Luke, I'm your Father

Szaleństwo Gwiezdnych Wojen trwa w najlepsze. Wszyscy, nawet ci, którzy nie mieli nigdy do czynienia z mistrzem Yoda, kojarzą ten film z jednej sceny, w której to Vader mówi do Luce'a - I'm your father. Wstyd (a może i nie wstyd) przyznać, że nigdy nie oglądałam Star Wars, ale ten cytat skojarzył mi się z Panem Bogiem.


Postanowiłam zastosować trochę gry słownej i zamiast "Luce" umieścić słowo "look". I teraz wyobraź sobie sytuację, w której przed Tobą staje Bóg i mówi do Ciebie - "Spójrz, jestem Twoim ojcem". Jak zareagowałbyś na takie słowa? Czy przyjąłbyś je z wiarą, czy raczej zaczął jak Luke się bronić i mówić "nie! nie!"?

Pewnie Cię zaskoczę, jeśli powiem, że Bóg mówi te słowa do Ciebie każdego dnia. Ba! Przecież codziennie (ufam) modlisz się do niego "Ojcze nasz". Czy zatem traktujesz Go jako swojego Ojca? Czy jest dla Ciebie Tatą, wzorem do naśladowania, autorytetem, najlepszym inżynierem, mechanikiem, technikiem, kucharzem, najlepszym ogrodnikiem, lekarzem, psychologiem? Spójrz na Boga. On jest Twoim Ojcem. Twoje życie zaczyna się u Niego. Traktuj Go jako Ojca. 

Choć nasze serca trwają blisko przy Bogu pełnym miłosierdzia, to nasze umysły jeszcze tej cudownej i największej ofiary nie pojmują, kolokwialnie mówiąc, nie ogarniają i tkwią zakorzenione w wizerunku Boga gromowładnego. Jedna z prawd wiary mówi, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, ale często zapamiętujemy z tej prawdy tylko część o tym, że Bóg za złe karze. Zapominamy, że wynagradza za dobro, zapominamy też, że na Jego miłość nie trzeba sobie zasłużyć. On dlatego, że jest naszym Tatą kocha nas bezwarunkowo. Nie za coś, a tylko dlatego, że jesteśmy. To najpiękniejsze, co mogło człowieka spotkać. 

Więc spójrz, On jest Twoim ojcem. I codziennie Ci o tym przypomina. Tylko uwierz. Czas, w którym czekamy na bezpośrednie spotkanie z Nim, w którym oczekujemy Jego pojawienia się na świecie, jest najlepszym czasem do tego, by uwierzyć. Usłysz głos Boga, który mówi do Ciebie "Look, I'm your Father".

Komentarze

  1. Formalnie, Vader w Episode V nie mówi "Luke, I am your father", tylko "No, I am your father". Imię pada w dialogu trochę wcześniej. Co oczywiście nie podważa całości Pani wywodu. Dla ciekawych źródło: https://www.youtube.com/watch?v=h6sj89xgnl4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, doczytałam w sieci (i w przejrzanym fragmencie filmu), że było "no", a nie "Luke", ale jednak dla Star Wars-owego laika kojarzy się ten cytat właśnie z "Luke" na początku. A i bardziej taka forma pasowała mi do idei artykułu. :)

      Usuń
  2. Respect, I niech moc będzie z Tobą ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat mocy też coś będzie - jutro ;)

      Usuń
    2. Co wchodzę to coraz bardziej mnie zadzwiwasz - pozytywnie ma się rozumieć

      Usuń
  3. Piękne jest to co napisałaś.....PIĘKNE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa! Każdy taki komentarz motywuje mnie do dalszego pisania. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch