Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

#dekalog - 1. Bogowie

Obraz
Ja jestem Pan Bóg twój, który Cię wywiódł z ziemi egipskiej z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.  Każdy z nas ma wielu Bogów choć nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. W wyznaniu wiary przyrzekamy, że wierzymy tylko w jednego Boga, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Jesteśmy przywiązani do wielu rzeczy i osób, bez których nie wyobrażamy sobie życia. Uzależniamy się od różnych praktyk, czynności, zapachów, przedmiotów, słów, smaków. To wszystko staje się wówczas dla nas małymi bożkami, czymś, czemu poświęcamy swój czas, energię, emocje. Bywa też tak, że tym małym bożkom poświęcamy więcej uwagi niż Bogu, który jest Wszechmocny i w którego tak mocno wierzymy - a przynajmniej tak wyznajemy.


(nie) TYLKO DLA DOROSŁYCH

Obraz
Szczęść Boże w nowym roku! Pewnie niektórzy z Was pomyślą, że upadłam na głowę witając się tak z Czytelnikami w środku listopada, ale dla nas, katolików, właśnie dziś jest pierwszy dzień nowego roku - nowego roku liturgicznego. Ten dzień to także pierwszy dzień adwentu - okresu w Kościele, który przeważnie nazywany jest czasem radosnego oczekiwania, czy czasem czuwania. Kojarzymy je z roratami, czyli mszami ku czci Najświętszej Maryi Panny, na które dzieci przychodzą z lampionami, robią dobre uczynki w zamian, za które otrzymują na 24h figurkę NMP do domu, zbierają jakieś naklejki, czy inne obrazki. A ja Wam dziś opowiem o Adwencie dla dorosłych. 

Pamiętasz, była jesień...

Obraz
Znamy doskonale opowieści o złotej pięknej jesieni, polskiej jesieni, o kolorowych liściach, złocistych parkach. Bywa, że jesień pokazuje swoje ładniejsze oblicze, ale zdecydowanie, co widzi chyba każdy (przynajmniej w Polsce) spoglądając teraz przez okno, przez większość swoich dni Pani Jesień jest smutna, szara, wiejąca chłodem i niezachęcająca do jakichkolwiek aktywności, uśmiechu i entuzjazmu. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto lubi taką aurę, ale takich ludzi jest chyba niewielu. Większość z nas woli, gdy na niebie świeci słońce zamiast, gdy leje się z niego deszcz. A jednak, mimo to pozwalamy sobie na to, by nasze życie było tylko jesienią. Jak?



Jezus za kierownicą

Obraz
Po naszych drogach jeździ mnóstwo samochodów, znacznie więcej niż miało to miejsce chociażby kilkanaście lat temu. Parkingi pękają w szwach. Ze względu na zwiększoną ilość pojazdów na ulicach dużo łatwiej też dziś o wypadek komunikacyjny. Takie wypadki komunikacyjne dzieją w życiu każdego z nas. Śmiałabym postawić tezę, że każdy z nas był już kiedyś choć raz uczestnikiem wypadku samochodowego. 






Audyt wyborczy

Obraz
Hucznie w mediach odbyło się wybranie przez Polaków podczas uroczystej Mszy Świętej w Łagiewnikach Jezusa Chrystusa na Króla. Gdzieś na Twitterze, ktoś wypowiedział się, że jakby wiedział wcześniej o tych wyborach to z chęcią ten jeden raz poszedłby oddać głos. Chcę Wam powiedzieć dziś o moim wyborze. Wyborze, którego dokonałam nie dziś, a pięć lat temu. 

Bóg ENTER

Obraz
W dobie cyfryzacji i informatyzacji przyzwyczailiśmy się do tego, że praktycznie wszędzie mamy dostęp do darmowego Wi-Fi, czy miejsca, w których możemy podłączyć nasze sprzęty do prądu. Dostosowujemy urządzenia do swoich upodobań, preferencji, trybu życia. Gdy stajemy w obecności Boga wydaje nam się, że dalej żyjemy w wirtualnym świecie. Chcielibyśmy kliknąć enter, wcisnąć guzik na pilocie, by Bóg zadziałał tak, jak akurat oczekujemy.

Potrzeba człowieka

Obraz
Prawdopodobnie każdy z nas znalazł się w życiu w sytuacji, kiedy chciał być zupełnie sam. Odcinamy się wówczas od ludzi, którzy nas otaczają, z nikim nie rozmawiamy, unikamy kontaktów z kimkolwiek. Idziemy na długi spacer, zamykamy się w pokoju, zakładamy słuchawki na uszy i zanurzamy się w otchłaniach muzyki. Nie każdy z nas jednak wie, że jest to wbrew naturze człowieka i że nasze naturalne potrzeby są nieco inne. 

Represje, szykany, terror kontra stabilizacja życiowa

Obraz
Żyjemy w ciągłym zamartwianiu się o to, co będzie jutro. Nasze myśli pochłania przerażenie o to, czy będziemy w stanie zapewnić byt sobie, swoim dzieciom. Marzymy o stabilizacji życiowej, finansowej. Rzadko jednak zastanawiamy się nad stabilizacją naszej duszy, a to przecież ją zabierzemy ze sobą na zawsze.