#siedemgrzechow - Gniew

Słowniki określają go jako negatywną energię, wywołaną działaniem innej osoby bądź rzeczy. Energia ta przeradza się przeważnie w agresję skierowaną na czynnik, który w nas ten gniew wywołał. Gniew prowadzi do frustracji, krzyku, furii, działania w afekcie, często niekontrolowane wypowiadanie różnych słów i dokonywanie czynów, których niekoniecznie dokonalibyśmy będąc pozbawionymi gniewem. Gniew może też mieć jednak oddźwięk pozytywny i prowadzić do swego rodzaju oczyszczenia. Wszystko zależy od tego, na ile potrafimy kontrolować siebie i wyrażane przez siebie emocje.



Niech nad Waszym gniewem nie zachodzi słońce

O gniewie wiele słów zapisano już w Piśmie Świętym zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Gniew sam w sobie nie jest zły, prowadzi do rozładowania złej energii, wyrzucenia z siebie męczących i niszczących nas od środka emocji. Wydawać by się mogło, że idealnym stanem byłoby tłumienie całego gniewu w sobie, w zarodku, nie ujawnianie negatywnych emocji na zewnątrz, ale wszelkie badania psychologiczne i obserwacje dowodzą, że takie zachowanie znacznie częściej prowadzą do depresji, czy nawet samobójstw. Pan Bóg sam zezwala nam na gniew. Wskazuje jednak, że musimy pamiętać o pogodzeniu się. Trzeba pilnować, aby gniew nami nie zawładnął. Nad naszym gniewem nie może zajść słońce, co oznacza tyle, że gniew nie może nas zdominować, że po kłótni trzeba zawsze przeprosić tych, których obraziliśmy. Wspominał o tym też papież Franciszek mówiąc, że w czasie kłótni mogą w domu nawet latać talerze, ale nigdy nie możemy zapominać o tym, by pogodzić się przed snem. 

Gniew zanika z czasem

Zanim coś zrobisz, zamknij oczy, policz do dziesięciu, wykonaj kilka głębokich wdechów. Każdy z nas ma jakieś sposoby na rozładowywanie złej energii. Może dla Ciebie to posłuchanie ulubionego zespołu, obejrzenie ulubionego filmu, pójście na spacer, zjedzenie tabliczki czekolady. Czasami uspokojenie nerwów jest lepsze niż bezmyślne wyrzucenie wszystkiego z siebie. Znajdź metodę idealną dla swojego organizmu i swojej psychiki. A jeśli już decydujesz się na krzyk, niech będzie to krzyk przemyślany, a nie odruchowe obrzucanie innych nieuzasadnionymi pretensjami. Dajmy sobie czas. Zamiast krzyknąć zamknij się w pokoju, a do rozmowy wróć, gdy ochłoną emocje. To właśnie one wpływają na nasze, często niechciane, zachowanie.


Nie zrzucaj gniewu na innych

Często zdarza się tak, że wyładowujemy swój gniew na ludzi bądź przedmioty, które nie są za ten gniew w ogóle odpowiedzialne. Ktoś zdenerwował nas w pracy, ale zamiast jemu, obrywa się naszym domownikom. Z rzeczami jest jeszcze gorzej i trudniej. To w zasadzie głupie denerwować się na przedmioty. To tylko tak zwana złośliwość rzeczy martwych, nie musisz od razu wyrzucać telewizora, który nie działa za okno, nie musisz zbijać kubka, bo oparzyłeś się herbatą, czy wściekać się na wszystko dookoła, bo przypalił Ci się obiad. Życie bez nerwów jest zdecydowanie lepsze i przyjemniejsze. Naucz się panować nad swoim gniewem, a gdy jednak zdarzy Ci się czasem na kogoś wybuchnąć idź i przeproś, gdy już dojdziesz do siebie. Wyrzucaj swój gniew, ale nie rób tego z krzywdą dla innego człowieka. Pamiętajmy, że ludzie, którzy żyją obok nas również mają uczucia, a gniew, którym właśnie przed chwilą kogoś obdarowaliśmy może czasem wrócić do nas ze zdwojoną siłą. Przez nasz gniew cierpią też często inni, nie niszczmy więc wzajemnych relacji przez samolubne myślenie o sobie i swoich, często wyolbrzymionych problemach.

Komentarze

Przeczytaj również

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Bezwstyd czyli co?