Inna droga

Podczas, gdy nasi bracia w wierze na Wschodzie świętują dziś narodziny Chrystusa, my w Kościele Rzymskokatolickim obchodzimy Uroczystość Objawienia Pańskiego zwaną potocznie świętem Trzech Króli. Dlaczego? A no dlatego, że wspominamy w dniu dzisiejszym trzech Magów, Mędrców, Władców (jak zwał tak zwał), którzy przeszli setki a może nawet tysiące kilometrów, by oddać należytą cześć nowonarodzonemu królowi, którym był Jezus. 

Ku uciesze niektórych i zmartwieniu innych nie będę się jednak skupiała dzisiaj na tym, czy na drzwiach naszych domów powinno być napisane C+M+B przyniesioną z kościoła poświęconą kredą, czy może jednak K+M+B. Pozostawię to mądrzejszym ode mnie uczonym teologom. Nie będzie też o tym, że złoto, kadzidło i mirra i że właściwie to nie wiadomo, czy i co tak naprawdę przynieśli ze sobą królowie, ani czy faktycznie nastąpiło to w takim odstępie czasu od narodzenia Pana, w jakim my to świętujemy w dniu dzisiejszym. 


Pragnę dziś skupić się na końcowych słowach Ewangelii wg. św. Mateusza mówiące o powrocie Mędrców do swoich domów po złożonej wizycie u Maryi, Józefa i Jezusa. Ewangelista podaje nam, iż inną drogą udali się do swojej ojczyzny Ewangelista podaje wprawdzie, iż zrobili to po tym, gdy we śnie otrzymali znak, by nie wracać do Heroda - o co ich prosił, gdy byli u niego przed wizytą u Jezusa - ale słowa o powrocie inną drogą można zinterpretować w różnorodny sposób. 

Trzej Królowie wprawdzie udali się w drogę, by pokłonić się nowonarodzonemu władcy, jednemu z nich, czyli możnych tego świata. Prawdopodobnie zrobili to dlatego, że tak wypadało, należało się królowi, by został powitany na tym świecie przez innych królów, takie obyczaje. Jednak, gdy dotarli do domu Maryi, Józefa i Jezusa dotarło do nich, iż nie jest to król taki sam jak oni, czy inni władcy panujący na świecie. Spotkali Boga. Powrót inną drogą oznaczać więc może nawrócenie. Kto raz spotka Boga wraca z tego spotkania odmieniony.

Spotkanie Mędrców z Jezusem można porównać do naszych spotkań z Bogiem zarówno tych podczas każdej Mszy świętej jak i tych, gdy odchodzimy pojednani z Nim od krat konfesjonału. Wracamy do naszej codzienności inną drogą - drogą, po której idzie z nami Bóg. Droga to synonim życia. Po spotkaniu z Bogiem i uwierzeniu w Niego nasze życie nabiera innego znaczenia, wchodzi w inne tryby, w naszych głowach i sercach pojawiają się inne cele i inne perspektywy dążenia do realizacji tych celów. Trzej królowie inną drogą wrócili do domu, po spotkaniu z Bogiem odmieniło się ich życie, ale musieli prawdziwie uwierzyć i dopuścić do siebie tę rzeczywistość. Ile razy idziesz na spotkanie z Bogiem bo tak wypada, bo mama kazała, albo babcia będzie krzywo patrzyła, jeśli nie pójdziesz? Ok, pobudki do chodzenia do kościoła mogą być różne, nie zawsze zbożne, jednak czy po swoich spotkaniach z Bogiem wracasz do domu inną, czy ciągle tą samą drogą? Czy po spotkaniu z Bogiem coś się w Tobie zmienia, czy może ciągle jeszcze nie dokonało się w Tobie nawrócenie?

Komentarze

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch