#siedemgrzechów - Lenistwo

Zmagamy się z nim na każdym kroku. Rano nie chce nam się wstać do pracy bądź szkoły. W pracy nie chce nam się wykonywać zadań, które polecił nam szef. Po pracy nie mamy chęci na zrobienie zakupów, ugotowanie obiadu, posprzątanie domu. Nie chce nam się wyjść z dziećmi do parku, poczytać książki, wyjść ze znajomymi do pub'u. Tak jak pycha jest podstawą wszystkich grzechów i z tego powodu została umiejscowiona na pierwszym miejscu, tak lenistwo niejako jest koronacją pozostałych, podsumowaniem. Podobnie jak z pychy, tak i z lenistwa wywodzą się inne grzechy.


Grzech zaniedbania

Lenistwo sprawia, że zaniedbujemy coraz więcej spraw w naszym życiu. Zawalamy terminy, nie wywiązujemy się z zadań, których się podjęliśmy. Lenistwo wpływa też na jakoś naszej wiary i relacji z Bogiem. Człowiek leniwy choćby nie wiem, jak się nudził, nie weźmie do ręki różańca, czy Pisma Świętego, bo w modlitwę, czy czytanie Bożego Słowa trzeba włożyć trochę wysiłku, a to dla leniuszka już za dużo. Leniwa osoba zaniedbuje relacje rodzinne tłumacząc się brakiem sił, zmęczeniem, brakiem czasu. Jeżeli jestem leniwy to nie mam szans na awans w pracy, na dobre oceny w szkole i na studiach. Będąc permanentnie leniwym zaniedbuję Pana Boga, zaniedbuję ludzi wokół mnie i zaniedbuję siebie. Popadam w marazm, z którego trudno wyjść, ale nie jest to niemożliwe, trzeba tylko wziąć się w garść i zacząć działać.

Grzech marudzenia

Ludzie leniwi szybko i często się nudzą. Z jednej strony nic nie chce im się robić, z drugiej ciągle narzekają na brak ciekawych programów w TV, na brak zajęcia, które mogliby wykonywać, brak ciekawych książek, gier planszowych. Nudzi ich spacer, bo to długa i monotonna czynność. Z tego rodzi się grzech narzekania. Zamiast cieszyć się otoczeniem, podziwiać Boże Stworzenie osoba leniwa będzie narzekała na wszystko. Nic jej się nie podoba, ale jednocześnie nie wykazuje woli podjęcia działania w celu zmiany tego, co ją tak bardzo drażni. Swoim narzekaniem w konsekwencji zaczyna drażnić innych ludzi, co powoduje kłótnie i spory, a to prowadzi do niszczenia relacji międzyludzkich. Narzekać może ktoś, kto podjął jakieś działanie. Narzekanie z perspektywy leżenia na kanapie i nie kiwnięcia palcem jest bezpodstawne i nie powinno mieć w ogóle miejsca. Nie należy mi się głos w jakiejś sprawie, jeśli nie podjąłem działania, by tę sytuację zmienić. Lenistwo odbiera mi prawa do wypowiedzi i narzekania.


Grzech bierności

Lenistwo = bierność. Taka osoba utrudnia życie sobie i innym. Bóg potrzebuje aktywistów, świat potrzebuje aktywistów. Nie pochwalam tu oczywiście wszechobecnego owczego pędu i pogoni świata za wszystkim i za niczym byle tylko gonić. Popieram natomiast zdrowy aktywizm, który może trwale i dobrze zmieniać życie leniwca i życie ludzi wokół leniwca. Zamiast ciągłego narzekania na sytuację w swojej pracy, szkole, miejscowości, na sytuację w Kościele itp. proponuję wziąć sprawy w swoje ręce. Oczywiście, że samemu się świata nie zbawi, ale im więcej zdrowych aktywistów tym szanse na ewentualne zmiany są dużo większe. Nie bądź kanapowcem. Wstań i działaj. Wyciągnij ręce do pracy nad sobą i swoim otoczeniem, a efekty tej pracy będziesz mógł później z dumą i uśmiechem na twarzy, a nie z posępną miną, podziwiać z perspektywy kanapy, ale nie w postawie biernej i leniwej, ale zasłużenie odpoczywając po dobrze zrobionej akcji. 

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch