Gorejące ognisko miłości

Wracam właśnie z poznańskich obchodów święta Najświętszego Serca Pana Jezusa. Idąc w procesji eucharystycznej i po raz pierwszy biorąc w takowej udział w większym mieście miewałam mieszane odczucia. Z jednej strony Chrystus w monstrancji wychodzący do ludzi i rzesze wiernych, ufających Bożemu Sercu, z drugiej natomiast cała masa osób przechodzących obojętnie. Dziesiątki młodych i starszych, psioczących na to, że przez procesję o 5 minut spóźnią się tramwaje, że muszą iść pieszo z punktu A do punktu B. Usłyszałam też tekst, iż to wszystko jest parodią. Przykre, ale prawdziwe.


Widząc tych ludzi i słysząc takie komentarze w myślach powtarzałam sobie tylko "Boże, Ty jesteś Miłosierny, Ty miłujesz nas wszystkich, tych, którzy przechodzą obok Ciebie obojętnie także. Serce Jezusa zmiłuj się nad nami, którzy idą za Tobą w tej procesji, ale zmiłuj się też nad tymi, którzy nie widzą, ze to Ty we własnej osobie". 

Serce Jezusa gorejące ognisko miłości. Nie da się mówić o Bożym Sercu nie wskazując na Boże Miłosierdzie. Z wszystkich przymiotów Boga chyba Miłosierdzie skupia w sobie całą pełnię Bóstwa. Wszystko bowiem, co dokonuje się z woli Boga, dokonuje się z i w Miłości. Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne. Myślę, że to nie przypadek, że słowo miłość pojawia się w Litanii do Serca Jezusowego nie jeden, lecz kilka razy.

Kto stworzył cały ten cudowny świat razem z człowiekiem, panem i królem ziemi, jeżeli nie miłość Boga? Kto uleczył człowieka z tysiącznych błędów? Gdy nadeszła pełność czasów, czy nie Najsłodsze Serce Jezusowe ofiaruje się z nieskończoną dobrocią dla zbawienia ludzkiego? Lecz nawet z wniebowstąpieniem Pana Jezusa nie kończą się dowody miłości, która ożywia i upiększa Jego Przenajświętsze Serce. Życie Pana Jezusa jest życiem miłości, a ta miłość jest wieczna jak jej początek, jak Bóg, od którego płynie. I otóż ta miłość objawia się nam z nieba przy zesłaniu Ducha świętego i przy utwierdzaniu Kościoła katolickiego. Chleb Anielski. Najśw. Maryja Panna, Kościół, oto trzy wielkie dary Serca Pana Jezusa. /sługa BożyAugust Hlond - Najsłodsze Serce Pana Jezusa [VI 1905]/

Tak trudno przychodzi nam w życiu po prostu oddać swoje sprawy Bogu. Dzisiejsze święto jest wspaniałą okazją do tego, aby zawierzyć się Bożemu Miłosierdziu. Nie patrz na Boga ze swojej perspektywy. Spójrz na siebie z perspektywy Boga. Nie chodzi mi tu oczywiście o uzurpowanie sobie praw do stawania na miejscu Boga, ale zrozum wreszcie człowieku, że masz miejsce w Jego Sercu. Twoje imię jest wyryte wewnątrz Boskiego Serca. Czy może spotkać człowieka coś lepszego? To niesamowite, że masz w życiu Kogoś, dla Kogo jesteś najważniejszy, jedyny, wyjątkowy, niepowtarzalny, Kto nosi Cię w swoim Sercu! Tym bardziej krwawiło moje serce widząc ludzi, którzy odrzucają najpiękniejsze, co może człowieka spotkać - Miłość.

Nie na darmo wzywamy do Serca Jezusowego, iż jest źródłem wszelkiej pociechy. Nie ma takiej sprawy, której by Bóg nie rozwiązał. Nie ma takiego problemu, którego by nie był wstanie przeskoczyć. To jest Bóg. Miłosierny Ojciec. Dla Niego nie liczy się, ile razy wracasz, ale to, że w ogóle wracasz. On jest źródłem życia i świętości. Do Niego mamy się zwracać, do nikogo innego. Bo któż jak Bóg?

Osobiście doświadczam w swoim życiu tego, że w momencie zaufania Bogu wszystko staje się łatwiejsze. Przytulić się do Jego Serca. Często tego pragnę. Uwielbiam wtedy pójść do kościoła i adorować Go w Najświętszym Sakramencie. Ale z Miłością Jezusowego Serca spotykamy się w wielu, często zwyczajnych, życiowych sytuacjach. Podziękuj, gdy ktoś ustępuje Ci miejsca w tramwaju, być może to Chrystus w postaci współpasażera. Podziękuj Bogu, gdy odniesiesz sukces, choćby najmniejszy. Prawdopodobnie to Chrystus ze swojego Miłosiernego Serca chce, abyś był szczęśliwy. 

W kulcie Serca Jezusa tkwi także zadanie dla nas. Zadanie polegające na tym, aby się do Niego upodabniać. Mamy naśladować Go w Jego Miłosierdziu wobec innych i wobec Ojca. Serce Jezusa aż do śmierci posłuszne. Mamy być posłuszni woli Boga tak jak Chrystus. Serce Jezusa pokoju i pojednanie nasze. Nieśmy pokój do tych, którzy jeszcze Boga w swoim życiu nie spotkali, albo którzy zgubili Go gdzieś na krętych drogach życia. Przebaczajmy tym, wobec których przebaczenie wydaje się niemożliwe. Mamy stawać się we wszystkim co dobre podobni do Ojca. Przebaczajmy. 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch