Represje, szykany, terror kontra stabilizacja życiowa

Żyjemy w ciągłym zamartwianiu się o to, co będzie jutro. Nasze myśli pochłania przerażenie o to, czy będziemy w stanie zapewnić byt sobie, swoim dzieciom. Marzymy o stabilizacji życiowej, finansowej. Rzadko jednak zastanawiamy się nad stabilizacją naszej duszy, a to przecież ją zabierzemy ze sobą na zawsze.


Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie. 

Dbanie o relacje z Bogiem powinny zaprzątać nasze myśli w pierwszej kolejności. Znane jest nam wszystkim oklepane już powiedzenie, że, gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko jest na właściwym miejscu. Dziś jest niedziela. Zastanów się, czy w taki sam sposób, w jaki myślisz o obowiązkach w pracy, szkole, na studiach, myślisz o obowiązkach jakie masz wobec Boga. Czy z taką samą gorliwością, z jaką obliczasz kolejne tabele liczb w pracy, idziesz na Mszę Świętą, czy przyjmujesz Eucharystię? Zabierasz pracę do domu? A modlisz się w domu, czy tylko w murach świątyni?

Nikt nie mówił, że będzie lekko. Nikt nie mówił, że wszyscy będą prokościelni, proreligijni i że nikomu nie będzie przeszkadzało to, że wierzymy i chcemy się modlić. Różnimy się od siebie nie tylko wyglądem, ale też, a może przede wszystkim, poglądami i to jest piękne. Będą nas prześladować, zapowiedział to sam Chrystus, nie owijając w bawełnę, uprzedził nas, co nas czeka. Uprzedził nas o tym, że w rodzinach powstaną rozłamy i jedni staną przeciwko drugim. Ale tylko najwytrwalsi zostaną wprowadzeni przez bramy Raju do Królestwa. 


Modlimy się za tych, których prześladują. To nie działo się tylko w okresie trwania Cesarstwa Rzymskiego. Nie tylko Neron podnosił rękę na chrześcijan. Każdego dnia ktoś wyśmiewa innych za ich wiarę. Każdego dnia ktoś na świecie umiera stając w obronie Boga. Oni już wybrali. Oni zbudowali i budują swój dom na trwałym fundamencie. Prześladowani, nie ważne, czy w biednej prowincji afrykańskiej, czy w bogatym mieście europejskim, czy azjatyckim, wszyscy budują swoją życiową stabilizację na Chrystusie. Umierają, bo płonie w nich ogień wiary. Modląc się za nich módlmy się również za nas, byśmy potrafili brać z nich przykład. By ofiara ich życia zmieniała nasze podejście do codzienności. By byli dla nas wzorcem do budowania swojego życia na stabilizacji, która ma na imię Jezus Chrystus, Bóg.


Zachęcam i zapraszam do wzięcia udziału w konkursie - szczegóły na Facebooku
/ link u góry strony /

Komentarze

  1. kiedy człowiek powraca do harmonii z przyrodą - jest stabilizacja, polecam książki Anaatazji

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło