Piękny ślub i co dalej? Dlaczego małżeństwo jest dla mnie ważne?

Żyjemy w czasach instant. Wiele rzeczy jest z nami na chwilę. Nikt już nie naprawia zepsutego telefonu, komputera, czy roweru, bo często taniej, szybciej, łatwiej jest po prostu kupić całkowicie nowy przedmiot. W takiej rzeczywistości musi się współcześnie odnaleźć miłość. Z taką rzeczywistością zderzają się współczesne małżeństwa.

Będąc w przededniu własnego ślubu często analizuję potrzebę, sens i ideę zawierania sakramentu małżeństwa. Śledząc przy tym liczne fora internetowe przeżywam niejednokrotnie małe załamanie nerwowe widząc, jak wiele osób nie ma świadomości tego, że ślub kościelny to nie tylko piękna uroczystość w zabytkowej świątyni, a po niej huczne wesele w niemniej okazałym pałacu. Ślub kościelny to nie tylko umowa cywilna między dwojgiem ludzi, którzy od teraz postanawiają tworzyć wspólne gospodarstwo domowe. Ślub kościelny to sakrament, z taką samą wagą, jak sakrament chrztu, bierzmowania, czy komunii i z prawdopodobnie jeszcze większymi skutkami i odpowiedzialnością niż wspomniane.

"Miłość to wierność wyborowi"

Jeden z moich ulubionych cytatów ze świętego Augustyna. Jeśli wybieram tę jedną, konkretną osobę i w końcu przychodzi ten dzień, kiedy ślubuję jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską, kiedy ślubuję, że będę z nią aż do grobowej deski, to ślubuję właśnie tej wybranej osobie miłość dopóki śmierć nas nie rozłączy. Nawet jeśli po drodze pojawią się inne miłostki, zauroczenia i zakochania to najważniejsza jest wierność przysiędze i lojalność wobec osoby, której ślubowaliśmy. Po drodze, przez pierwszy rok, dekadę, czy kolejne 30 lat małżeństwa, może się wydarzyć bardzo wiele, ale nic, co by się nie wydarzyło, nie zmienia treści danej przysięgi. 
Nasze predyspozycje genetyczne, psychiczne, wiele czynników zewnętrznych, ale także wewnętrznych (w nas samych i między nami a naszym małżonkiem), mogą spowodować, że będziemy mieli ochotę spakować walizki i opuścić tego człowieka, któremu złożyliśmy przysięgę. Jeśli pójdziemy za tą pokusą, pokażemy swoją słabość i jednocześnie swój stosunek do żony/męża i do sakramentu, który wspólnie przyjęliśmy. Sęk w zachowaniu wierności wyborowi, którego dokonaliśmy ileś lat wcześniej. 


Dobre przygotowanie w okresie narzeczeństwa, formacja narzeczeńska to jedna z podstaw udanego małżeństwa. Chodzi mi tu jednak nie tylko o przygotowanie do ślubu, jako tego jednego dnia, kiedy w odświętnych strojach stoimy obok siebie w kościele i wobec Boga i gości składamy sobie przysięgę. Dużo ważniejsze jest przygotowanie do małżeństwa w ogóle. Małżeństwo nie kończy się ślubem, ono się ślubem dopiero zaczyna. 
Nawet najpiękniejsza oprawa ślubu, najlepszy chór kościelny, najładniej pachnące kwiaty, najśliczniejsza suknia, najbardziej elegancki garnitur nie uczynią małżeństwa naprawdę ważnym i szczęśliwym dla samych małżonków. Aby małżeństwo miało dla nas realną wartość musimy podejść do niego na poważnie, nie na chwilę, nie na kilka lat i nie "jakoś to będzie". 



Dobrze, by w narzeczeństwie wyrobić nawyk wspólnej modlitwy. Z doświadczenia wiem, jak dobrze wpływa na relację wspólne odmawianie brewiarza (chociażby jednej części - np. Nieszporów), różańca, koronki do Bożego Miłosierdzia - można praktykować nawet przez telefon. Dbajmy (także później, w małżeństwie) o swój wzajemny rozwój duchowy. 
Zadbajmy też drodzy Narzeczeni o dobre przeżycie nauk przedmałżeńskich. Pójdźcie na nie razem, dyskutujcie w domu, w kawiarni, przy kolacji na tematy, które zostały poruszone danego dnia. Poznajcie swoje opinie w kontrowersyjnych kwestiach. to właśnie jest czas, kiedy jeszcze możecie się wycofać. Niech nie będzie to coś, co trzeba odhaczyć wśród załatwiania innych okołoślubnych spraw jak kosmetyczki, zespołu i fotografa. Przygotowania zewnętrznej oprawy dnia ślubu są ważne, piękne otoczenie sprzyja lepszemu przeżywaniu tej wyjątkowej chwili, ale nie są najważniejsze. Najważniejsze to gotowość do przyjęcia sakramentu - takiego, który przyjmuje się raz na całe życie. 



Dlaczego małżeństwo jest dla mnie ważne? 

Na to pytanie powinni sobie odpowiedzieć wszyscy narzeczeni. Często zderzam się ze stwierdzeniem, że małżeństwo niczego nie zmienia, może poza nazwiskiem w dowodzie. Chcę zawrzeć sakrament małżeństwa bo kocham swojego narzeczonego, ale nie tylko miłość ma tu znaczenie. Z miłości moglibyśmy przecież podpisać papier w urzędzie i też byłoby uroczyście i też nazywalibyśmy się w świetle prawa mężem i żoną. Sakrament jest jednak dla mnie ważny dlatego, że ja chcę tę naszą relację, te nasze wspólne życie, naszą rodzinę, którą będziemy tworzyć, powierzyć Panu Bogu. Nie ma lepszej opieki dla małżonków i ich dzieci niż Opatrzność Boża. Nie można oddać się w lepsze ręce niż w ręce Ojca, który chce dla swoich dzieci jak najlepiej. 
Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela powie ksiądz błogosławiąc nas na dalsze wspólne lata. To ogromna odpowiedzialność, której mam świadomość, ale którą chcę przyjąć na swoje barki. To stanowi dla mnie o ważności małżeństwa - odpowiedzialność za drugą osobę wobec niej i wobec Boga. 
Sakrament nie sprawi, że w naszym małżeństwie nie będą się pojawiały trudności, że nie będziemy się kłócili i że nie będziemy chcieli pakować walizek swoich, lub sobie nawzajem. Ale dzięki Bożemu błogosławieństwu będzie nam łatwiej to wszystko znieść. Łatwiej będzie nawzajem siebie przepraszać i nawzajem sobie wybaczać, mając choćby z tyłu głowy (a daj Bóg z przodu!), że za naszym małżeństwem stoi Bóg i że jesteśmy związani sakramentalnym węzłem małżeńskim. Sakrament pomoże nam nie rzucić wszystkiego w kąt jak zepsutą rzecz, ale da nam narzędzia i instrukcję, dzięki którym poskładamy nasze małżeństwo śrubka po śrubce na nowo.

Komentarze

  1. Witam! Z całego serca podziwiam dobre postępowanie oraz kłaniam się z szacunkiem dla tak głębokiej wiary. Serdecznie proszę o słowa wsparcia w mojej wędrówce ku wierze dla zagubionej owcy, która pragnie zbliżyć się do Boga i zostawiam swój adres na bloga, na którego zapraszam. Bardzo potrzebuję pomocy i mam nadzieję na dobre słowo. https://bitterpath.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Skoro już tu jesteś, zostaw po sobie ślad. Chętnie poznam Twoje zdanie na ten temat i podziękuję Ci za wizytę.

Przeczytaj również

Bezwstyd czyli co?

Mowa jest srebrem, milczenie złotem, a foch to foch

Światło