#oSłowie 3. - Masz nienawidzić



Dobrze znamy Ewangelię, w której Chrystus mówi do młodzieńca "idź sprzedaj wszystko, co masz, aby osiągnąć życie wieczne". Dzisiaj Pan Bóg jest mniej oszczędny i delikatny w słowach. W dzisiejszej Ewangelii Pan Bóg mówi - jeśli chcesz iść za mną, masz nienawidzić. Jakby tego było mało, Pan Bóg wymienia, że nienawiścią powinno się przede wszystkim objąć tych, z którymi na codzień spędzamy najwięcej czasu - matkę, ojca, żonę, męża, braci i siostry. 
Paradoks, prawda? Bóg, który na każdym kroku mówi o swoim wielkim miłosierdziu i który przy każdej możliwej okazji to miłosierdzie okazuje i namawia do tego, abyśmy i my się tym miłosierdziem z innymi dzielili, nakazuje nam nienawidzieć. Dziwne jest to tym bardziej, że w pierwszym czytaniu spotykamy się z Bogiem, który mówi, że przykazanie miłości jest pierwszym i nadrzędnym przykazaniem, które warunkuje spełnianie wszystkich innych przykazań. I pewnie niejeden z nas myśli sobie, że ten Pan Bóg to jakiś dziwny, bo z jednej strony każe kochać, a z drugiej nienawidzieć.


Postaram się te wątpliwości rozwiać. Bogu z pewnością nie chodzi o to, abyśmy się teraz wszyscy ze sobą nawzajem pokłócili. Panu Bogu zależy na tym, aby wzbudzić w nas pragnienie nieba, które zwłaszcza w tych pierwszych dniach listopada powinno być w nas jeszcze bardziej żywe niż w pozostałe dni roku. Zaduma nad grobami nie powinna bowiem obejmować stricte smutku po utracie bliskich tylko tęsknotę za niebem, pragnienie świętości, którą nasi najbliżsi już osiągnęli. Ale wracając do nienawiści, mamy być gotowi na zostawienie wszystkiego, nawet tych, których kochamy najbardziej, jeśli będzie to potrzebne do osiągnięcia przez nas zbawienia. 

Jeżeli miłość, przyjaźń, czy jakakolwiek inna relacja, staje nam na drodze do relacji z Bogiem, musimy z niej zrezygnować. Dlatego Pan Bóg mówi w dzisiejszej Ewangelii o nienawiści. Nie może iść za Chrystusem ten, kto w imię Boga nie będzie zdolny do wyrzeczenia się nawet rodziny. Bóg nie chce nas ze sobą skłócać. Jego pragnieniem jest tylko nasze zbawienie, więc jeśli cokolwiek, nawet rodzina, stanowi przeszkodę w drodze do życia wiecznego, to właśnie wtedy musimy wypełnić słowo z dzisiejszej Ewangelii, bo nikt ani nic nie powinno być w naszym życiu ważniejsze niż Bóg Ojciec.

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch