Mały Książę i Róża

Tegoroczne roraty u Dominikanów w Poznaniu upływają w duchu rozważań Litanii loretańskiej. Dziś, tego niezwykłego maryjnego dnia, rozważaliśmy symbolikę róży - Maryja Róża Duchowna. Jak ojciec kaznodzieja zaczął mówić o różnych nawiązaniach do róży przypomniała mi się róża z "Małego Księcia".


Cała piękna jesteś Maryjo - takie zawołanie wpisane jest w dogmat o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Jest wiele pięknych kobiet na ziemi i w niebie, ale Maryja jest cała piękna, jest tak piękna, że na jej widok człowiek samoistnie się wzrusza, zachwyca. Piękno jest kwestią gustu, ale co do piękna Maryi nikt, kto ją choć raz zobaczy na żywo, nie będzie miał wątpliwości. 

Z Maryją dla ludzi jest zupełnie tak, jak z różą dla Małego Księcia. Dla niego, jego róża była równie piękna, jedyna w swoim rodzaju i wyjątkowa. Taką różą powinna dla nas być Niepokalana. Powinniśmy dbać o Nią i o relację z Nią. Każdego dnia powinniśmy z Nią rozmawiać, podziwiać Jej piękno i nieskazitelność. Maryja jest tą kobietą pośród wszystkich kobiet na świecie, czym była róża pośród innych roślin na planecie, na której mieszkał Mały Książę.



Dzisiejszy dzień jest wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. W Watykanie zostały otwarte Święte Drzwi - Drzwi Bożego Miłosierdzia. Przez te otwarte drzwi Chrystus zaprasza nas do swojego Serca. Otwierając drzwi Bóg staje się dla nas Miłosiernym Ojcem, wychodzi przed te drzwi i oczekuje na nasz powrót jak ojciec z przypowieści oczekiwał powrotu marnotrawnego syna. Te drzwi to drzwi każdego kościoła, to drzwi każdego konfesjonału. Bóg zaprasza nas do siebie, chce z nami porozmawiać, chce poznać faktyczne powody naszego odejścia i hulaszczego życia. Wyciąga do mnie swoje miłosierne ręce i mówi mi - chodź, nie jestem na Ciebie zły, a jeśli zechcesz powrócić będę najszczęśliwszym ojcem na świecie. A jeśli ciężko Ci powracać bezpośrednio do Ojca to spróbuj zrobić to przez ramiona Matki. Do Matki z natury człowiekowi bliżej, a trwający czas adwentu temu sprzyja. Maryja chce nam pokazać oblicze Boga Miłosiernego, przez swoje miłosierdzie chce nas zanurzyć w Miłosierdziu najpełniejszym, boskim. Otwórzmy się na działanie łaski. Dajmy się zanurzyć w Ich Rodzicielskiej Miłości. 

Komentarze

  1. W zasadzie to tak, ale czy róża z "Małego Księcia" prowadzi do czegoś więcej? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Małego Księcia była całym światem - uosobieniem miłości, przyjaźni, nienawiści, tęsknoty, samotności, życia... Gdy spotkał inne róże w ogrodzie dostrzegł, że wprawdzie z wyglądu jest ona taka jak pozostałe, ale to jest ta jedna, jedyna, wyjątkowa. Budziła w nim emocje, powodowała, że miał w życiu cel - tak jak Maryja powinna w nas powodować dążenie do celu - przez utrzymywanie relacji z nią do Nieba. Dzięki Maryi my, tak jak dzięki Róży Mały Książę, nie jesteśmy sami, bo mamy Ją.

      Usuń
    2. Ale róża była całym światem, a czy przypadkiem Maryja nie wskazuje, że całym światem jest Bóg?

      Usuń
    3. Róża budziła w Małym Księciu uczucia, pokazywała mu piękno świata, pokazywała, że każdy powinien mieć kogoś, do kogo warto wracać - tak jak Maryja pokazuje nam, że zawsze warto wracać do Boga. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło