Gwarancja na życie

Od jakiegoś czasu często w okolicy Wielkiej Soboty pojawia się w sieci wiele memów głoszących wieść gminną, że święconka jest przez wielu traktowana jako ósmy sakrament. Sama będąc wczoraj obecna w kościele w czasie święcenia pokarmów zauważyłam obecność wielu osób, których twarze widziałam po raz pierwszy. Dobrze, że przyszli. Bardzo się z tej obecności cieszę. Przykrość sprawia jednak coś innego.



Wielu traktuje święcenie pokarmów jako niezbędny i obowiązkowy element Wielkiej Nocy. Fakt, jest to element istotny, ale bez święconki Chrystus też by zmartwychwstał. Bo zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał! Ale z pewnością nie dzięki temu, że poszliśmy poświęcić pokarmy na wielkanocny stół. Przykre jest to, że wielu z nas idzie do kościoła wyłącznie z koszyczkiem. A przecież w czasie tego święcenia Chrystus w monstrancji, Chrystus leżący w grobie czekał, aż przyjdziemy się z Nim spotkać. Z pewnością byli wśród nas wczoraj tacy, którzy postanowili spotkać się z Nim przy okazji święcenia jajek i szynki. A to chyba powinno być na odwrót...

Uwielbiam wielkosobotnią ciszę. Ona ma swój sens. Jej sens, poza tym, że w ciszy lepiej słyszy się to, co Bóg ma nam do powiedzenia, jest jeszcze jeden. Ta cisza nas do czegoś przygotowuje. Wczorajsza cisza Wielkiej Soboty przygotowała nas do wieczornego uroczystego Gloria i jeszcze bardziej uroczystego Alleluja! Bez tej ciszy miniona noc nie byłaby tak radosna. 

Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli!

Chwała! Alleluja! Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy! Szukamy coraz to nowych kremów i medykamentów, które pozwolą nam przedłużyć życie i witalność. Ładujemy w siebie kilogramy chemii tylko po to, by o rok, dwa, a może nawet tylko miesiąc odłożyć wyjście pierwszych zmarszczek. A dzisiejszej nocy stało się coś, co właściwie powinno tam wystarczyć w zupełności. ŚMIERĆ ZOSTAŁA POKONANA! Nie ma jej. Nie szukaj żywego tam, gdzie znajdują się ci, którzy umarli. Nie musisz też szukać kolejnego zniewalającego i zniewalająco drogiego eliksiru młodości. Chrystus poprzez swoją śmierć na Krzyżu w Wielki Piątek i powstanie z martwych dzisiejszej nocy pokonał śmierć. Wygrało Życie! Śmierć nie ma już żadnych szans, została zdeptana, legła w gruzach wraz z momentem skruszenia głazów, które chroniły grób Jezusa. 

Nie zastanawiaj się więc, co byłoby gdyby. Nie główkuj, jak przedłużyć swoje życie o 5 a może 10 minut. Przyjmij Zmartwychwstałego pod swój dach. Pozwól Mu odmienić siebie. Promieniej radością zmartwychwstania i ogłaszaj innym radosną nowinę, a gwarantuję Ci, że nie pożałujesz, a Twoje życie będzie nie tylko długie, ale wieczne i szczęśliwe, a mając Boga w sercu, już nigdy nie będzie Ci niczego brakowało.

Chrystus zmartwychwstał! Alleluja! 
Życzę Wam wszystkim Kochani wiary, nadziei, miłości na każdy dzień, nie tylko w świąteczny czas i radości z tego, że Życie zwyciężyło nad Śmiercią! Nie umrę, ale żyć będę, bo Pan okazał swoją moc i krusząc mury dał mi zbawienie! 
Alleluja!

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło