musi zapewniać im żywność, wodę, dbać o regularne przystrzyganie owiec etc. Nie. Bóg nie dba o to żebyśmy regularnie chodzili do fryzjera. Ale codziennie pracuje nad naszymi sumieniami i nad tym, aby nam się dobrze żyło. Jak to robi? Rozejrzyj się dookoła. Świat jest pełen barw, bo barwy napełniają ludzi optymizmem znacznie bardziej niż odcienie szarości. Świat jest pełen dźwięków, bo naturalne dla ludzkiego mózgu jest to, żeby dźwięki odbierać. Przebywając kilka godzin w próżni i bezwzględnej ciszy można kolokwialnie mówiąc ześwirować. Świat jest pełen smaków i zapachów, aby życie nie było nudne i monotonne. Życie to ekspresja, ale to wszystko dzieło Boga. To on codziennie dwoi się i troi (per analogia do Trójcy Świętej ;) ) Aby nam to życie urozmaicać. Po co? Bo nas kocha i jest Dobrym Bogiem.

Sprawiedliwy - choć sprawiedliwie wcale nie znaczy "po równo". Dobry pasterz charakteryzuje się tym, że traktuje swoje owce sprawiedliwie. Sprawiedliwie przydziela im żywność, sprawiedliwie poświęca każdej z nich swój czas. Bóg również sprawiedliwie odnosi się do człowieka. To prawda, że jeden z nas ma mniej, inny więcej, pieniędzy, wolnego czasu, zdrowia etc. Ale na tym polega dobroć Boga, że pojęcie sprawiedliwości w Jego mniemaniu oznacza tyle, co dawanie każdemu tego, co jest mu akurat potrzebne. To jest sprawiedliwość, wcale nie to, aby wszyscy mieli wszystkiego "po równo".

Jak widać, można wymieniać wiele przymiotów Dobrego Pasterza, jakim jest Bóg. Bez wahania przyznaję się też do tego, że jestem owcą i chcę nią być. I wcale nie chodzi tu o to, że jak jedna beczy, to wszystkie beczą za nią. Chodzi o to, że chcę być wierna swojemu Pasterzowi, chcę by mnie chronił, dbał o mnie, był dla mnie troskliwy, opiekuńczy. Chcę być owcą, która dostrzega pracę swojego Pasterza i ją szanuje. Jestem i chcę być owcą, która czerpie z mądrości Pasterza i tą mądrością kieruje się w życiu. Panie Tyś moim Pasterzem, tak dobrym, że nic mi nie braknie, do źródeł wód żywych mnie wiedziesz, prostymi ścieżkami prowadzisz...

Komentarze

  1. tak mi się trochę z tym skojarzyło: http://zpm.natan.pl/dobry-pasterz/ wrzucam, żebys mogła spojrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teksty w ciekawy sposób się uzupełniają. Wcale nie uważam, że wyczerpałam swoim tematykę Dobrego Pasterza do cna. Dzięki za "dopowiedzenie" tekstem z linku! Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Does your blog have a contact page? I'm having problems locating it
    but, I'd like to shoot you an e-mail. I've got some ideas for
    your blog you might be interested in hearing.
    Either way, great blog and I look forward to seeing it improve over time.


    Here is my weblog :: www

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale na tym polega dobroć Boga, że pojęcie sprawiedliwości w Jego mniemaniu oznacza tyle, co dawanie każdemu tego, co jest mu akurat potrzebne. To jest sprawiedliwość, wcale nie to, aby wszyscy mieli wszystkiego "po równo" - Niezwykłe słowa Angeliko......Dziękuję. :)
    Pozdrawiam ciepło, Łukasz K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo. Również pozdrawiam.

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch