Zatętniło życiem!

Obiecałam wprawdzie artykuł o nieco innej treści, ale muszę, no muszę podzielić się z Wami swoją radością! A radość tym większa, im więcej osób ją podziela, a dziś, na Marszu dla Życia w Poznaniu podzielało ją blisko pięć tysięcy osób! 






Znajdź czas na życie. Mamo, tato, dziękuję, że żyję. To niektóre hasła, jakie widniały na flagach niesionych przez uczestników tegorocznego Marszu dla Życia, który 17 maja przeszedł ulicami Poznania. Wszystko rozpoczęło się na Placu Wolności, gdzie odbywało się wielkie święto rodziny. Było kolorowo i wesoło. Życie w uczestnikach festynu pobudzał zespół Trzej Królowie, a także ksiądz Adam Pawłowski prowadzący Marsz, który swoją energią potrafi zarazić największego ponuraka.


Serce rośnie, kiedy idzie się ulicami jednego z największych miast w Polsce, stolicy województwa, wśród kilku tysięcy rozentuzjazmowanych osób, wśród małych dzieci, licznych rodzin, ale także wśród osób starszych. Na dzisiejszym Marszu zobaczyć można było na własne oczy, że czas na życie, jak głosiło hasło tegorocznej imprezy, to nie tylko kwestia aborcji i in vitro, ale także kwestia znalezienia czasu na miłość, której starsze małżeństwa wspaniale nas uczą, a również znalezienie czasu na radość, na rodzinę, wartości. Poznań zatętnił życiem i najpiękniejsze jest to, że w tym Marszu, poznańskim Marszu dla Życia wcale nie chodzi o walkę z zabiegami medycznymi godzącymi w życie. Tu chodzi o radość i energię jaką z życia powinniśmy brać każdego dnia.

Na zakończenie w naszej pięknej Archikatedrze odbyła się Msza Święta, której przewodniczył Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Metropolita Poznański Arcybiskup Stanisław Gądecki. W swojej homilii, nawiązując do dzisiejszej uroczystości Wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa oraz do encykliki świętego papieża Jana Pawła II Evangelium Vitae, nawiązał do tego, że Chrystus wstępując do Nieba otwarł nam do niego bramy. Że Chrystus tam na nas czeka, po prawicy Boga Ojca, ale aby się tam dostać, musimy zacząć żyć pełnią życia. Musimy przestawić się z życia na czas na znalezienie czasu na życie. Co to znaczy? Musimy korzystać z życia, dobrze i świadomie wykorzystywać każdą chwilę dnia, każdemu wydarzeniu w życiu nadawać głębszy sens. Wszystko dzieje się po coś. Nasze życie ma głęboki sens, ale tylko wtedy, kiedy oprzemy je na najważniejszych wartościach - wiary, nadziei i miłość.

Kończąc opowiem Wam Kochani jeszcze sytuację, jaka przytrafiła mi się w drodze powrotnej z Marszu. Na przystanku tramwajowym pewne małżeństwo trzymało w ręce chorągiewkę, widoczną na jednym ze zdjęć, z napisem "Zrób krok dla życia". Stał też tam pewien pan, który wyraźnie zainteresował się tym, o co tak właściwie chodzi. Poczułam się do odpowiedzenia na jego pytanie, wyjaśniając istotę Marszu i tegoroczne hasło. Powiedział, że bardzo mu się ta inicjatywa podoba.


W toku rozmowy opowiedział mi swoją historię życia, przykrą swoją drogą, historię człowieka, który o życie musi o życie codziennie walczyć, który nie wie, czy dożyje następnego dnia i jaki ten następny dzień będzie, co przyniesie. Bardzo mnie ta historia poruszyła. Wprawdzie dało się zauważyć, ze jest on człowiekiem pogubionym, szukającym Boga, ale wierzącym, że gdzieś tam istnieje. 




 Nie wiem, czy jeszcze go spotkam, ale wiem, że nauczyłam się od niego jednej rzeczy. Codziennie dziękować Bogu za życie i za to, co w tym życiu Bóg mi daje. Dzisiaj podziękuję Bogu za Marsz. Podziękuję za to, że spotkałam pana Andrzeja. Podziękuję również za moją rodzinę, przyjaciół, ale też za moich (o zgrozo) wrogów. Każdy z nas ma prawo do życia, bo każdy urodził się takim samym człowiekiem. I za te ofiarowane życie Bogu dziękujmy i przepraszajmy, że nie wykorzystujemy go należycie.

A poniżej jeszcze kilka zdjęć z Marszu, mojego autorstwa. Więcej na FB - Dzięki Bogu Zapraszam do oglądania, komentowania, udostępniania etc.

Komentarze

  1. To ja ! Dawno mnie nie było :) Tyle się zmieniło na Twoim blogu - szata graficzna i nazwa blogu jest nareszcie po polsku, a nie po łacinie - to na plus :)

    Ten marsz to była fajna rodzinna imprezka jednocząca ludzi o podobnych poglądach, niestety ja bym się tam nie odnalazł, kompletnie nie rozumiem dlaczego środowiska katolickie tak mocno nie akceptują aborcji i in vitro. Skupię się na aborcji. W dyskusjach z przeciwnikami usuwania niechcianych ciąż ( płodów - które nie mają wykształconego pnia mózgu - nie mają uczuć, ani świadomości własnego bytu, wykształconych najważniejszych organów ) jeszcze nigdy nie usłyszałem żadnego sensownego argumentu przeciw, cóż, może akurat zawsze trafiali mi się nieodpowiedni rozmówcy, nie posiadający swojego własnego rozumu, tylko mielonkę wpojoną im przez kogoś innego. Wracając do tego co napisałem w nawiasie powyżej o płodach - nie można ich nazwać istotami rozumnymi ( istotą rozumną jest każde zwierzę, bo każde coś tam rozumie :) ), a zwłaszcza ludźmi - nie posiadają osobowości i innych podstawowych cech czyniących nas Homo Sapiens. Z resztą każda kobieta powinna mieć prawo decydować o własnym życiu, jeżeli urodzi dziecko, którego nie chce, prawdopodobnie nie okaże mu miłości jako matka, ale jest również szansa, że je pokocha. Nie wspomnę o kobietach zgwałconych, płodami z ciężkimi wadami genetycznymi czy ciąży poważnie zagrażającej życiu matki. I proszę, nie każ mi oglądać tego filmu a aborcji, który puszczali nam w gimnazjum, nie wiem czy Tobie też, nazywał się chyba '' Niemy Krzyk '' to zwykła propaganda, film nie mający nic wspólnego z prawdą, przeciwko autorom toczyły się sprawy w sądzie o zakłamanie i fikcyjne pokazywanie rzeczywistości.

    Czekam na odpowiedź i Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że odpowiadam z kilkudniowym opóźnieniem, niestety (albo stety) przybyło mi ostatnio trochę obowiązków i nie mam czasu kontrolować na bieżąco komentarzy.

      Co do zmiany na blogu - dziękuję za miłą opinię, a przy okazji zapraszam na mój Facebook'owy profil http://www.facebook.com/dziekibogublog Skomentuję to jednym zdaniem - Trzeba się rozwijać. :)

      A w związku z Marszem. Szkoda, że uważasz, że byś się tam nie odnalazł, jeżeli nawet nie przyszedłeś i nie wiesz jak było. Marsz miał promować i promował życie. Nie była to pikieta antyaborcyjna, przeciw eutanazji, in vitro itd. Nie poruszaliśmy żadnych haseł związanych z tymi kwestiami. To miało być i było, święto życia,okazja do spędzenia czasu z rodziną, najbliższymi, do znalezienia tego czasu - stąd hasło Czas na życie. Promowaliśmy także wartość życia samego w sobie. Mówiliśmy o tym, że życie trzeba wykorzystywać dobrze i należycie w każdym jego okresie, że każdy etap życia jest ważny i istotny dla człowieka. Jak wielokrotnie było wspominane zarówno na samym Marszu, jak i przed, w całej akcji promocyjnej i w zaproszeniach, chcieliśmy w tym roku, tym hasłem, stanąć w opozycji do życia na czas, aby znaleźć czas także na zakładanie rodzin, na to aby dzieci się w ogóle rodziły, aby przyjąć je do swoich serc, domów, małżeństw.

      Usuń

    2. Nie zgodzę się z Tobą w kwestii tego, że między zwierzętami, a ludźmi można postawić symbol równości. Dowiedzione zostało i to naukowo, że główną różnicą czyniącą z człowieka Homo SAPIENS jest to, że człowiek potrafi odróżniać dobro od zła. Człowiek ma zdolność rozróżniania umysłem, a nie jak zwierzęta instynktem, co wypada zrobić, czego nie wypada, ale to jeszcze nie wszystko. Oprócz rozróżniania tych dwóch kwestii jest jeszcze jedna, z powyższą związana. Człowiek snuje refleksje nad swoimi czynami. Żadne zwierzę nie zastanawia się nad tym, co zrobiło i czy było to dobre, czy nie, czy miało z tego korzyści, czy straty. Zdolność wysuwania wniosków z sytuacji, zdolność snucia refleksji i rozważania czynów i wydarzeń - to wyróżnia ludzi od innych istot. Współczuję Ci, że nie uznajesz płodów ludzkich za istoty rozumne. Myślę, że fajnie obrazowała to wystawa, nazwę ją roboczo - okołomarszowa, która wędrowała po poznańskich parafiach. Na plakatach widniały osoby dorosłe prezentujące różne, z pozoru wydawać by się mogło normalne, prymitywne, codzienne czynności - mycie zębów, układanie włosów, jedzenie lodów. Do każdego ze zdjęć dopisane było hasło prezentujące, w którym tygodniu, bądź miesiącu ciąży rozwija się dany zmysł - słuchu, węchu, smaku, dotyku, wzroku... Skąd wiesz, że płody nie mają świadomości bytu? Skąd wiesz, że nie mają uczuć? Rozmawiałeś z którymś z nich? Ja nie, ale jako ratownik, jeżeli na przykład nie mam pewności, że poszkodowany nie żyje, to choćby nie wiem co, podejmuję się czynności ratowania jego życia. Jeżeli nie mam pewności, że dziecko w fazie rozwoju w brzuchu matki nie czuje i nie ma świadomości bytu to działam tak, jakby tę świadomość miał. Jesteśmy "mądrzy" w sprawie aborcji, bo nam dane było się urodzić. Nie wiem, czy wiesz, ale gdyby kiedyś, w 1920 roku pewna kobieta imieniem Emilia posłuchała lekarzy i zgodziła się na aborcję, dziś nie mielibyśmy świętego PAPIEŻA POLAKA, który niewątpliwie był człowiekiem - ewenementem na skalę światową. Takich przykładów zresztą można podawać sporo. I masz rację, że każda kobieta powinna decydować o własnym życiu, ba, każdy człowiek powinien decydować sam o własnym życiu. Ale tu właśnie zaprzeczasz swoją tezę. Każdy powinien decydować o SWOIM WŁASNYM życiu, a podejmowanie decyzji o aborcji jest już wchodzeniem w kompetencje dziecka i decydowanie o JEGO życiu. Filmu nie widziałam więc nie będę Ci kazała niczego oglądać.

      Chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że Marsz dla Życia w Poznaniu nie był marszem przeciwko czemukolwiek tylko za - za życiem. Moim, Twoim, Twojej babci, dziadka, mamy, taty, mojej siostrzenicy i synkiem sąsiadki... Jedno z haseł śpiewanych przez wspomnianego w artykule Księdza Adama, prowadzącego Marsz było "nawet trufle i praliny nie zastąpią Ci rodziny" :)

      Zapraszam za rok, może się przekonasz. :) Pozdrawiam.

      Usuń
    3. I wyszedł z tego prawie drugi artykuł ;)

      Usuń
  2. Masz rację, nie powinienem oceniać czegoś czego nie widziałem na własne oczy, w przyszłym roku spróbuję się przekonać jak to właściwie jest na tym marszu :)

    Nie postawiłem nigdzie znaku równości między człowiekiem, a zwierzętami, całkowicie się zgadzam z tymi różnicami, które wymieniłaś pomiędzy człowiekiem, a innymi gatunkami. Człowiek jest po prostu najinteligentniejszą ze wszystkich istot zamieszkujących naszą planetę, mocno pofałdowana kora mózgowa czyni z nas naczelnymi - jakby szefami, posiadamy abstrakcyjne myślenie i rozum, ale nie zapominajmy, że tak jak inne zwierzęta pojawiliśmy się w toku ewolucji, a ziemia nie należy tylko do nas, dzielimy ją z innymi gatunkami, dlatego powinniśmy zaprzestać niszczenia ekosystemów - jako szefowie tej planety jesteśmy za nią odpowiedzialni, za te słabsze stworzenia i mniej mądre również.

    To bardzo proste dlaczego płody nie mają świadomości bytu - tak jak już wspomniałem, nie mają rozwiniętego pnia mózgu, lekarze całkowity zgon uznają właśnie wtedy, gdy '' umrze '' ta część naszego mózgu.

    Na resztę odpowiem wierszem, nie swoim oczywiście, ale Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej - Prawo Nieurodzonych, proszę przeczytaj, zmusza do refleksji, wiesz co, lepiej wkleję go tu :)

    Pawlikowska-Jasnorzewska Maria

    "Prawo nieurodzonych"

    Posłuchajcie nas i was, nieurodzonych
    Dotąd cichych, dotąd bez obrony -
    Chcemy bowiem przemówić nareszcie!

    Nasze prawo - być dzieckiem miłośći,
    Powitanym jak najmilszy z gości.
    Bez zapału ku nam się nie spieszcie!

    Nasze prawo - to biała kołyska,
    Pierś łabędzie poznana w uściskach,
    Pod firanem zniesionym batystem.

    Nasze prawo - krew pełna ekstazy
    Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy,
    I kość cienka, i źrenice czyste!

    Nasze prawo - to godność człowieka!
    Niech nam czoło potem nie ocieka,
    Niech was w kabłąk nie zgina robota.

    Nasze prawo - to radość istnienia,
    A nie martwa cierpliwośc kamienia,
    A nie wieczna za śmiercią tęsknota!

    - Ktoś nas budzi niespokojną nocą-
    Z chmur wyciąga, wolno wiedzieć po co?-
    Macie dla nas coś nad sen lepszego?

    Nasze prawo - pozostać w przestrzeni
    W odległości od świateł i cieni.
    Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego?

    Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą
    W wasze życie osnute żałobą,
    W przeraźliwą kronikę dzienników.

    My nie chcemy ponurych suteren,
    Przekleństwa ojca, wzniesionej siekiery.
    Kołysanki z rzężenia i krzyku!

    My nie chcemy pragnienia i głodu,
    Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów,
    W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość.

    Niech nas matki z bezmyślnego tłumu,
    W imię Ducha Świętego rozumu,
    Na stracenie bezmyślnie nie wiodą!

    Więc nie straszcie nas życia rarogiem,
    Bykiem starchu, godzącym nas rogiem,
    Kwaśną nędzą o krótkim oddechu.

    Cień latarni, posąg na przecznicy
    Prostytutki ubiór bladolicy
    Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu!

    Najpierw dary zgromadźcie bogate,
    Piękność, zdrowie, rozum i dostatek,
    Potem słońcem ogrzejcie sypialnię.

    Potem progi zamiećcie na czysto,
    Zanim bytu wielką rzeczywistość
    Zaprosicie - już nieodwołalnie.

    Kiedy życie poczujemy bliskiem,
    Drżąc, czekamy, więzieni łożyskiem,
    Czy nam piekło, czy niebo się ziści?

    Monstrualne pochyliwszy czoło,
    Wzdęte myślą ciężką, niewesołą,
    Jak ślimaki zwijamy się cisi.

    Patrząc na bok oczami bez powiek,
    Przeczuwamy, co świat nam opowie,
    Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia?

    Chcemy prawa dla nieurodzonych!
    Od suteren po zamki i trony
    Niech nas broni przeciw grozie życie!

    Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
    I postrachu dla tych dwojga katów,
    Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe.

    Toż i tym, co się srebrzą od trądu,
    Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
    Na pociechę, na straszną zabawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do powstania człowieka i tezy, że jest to wynik ewolucji, chyba nie masz wątpliwości, że moje stanowisko w tej sprawie jest inne. Dla mnie ważniejsze od tego, co mówią naukowcy, jest to, co powiedział Bóg, a co jest zapisane w Piśmie Świętym.

      Mózg kształtuje się od początku, to nie jest tak, że dzisiaj go nie ma, a jutro nagle się pojawia. Dlatego tezę o niewyksztalconym pniu mózgu też odrzucam. No bo chyba się nie da zamknąć ludzi w szablony i uznać, że dziesiątego dnia ciąży pnia mózgu nie ma, a jedenastego już jest. Każdy jest inny i każdy rozwija się inaczej dlatego pod żadnym pozorem nie możemy podchodzić schematycznie do żadnego człowieka, nawet tego, który się dopiero kształtuje w łonie matki.

      A co do wiersza... Nie wiem jak Ty go odbierasz i rozumiesz, ale dla mnie jest to właśnie apel o to, aby wszystkim pozwolić się rodzić.

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch