Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Słowo zamieszkało między nami

Obraz
Przyszedł ten dzień. Dzień, na który czekaliśmy przez ostatnie 4 tygodnie. Narodziło się oczekiwane Dziecię. I co dalej?

#dekalog - 9. i 10. Pożądanie

Obraz
Nie pożądaj żony bliźniego swego... ...ani żadnej rzeczy, która jego jest
Ostatnie dwa z dziesięciu przykazań postanowiłam połączyć w jeden artykuł. Nie widzę większej potrzeby, by je rozdzielać, bo osobno na temat cudzołóstwa i kradzieży już pisałam. Pewnie niejeden raz zastanawiałeś się dlaczego Bóg tak sobie upodobał te dwa grzechy, że wspomina w przykazaniu o nich aż dwa razy. Przykazanie dziewiąte i dziesiąte nie są jednak wprost przykazaniami o seksie i przywłaszczaniu sobie cudzych rzeczy. Kluczowym słowem tych dwóch przykazań jest pożądanie.

#dekalog - 8. Kłamstwo

Obraz
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu
Jak często zdarza nam się kłamać? Kto kłamie częściej - mężczyźni, czy kobiety? Jakie są najczęstsze powody kłamstw?  Odpowiedzi na te pytania jest wiele, tak wiele, ilu ludziom je zadamy. Bóg ma na nie jednak jedną odpowiedź - nie kłam. Nie ściemniaj, nie oszukuj, nie kombinuj, bo kłamstwo to nie tylko mówienie nieprawdy - tworzyć fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu można nie tylko mówiąc o nim nieprawdziwe rzeczy w sądzie.

#dekalog - 7. Kradzież

Obraz
Nie kradnij
Czas na kolejne niby krótkie i z pozoru wypowiedziane wprost przykazanie. Jak się pewnie jednak domyślasz, kryje się za nim drugie dno. Zakaz kradzieży to nie tylko zakaz pójścia do sklepu i zabrania sobie produktów do domu bez zapłacenia za nie, lub zakaz dokonywania napadu na bank. 




#dekalog - 6. Cudzołóstwo

Obraz
Nie cudzołóż
Co to w ogóle za słowo jest - cudzołóstwo? Język się łamie, chociaż nie powiem, ładnie świszczy po polsku. Do czego sprowadzamy szóste przykazanie i że stawiamy je często na pierwszym miejscu w dekalogu - chociaż Bóg podarował nam zupełnie inną ich kolejność - wszyscy chyba doskonale wiemy. Pisałam też o tym w jednym z artykułów na temat siedmiu grzechów głównych, gdy pisałam o nieczystości.


#dekalog - 5. Zabójstwo

Obraz
Nie zabijaj
Nie ma w całym dekalogu chyba bardziej wprost wypowiedzianego przykazania, czy raczej zakazu, bo w końcu zaczyna się od słowa "nie", co oznacza nie mniej, nie więcej niż "nie wolno", czy "zabraniam", niż seria przykazań od piątego do dziesiątego. Takie są jednak tylko pozory. W rzeczywistości piąte przykazanie, choć składa się tylko z dwóch krótkich słów, ma o wiele szersze znaczenie niż zwykły zakaz mordowania. Odnosząc się do przykazań bożych jako do wskazówek a nie zakazów można też uznać, że piąte przykazanie to polecenie szanowania życia. 

#dekalog - 4. Rodzice

Obraz
Czcij ojca swego i matkę swoją
Każdy człowiek ma jakiegoś ojca i jakąś matkę - musiało przecież dojść do momentu zapłodnienia i do momentu narodzin. Czwarte z przykazań bożych mówi o tym, by szanować swoich rodziców. Począwszy od tych, którzy stoją za naszym pojawieniem się na świecie (uwzględniając w tym także Boga Ojca) po tych, którzy mieli i mają wpływ na to, kim jesteśmy, jacy jesteśmy, jakie postawy przyjmujemy w życiu. A co z tymi, których rodzice biologiczni oddali do domów dziecka, porzucili na ulicy, lub którym rodzice już umarli i pozornie nie mają rodziców?

#dekalog - 3. Niedziela

Obraz
Pamiętaj aby dzień święty święcić
Z reguły sprowadzamy świętowanie dnia świętego do pójścia na niedzielną Mszę świętą, ewentualnie do pójścia dodatkowo do kościoła w święta nakazane. W większości przypadków świętowanie tych dni kończy się na odbębnieniu obowiązku mszalnego, często pomiędzy innymi zajęciami, głównie z tradycji, albo żeby babcia/mama nie krzyczała, niż z własnej, nieprzymuszonej woli spotkania z Bogiem obecnym w Eucharystii. Święcenie, czy raczej świętowanie dnia świętego nie jest jednak tak płytkie, by obejmowało tylko Mszę. To przykazanie ma znacznie głębszy sens i stawia znacznie więcej warunków niż nam się wydaje.



#dekalog - 2. Imię

Obraz
Nie będziesz brał imienia Pana Boga swego na daremneDrugie przykazanie odnosi się do imienia. Nie chodzi tu jednak o takie imię, jakie nosi każdy z nas, jakie wpisujemy w dokumentacje, czy podpisując się na sprawdzianie z matematyki. W czasach Abrahama i Mojżesza imię oznaczało coś wyjątkowego, świadczyło o osobie, która je nosiła. Imię było przypisane do danej osoby, każdy miał inne. Wyjątkowe było też imię Boga, którego ówczesnym w ogóle nie wolno było wypowiadać, nam natomiast wolno, ale tylko w słusznej sprawie.